Rebelia
Użytkownik-
Postów
3 632 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rebelia
-
[videoyoutube=ps_x02tJT7A][/videoyoutube]
-
Komplementy
-
Mnie jak zwykle kawa z rana
-
Niby ja też, ale powiedzmy, że stopuję z tym
-
Pojęcia nie mam, w sumie to nie jestem nawet głodna, ale odzywa się we mnie klasyczny pochłaniacz. Chyba stanie na jakimś owocu
-
Ty pesymistka, a ja dzisiaj rzygam tęczą, czas coś zeżreć
-
Ratunek, nie ratunek. Prawda jest taka, że on zasadniczo niczym się już "ratować" nie musi. Ma takie grono fanów, którzy będą mu zarzygane buty pastować. No i też z innej beczki, napisał tyle pozycji, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dla Ciebie jedna pozycja może być słaba i możesz mówić, że King się kończy, dla innego może być arcydziełem wnoszonym pod niebiosa. Dlatego cieszy mnie to, że mamy taki wybór gatunków, książek, autorów, bo nikt nie musi się do niczego przekonywać. Dla mnie to jedna z lepszych pozycji i notabene pierwsza jaką przeczytałam z jego 'produkcji'. No nie wiem, tak jak napisałam, o gustach się nie dyskutuje, możemy sobie tylko luźno wymieniać zdanie, bo mam kilka strzałów, do których nikt mnie nigdy w życiu nie przekona i dla mnie będą po wsze czasy niezjadliwe. Philip K. Dick dla przykładu. Albo nawet już z tego Kinga przemaglowanego, Łowca Snów.
-
Desperacja długo się rozkręca, ale jak już wpadnie w wir wydarzeń, to cieżko się oderwać. Od siebie polecam Wielki Marsz, do tej pory najlepsza książka Kinga, jaką kiedykolwiek przeczytałam. Mroczna Wieża - nie każdemu do gustu przypadnie, ale mnie się akurat bardzo podobała. Z książek się nie wyrasta, zmieniają się tylko upodobania. Brzmi to trochę jakbyś napisał "ja już wyrosłem z pasztetu i wolę kabanosy" Atego, z Bastionem to faktycznie książka wielka cegła i ciężka, słabo się to w łóżku czyta
-
deader, King w którymś wywiadzie, jakoś nie tak dawno temu powiedział, że zmienia się poczucie strachu. To, co kiedyś było straszne, potrafiło przerazić i zmrozić krew w żyłach, dzisiaj jest czymś oklepanym i na dobrą sprawę normalnym. Mówił też, że ciężko jest przestraszyć aktualnego czytelnika. I w sumie trochę racji miał. Strach jest teraz na trochę innym levelu niż kiedyś, ale nie powiedziałabym, że wszystkie jego książki z ostatnich lat lecą na łeb na szyję. Po prostu chyba zależy od powieści, bo Ręka Mistrza była na ten przykład bardzo dobra, ale o gustach się nie dyskutuje :)
-
[videoyoutube=NbOCF9zYgHc][/videoyoutube]
-
Miłość mojego życia Kawa zawsze przy mnie.
-
EHEHEHEHEH
-
Też mnie wkurza syndrom tzw. "wyżej sram niż dupę mam". A z innej beczki dzisiaj właśnie zaliczyłam pierwszą randkę z uspokajaczami. O ludzie, jak ja nie lubię dobrych rad udzielanych przez wszystkich dookoła. Przy czym te dobre rady często nie mają przełożenia na rzeczywistość i, co chyba najlepsze, nijak się mają do dyskutowanego problemu.
-
Co ja czytam Znałam kiedyś jakąś parkę, laska była bi, koleś no wiadomo, chciał dwie pieczenie na jednym ruszcie. Zarejestrowali się kiedyś na jakimś forum z seksami i szukali sobie par/singli do kooperacji. Gorzej, że wstawili tam swoje twarze, a gościu był pracownikiem całkiem poważnej korpo
-
Bez jaj, jaka perfekcyjna pani domu
-
Aranjani, cały ten czas sprzątałaś?
-
kupmitrumne, taa, a na urnę Twój psychiatra przylepi naklejkę "Dzielny Pacjent"
-
Pewnie tyra za wszystkich i pakuje przesyłki. Albo je targa. Albo wybitnie złośliwym klientom pluje do kremów.
-
Za każdym razem, kiedy ktoś gada o robocie, przypomina mi się office cat i boss dog
-
Kestrel, no powiedzmy, że tak. Zastosuję taryfę ulgową.
-
I nie ma w tym nic śmiesznego, bo ja też. Ale kończy mi się miejsce w lodówce na półce i trzeba będzie część wywalić gdzieś. A swoją drogą teraz tak obczajam stronę, fajne rzeczy, szczęśliwie nie tylko do paznokci, bo w tym zakresie ogarniam tylko absolutne podstawy i pewnie też coś zamówię. Kiedyś
-
Kestrel, kołuj teraz jakieś rabaty dla koleżanek z forum