deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
"Uwielbiam" takie pierdzielenie wobec kogoś kogo POWINNO się znać - facet jest na forum dużo dłużej od ciebie, wypadałoby conieco wiedzieć z kim się przebywa. Zaraz, zaraz, czy ty wyśmiewasz wyborców PO wkładając im w usta słowa przeciwnej strony?? xD xD Trzymajcie mnie, po padnę Przecież pod tym by się pan Mikke mógł podpisać! Całkowite, absolutne odwrotne odwzorowanie rzeczywistości. Syty może głodnego zrozumieć, bo może przez przypadek czy dla kaprysu sobie zgłodnieć. Głodny za to nie może sobie "dla kaprysu" się najeść, bo nie ma jak. Więc: głodny może sytemu zazdrościć, syty głodnego może jak najbardziej zrozumieć tylko decyduje się udawać że tego głodnego nie widzi. Cóż, gdyby nażarty do granic obrzydliwości 1% otworzył wreszcie kaprawe swe oko i dostrzegł wreszcie że ludzie chodzą głodni to może by i się dzieci pojawiły. Tyle że kaprawa świnia nigdy tak nie zrobi, chyba że pod przymusem; a jak pod przymusem, to od razu ktoś krzyknie że socjalizm, a jak socjalizm - no, to przecież z gruntu źle, dlaczego? BO TAK!!! I gdzie problem, żeby koszta wynosiły 4400 a pracownik dostawał 2200..? A, fakt, zapomniałem, 1% koniecznie potrzebuje trzeciego samochodu i nowego ajfona...
-
Śmiercionauta, to brzmi jednocześnie tak zajebiście i tak kiczowato że aż szkoda byłoby nie obczaić Ja osobiście wczoraj zakończyłem oglądanie wszystkich "kinówek" z Hannibalem Lecterem i czas chyba "na poważnie" przysiąść do serialu, bo jak dotąd obejrzałem chyba ze 4 odcinki i coś innego mnie zajęło...
-
[videoyoutube=zgP1zyI0E6w][/videoyoutube]
-
Sam zrobiłem sushi, nie wierzę, jestę Japończykię
-
Sprawa była dużo bardziej prozaiczna - wkurwia mnie jeden gościu w robocie, zachowuje się jak pizda czasami Pardon my Frencz Jest żywym dowodem na "z kim przestajesz takim się stajesz" - siedzi w biurze z szefuńciem i zaczyna mu "władza" odwalać Normalnie przestaję gościa lubić a znam go od wchujdawna i to jet najwkurwliwsze
-
Możliwe; na starość się ponoć dziecinnieje Więc kij wie...
-
Ludzie którzy stwierdzają "mów, mów, ja słucham" po czym totalnie rozmówcę olewają, skupiając się na czymś innym. Mam ochotę umieścić takim fiutom kowadło w komorze mózgowej. Za pomocą procy.
-
Rozkręcanie: 2-3 miesiące. Jak się czuję? Hmm, normalnie pojebany (bo zdrowy to nikt nie jest), bez myśli samobójczych, bez frustracji na tle seksualnym, bez pewnych potrzeb które utrudniały mi życie. Może jedynie jestem bardziej zmęczony niż przedtem, praktycznie nieustannie niedospany i bez nakrętki do działania, w sensie - owszem, chodzę do roboty, chodzę na zakupy ale bez większego entuzjazmu. Inna sprawa że ja przez kilka dobrych lat waliłem speeda regularnie więc pewnie do końca życia pozostanie mi to ustawiczne zmęczenie i niedosyt euforii z samego aktu działania, obojętne jaki by nie był. Więc generalnie: czuję się dobrze. Jestem na dawce 20 mg jakby co i od sierpnia zaczynam pewnie odstawiać.
-
Że piątek w robocie ciągnie się niczym najnudniejsza z oper
-
Ośmieliłbym się zgłosić do tablicy; nie wiem czy "wyciągnęła" mnie z ciężkiej depresji czy tylko zaleczyła objawy, tak czy inaczej - doprowadziła mnie do stanu w jakim byłem zanim potrzebowałem zgłosić się do psychiatry półtora roku temu. Więc chyba jakoś częściowo chociaż się wpisuję w tą kategorię..?
-
Orwell by się nie zgodził
-
Uwielbiam starocia, choćby muzy w domu słucham bardzo rzadko inaczej jak z winyli a filmy czy książki zdecydowanie wolę z poprzedniego stulecia. I też zdarza mi się kupować na Allegro pierdoły które miałem za dzieciaka a "zginęły przy przeprowadzce" Choć swojej kolekcji kaset magnetofonowych to wiem że już nie odzyskam, eh.
-
Może nie tak bardzo śmieszne, ale na pewno ciekawe: http://yawningbread.wordpress.com/2012/01/31/look-whos-corrupting-young-minds/
-
Inna sprawa że jeśli ktoś myśli że ktokolwiek z ubiegających się o stołki polityków, oprócz niestety pana Korwina, będzie miał inny stosunek do kraju, wyborców i ich spraw, niż prezentowany powyżej, to... jest bardzo naiwny
-
To powinno być w soundtracku do "Hobbita"... [videoyoutube=ruK4nnSB2Qo][/videoyoutube]
-
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
deader odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Nie będę ściemniał - to jest dopałka (dla ludzi zdrowych), ale do ciężkiej cholery jak żyć w dzisiejszym świecie bez dopałek?? Wstawać o nieludzkich godzinach, zapierdzielać nieludzkie normy... Mi ciężko jest pojąć jak można używać stymulantów "rekreacyjnie", nawet jak wciągałem amfę to nie po to żeby przeimprezować ileś nocy pod rząd... -
Do wściekłej kurwicy doprowadzają mnie współobywatele tego kraju... [videoyoutube=MhLqPfAylF4][/videoyoutube]
-
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
deader odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Zawsze byłem przekonany że z metylo jest na odwrót - że tym się karmi dzieci z ADHD i dopiero po 20-ce staje się "podejrzane" że ktoś ma chętkę na ten lek... Hmmm... Chyba czas się wybrać do przychodni, ruszyć machinę, może wreszcie coś zawalczę z tym moim ustawicznym zmęczeniem... -
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
deader odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Próbowałem. Ch*ja dostałem EDIT: Panie, uprzedzaj pan jakoś że treść posta zmieniasz -
Właśnie się ciemny lud wypowiedział... Nam nie jest potrzebne wsadzanie za kraty tego czy tamtego, nie jest potrzebne ściganie i rozgrzebywanie przeszłości, nam jest potrzebny ktoś kto nas poprowadzi ku przyszłości. A większość rodaków ma na celowniku jedno: upier*dolić Tuska, upier*dolić kaczora, upier*dolić tego czy tamtego... Każdy zajęty krzyczeniem kogo by za kraty trzeba wsadzić a niewielu się zastanawia kto obsadzi te wolne stołki... A to o tym powinniśmy myśleć. Więc jak dla mnie zacytowane zdanie jest totalną, absolutną, krótkowzroczną bzdurą. Ostatnie czego chcę, to żeby przyszły rząd zajmował się wsadzaniem za kraty członków rządu poprzedniego. To znaczy, okay, niech się tym zajmują jak chcą - ale PO TYM JAK ZAPEWNIĄ POLAKOM BYT NA POZIOMIE. Tyle że to drugie jest trudniejsze, a pierwsze banalne. Więc znów będzie kolejne "rozliczanie", kolejne bezsensowne wyrzucenie pieniędzy w błoto, a kolejne pokolenie lemingów będzie się cieszyć. Tyle że teraz będą lemingi nie lewe, a prawe. Fuck yeah, "postęp"
-
Wszystko co wyłudzone powinno cieszyć Co do zlotu i alkoholu to co prawda w tym roku "problem" mnie omija, ale mam o dziwo rozkminę w drugą stronę - bo od zeszłego lata nie piję prawie wcale alkoholu. Nie z postanowienia, nie z konieczności, po prostu... przeszła mi ochota (a wcześniej piło się, oj, piło) i wchodząc do sklepu dużo bardziej nęci mnie zmrożona cola niż browar. "Problem" w tym że na takim zjeździe "wypada" coś wypić, wypada poszaleć. A mi się... już nie chce
-
poem, nie wiem czy cię to pocieszy ale jak rok temu jechaliśmy do Arturówka to się nie nudziłem :)
-
To żaden wyznacznik ciekawej osoby. Wiem co mówię, bo mam takiego znajomka który na każdym spotkaniu sypie opowiastkami. W efekcie GRUPOWO wręcz go unikaliśmy bo nikt nie chciał w kółko słuchać jego pierdzielenia, zwłaszcza że po pewnym czasie zapas historyjek się skończył i cykl rozpoczynał się od nowa. Nie ma to jak słuchać pięć razy tego samego...