Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. A ja siedzę jeszcze, nie mam motywu żadnego, ale nie idę spać. Męczy mnie coraz bardziej ten wirtualny świat, internet, komputer, książki, gazety. No ale czym jest ludzkie życie bez tego. Tak źle i tak niedobrze.
  2. monk.2000

    Na co masz ochotę?

    mark123, ja też bym chciał. Czuję się samotny, niby też zwariowani, ale jednak nie ma takiej więzi porozumienia, jaką bym chciał.
  3. monk.2000

    Problem

    Problemem z reguły jest zawirowanie w głowie, ale w końcu zaczyna nim być natrętne myślenie o tym przeradzające się w obsesję. To jak z gorączką, którą trzeba zbić, bo zagraża życiu. Przejdź się do psychologa, przez internet trudno doradzać. Chyba że masz jakieś pytania. No i odpowiedzi też utrudnia fakt, że choroba każdego objawia się trochę inaczej.
  4. monk.2000

    Na co masz ochotę?

    Z jedzenia to może jakaś dobra pizza w doborowym towarzystwie.
  5. No, niby trupie święta, a jednak coś się dzieje i człowiek się wyłamuje z rutyny.
  6. Jak będzie tajemniczy amant Hellbike, to może warto się pojawić. Dawajcie info jak będzie coś w planach.
  7. Co powiecie? Podejrzewam jednak, że na poprawę humoru wpłyną kontakt z żywymi ludźmi (rodzina).
  8. Hallo. Ja dzisiaj Triumph' uję dobrym humorem. Chyba za dużo jakiegoś leku wziąłem?
  9. monk.2000

    Trzy pytania

    1. carlosbueno za bardzo charakterystyczny sposób wypowiedzi. 2. Raczej nie ma. 3. Historia 1. Czy zbierasz książki, żeby twój pokój świadczył o tobie jako o inteligentnej osobie? 2. Czy jesteś nostalgiczny? 3. Najlepsza gazeta/ czasopismo w kioskach?
  10. Może Rośliny Kontra Zombie? Albo Zombie Driver.
  11. W sumie sam nie wiem co. Może trochę poluźniłem ascezę i bardziej jestem wyluzowany.
  12. amelia83, Aranjani, myślałem przez chwilę o jakimś sposobie autodestrukcji, a teraz nawet fajnie jakoś się zrobiło. Nie kumam tego wszystkiego.
  13. bittersweet, cześć, to posiedzisz z nami? Czasem lubię jak ktoś ma anemiczny głos, a ty z lekka taki miałaś na zlocie. Niektórzy się ekscytują sam nie wiem czym, no ale pewnie im to na korzyść wychodzi. :)
  14. Ja byłem dwa razy, pierwszy tak własnie jak przedszkolu, a drugi jak w zakładzie jakiś karnym. Ja byłem u rodziny, próbując się zasymilować, przypomniałem sobie jak to jest być normalnym na chwilę. Ale już wracam do zamulania. Słucham albumu Black Sabbath z 1992 roku i zastanawiam się czy jest dla mnie szansa powrotu do zwykłego życia. Ale kto się człowiekiem urodził ma możliwość, albo normalnie żyć, albo się buntować i wymagać sam nie wiem czego.
  15. monk.2000

    nie wiem po co zyje...

    Ja myślę, że to zastanawianie się u mnie jest często podstawą choroby. Jedni żyją i się nie zastanawiają. A jak się zaczniesz zastanawiać to z żyjącego się łatwo zmienić w filozofa co podważa sens wszystkiego, mijając się z samym życiem. Zamiast żyć zastanawia się czym jest życie, podczas gdy ono powoli przemija przed nosem.
  16. monk.2000

    Kącik gracza

    Mushroom, próbowałem różnie sobie z tym radzić, grałem w szachy, ćwiczyłem pamięć. Stawiałbym jednak na brak kontaktu z rzeczywistością, brak emocji też swoje robi. Jak człowiek jest zaangażowany w to co robi to fakty same wchodzą do głowy. No nic idę zrobić herbatę ciesząc się, że przynajmniej nie mam Parkinsona.
  17. Tylko ja patrzę chyba przy każdym poście na datę.
  18. Wolę Firefoxa, ale często mi się zawieszała na tym komputerze, z braku laku przeniosłem się na Gogól Chrome.
  19. monk.2000

    Kącik gracza

    Powiedzcie mi co robicie, że tak pamiętacie nazwy tych tytułów? Ja czytam prasę o grach i nie potrafię wymienić po kolei wszystkich części Battlefielda i CoD. Na pamięć się uczycie? Czy po prostu tak was to fascynuje, że samo wchodzi w pamięć? Bo powoli się dołuję, że nawet to grania w gry się nie nadaję.
  20. To fakt, też kiedyś się porównywałem. To forum z tego mnie wyleczyło. Co nie zmienia faktu, że mój problem jest najgorszy. Odnośnie tego tematu. Też miałem kompleksy w okresie dojrzewania odnośnie mojego wyglądu, itd. Ale jak przyszła poważniejsza depresja, to te rzeczy straciły na wartości. Ale i tak zgadzam się z Candy12.
  21. monk.2000

    Samotność

    Dzisiaj byłbym mniej samotny, gdyby przyjechała jakaś rodzina na groby. Ale nie mam żadnej rodziny z którą bym się rozumiał. Czy ja jestem tak absolutnie dziwny, że nie ma żadnej osoby na tym świecie, która czułaby tak jak ja?
  22. Davin, raczej idę na zasadzie: "bo coś się dzieje". Jak na 4,5 tysięczną miejscowość jest to święto jedną z największych atrakcji w roku. Ludzie przyjeżdżają z różnych miejsc, stawiają różne dziwaczne znicze. Dla mnie jest to też jedno z bardziej naturalnych świąt, bo czy się wierzy czy nie, warto pamiętać o przodkach. Kiedyś też ciocia często przyjeżdżała, razem z mamą robiły wieniec na grób. Wbrew pozorom mam pozytywne skojarzenia odnośnie 1 listopada. W mediach są audycje kto odszedł, itd.
  23. U mnie przemocy specjalnej nie było, ale też mam babcię, która zamiata problemy pod dywan. Denerwuje mnie to, bo problemy same się nie rozwiążą.
  24. Cześć, nudy u mnie. Może się na cmentarz przejdę, zawsze jakaś atrakcja.
×