Rebelia
Użytkownik-
Postów
3 632 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rebelia
-
slow motion, co chciałabyś zdawać na maturze? Poza tym,
-
Kalebx3, albo po prostu dobrze się czuli w swoim towarzystwie. Bez przesady, to nie był zlot emerytów i rencistów
-
slow motion, ja też pamiętam, sam proces poznawania i podawania rąsi był dla mnie motywem mega stresującym, ale wszyscy byli już dość mocno wyluzowani
-
Ok, przeglądnełam kilkanaście postów wstecz i już wiem o co wam chodzi
-
Arturówek
-
Kaaawaaaa, kawusia moja kochana
-
Ludzie chodzący całym chodnikiem. Motyw turysty, pooglądam, pospaceruję, a ja mam ochotę kopnąć takiego delikwenta w tyłek i uciec z dziewiczym śmiechem.
-
Drugi wieczór bez lęków
-
Indifference1, Aurora92, przypomniałyście mi o filmwebie, dawno nie zaglądawszy, thx
-
No siema, co tam jak tam?
-
TEUFEL, Amerykanie ogólnie słyną ze świetnych teorii, np gdzieśtam w Staniszczach kiedyś doszli do wniosku, że święty mikołaj istnieje i używa nanotechnologii.
-
No i bardzo dobrze. Wiesz, znam paru ludzi, którzy zaczynali z pułapu robienia bardzo słabo płatnych rzeczy, które jednocześnie sprawiały im przyjemność. Aktualnie nie bidują, w trakcie wykształciły się nowe pomysły na przyszłość i okazało się, że warto. Jeśli chodzi o kasę, to tym bym się nie sugerowała. Pielęgniarstwo i ratownictwo medyczne są początkowo słabo płatne, ale można szybko wejść w całą pajęczynę powiązań + zajęć poza etatem. Leć śmiało w to, jeśli Cię pielęgniarstwo kręci bądź cokolwiek innego. Frank Zappa kiedyś powiedział "Jeśli skończysz prowadząc beznadziejne życie dlatego, że słuchałeś swojej mamy, swojego taty, księdza i jakiegoś gościa z telewizji, to w pełni na nie sobie zasłużyłeś"
-
Mnie wkurza ten brak sił. Niby niewiele się działo, a ja czuję się jak po przebiegnięciu maratonu
-
[videoyoutube=5rLtNLL4LPg][/videoyoutube]
-
Ahma, leć na pogotowie jakieś całodobowe. Powinni mieć tam rentgen. A że jest zima, to na pewno jakiś dyżurny chirurg-ortopeda będzie. Może dać cenne wskazówki i przy okazji wykluczyć jakieś nieprzyjemności. Nie ma co zwlekać. :)
-
U mnie nie tylko od rodziny, ale też od ludzi, któzy na ogół nie dzwonią, żeby zapytać "co słychać?" tylko czegoś ode mnie chcą*. Forever alone *np "no siema, wiesz może co ?"
-
Skręciłaś czy nadwyrężyłaś? Okład z altacetu albo zimnej szmaty i trzymaj nogę w górze. Dokładnie to zalecił mi kiedyś lekarz, kiedy upadłam jakoś niefortunnie i miałam kostkę wielkości melona.
-
Aż mi się przypomniało przy okazji interpunkcji:
-
Też nie mam tena w komórze i żyję. Poprzedni fon miał neta i, co chyba najważniejsze, sudoku, ale na zamianie wyszłam raczej słabo, bo teraz ani neta ani sudoku. Zresztą jestem chyba starym pokoleniem, które używało stacjonarnego, żeby w podstawówce po lekcje dzwonić A tak to, cóż. Podobnie jak u was, 90% kontaktów jest mi totalnie nieprzydatnych. Telefon służy mi tylko do smsów i odbierania połączeń. Swoją drogą, nienawidzę gadać przez telefon, no choćby mnie piorun strzelił to się chyba nigdy nie zmieni. Dlatego też jakieś 80% połączeń, to połączenia przychodzące. Jeden z powodów dla których mam konto na FB. Pewnie dlatego mi przydatność telefonu z deka spadła, bo nawet jak kumpel chciał mnie na spacacer wyciągnąć, to chyba stwierdził, że mam fejsa wypalonego na rogówce czy coś, bo na smsy przestał już nawet odpisywać. Odpisuje, fakt, ale... na fejsie. Co jest mi tak przydatne jak czapka latem. Anyways, śmiechłam na otwarciu igrzysk. Odpalam telewizornię, tam się wszystkie kraje ładnie prezentują, machają, banany na mordach, a w drugiej ręce telefon. I nagrywają. Noszkurwa, dla większości to jedyna olimpiada w życiu i później odpalą sobie pamiątkowy film z rozpoczęcia, gdzie figurują jako nerd-sportowiec. W fonie trzymałam hasła z roboty. Ba, kiedyś nawet używałam kalendarza w telefonie. Ale odkąd nie jest mi niezbędny do życia raczej zlewam. Wygląda jak po przejściu tornada, generalnie wstyd go wyciągać przy smartfonowych znajomych, ale cóż życie
-
To to, co ten koleś pokazuje różne faile z internetu?
-
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Rebelia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
michalb, a bierzesz jakieś leki? Bo pokręcone sny to często efekty uboczne niektórych substancji. -
Do poranków dodam od siebie jeszcze nieprzespaną noc
-
Walęwtynki też, może ktoś remontuje chatę na przybycie ukochanej i testuje nagłośnienie na loud sex.
-
Jezzzzzzzzzzzzzuuuuuuuuuuuuuuu drooogi, sąsiedzi dzisiaj wychodzą na ścieżkę wojny. Jak nie jakaś muza dzika rodem z dyskotek, to teraz ktoś coś szlifuje. Wierci, jeden kij.