Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. anna.anakaia, dżentelmeński. Grałem w szachy trochę w życiu, więc nie jest to herezja. Bardzo lubię tę grę, a także otoczkę wokół tego. Może spróbuję wrócić do gry kiedyś, jak tylko stanę na nogi.
  2. Długo siedzicie dzisiaj? Ja mam ochotę pomarkować, ale nie chcę zostać sam.
  3. Nie rozumiem jak można szukać Boga za pomocą logicznych wywodów. Bóg to jakieś ślady życia na Marsie, że trzeba tworzyć argumentacje, hipotezy? Nie da się po prostu uznać na podstawie wewnętrznego poczucia czy się wierzy? Ale okej, też się w to kiedyś bawiłem. Skończyłem, gdy zrozumiałem, że to gra która nie ma końca. A po drugie byłem zmęczony tym.
  4. Kestrel, zgadzam się. Dla mnie przeglądanie memów to codzienny obowiązek. Nawet w największej agonii potrafię to robić. Kiedy nie chciało mi się umyć włosów i wyjść po zakupy, memy zawsze były obecne. To taki nowy sposób komunikacji, który wyrósł na glebie internetu. Kiedyś były ludowe przysłowia, teraz czas na memy!
  5. Religia to stan umysłu. Jak derealizacja, wizje po LSD i inne odmienne stany świadomości znane psychiatrii. Nie mówię, który stan jest lepszy. Ale idąc tropem wykresu czasu i przyjmując ewolucję wśród ludzi to ateizm występuje z reguły później. Może być na odwrót oczywiście. Dlatego jak czytam wątki o religii na tym forum to widzę, że to jak rozmowa w innych językach. Istna Wieża Babel. Szanse na porozumienie nikłe. Dla mnie to palący temat, ale z góry skazany na nudne wymienianie się argumentami, wspomaganymi przez wszelkiego typu sposoby retoryki. Szkoda.
  6. Właśnie, pochwalcie się. Ja wstałem o 16, grałem w kolegą w GRE. A potem kolega poszedł i zostałem sam z gitarą. A dokładniej komputerem. Co ciekawe oglądam film o wędrówkach ptaków i choć z początku byłem zażenowany, że te ptaki takie prymitywne, nie umieją gadać, słabo u nich z korą mózgową, to jak film mijał coraz bardziej czułem się z nimi zaprzyjaźniony. Poczułem zew.
  7. monk.2000

    123

    Asuu, kurnik trochę przestarzały, ale nie znam niczego w zastępstwo. No właśnie, mam to samo myślenie, że najpierw trzeba się ze sobą uporać, potem można z innymi wchodzić w interakcje. Chyba, żeby spotkał terapeutyczną dziewczynę, taką chodzącą anielskość, co zamienia smutek w radość.
  8. Odświeżam. Temat dziewic to temat o wielu twarzach. Chociażby różne religie mają na tym punkcie bzika.
  9. Ja w miarę systematycznie ćwiczę medytację, Tai Chi to coś podobnego. Tyle, że u mnie medytacja nie tyle pomaga przywrócić stan zdrowia, który miałem kiedyś, raczej pomaga wyrobić nowe spojrzenie na życie. Jak ktoś nie ma negatywnych skojarzeń, z racji obcego pochodzenia tej rzeczy, to warto spróbować. Zobaczyć czy pomoże.
  10. monk.2000

    123

    W sumie nie poszukuję aktywnie dziewczyny, ale jak któraś chce pograć w szachy to zapraszam.
  11. Tyrr, ale za to w awatarze masz podobnego kota do mojego Oskara. Też tak lubi patrzeć jak jest głodny. Znacie jakiś dobry film, którego bohaterem głównym są koty? Może od niechcenia być kreskówka.
  12. Cześć. Przygarnie ktoś kropka dzisiaj?
  13. Babcia-wódz. Moja też ciągle coś kombinuje w ogródku. Szkoda, że nie mam z nią kontaktu. Starsi ludzie mają potencjał na dobrych towarzyszów, mają dużo wolnego czasu, doświadczenie. Niestety rzeczywistość z reguły jest bolesna i zamiast być ostoją młodych to tylko działają negatywnie.
  14. Nieciekawie, stan paranoi jest bardzo nieprzyjemny, znam z doświadczenia. Pozostaje współczuć i liczyć na poprawę. Wtedy można bardziej docenić zdrowie.
  15. Cześć, oglądam film o wędrówkach ptaków, pierwsza myśl, to że mi by się nie chciało tak latać. Wzorując się na carlosbueno, to nawet jestem beznadziejniejszy od ptaków.
  16. monk.2000

    Co teraz robisz?

    Słucham ciężkiej muzyki i zaraz idę na herbatę. W tle rozważanie o tym, że jest źle.
  17. Absinthe, zgadza się. Dzisiaj jadłem makaron ze szpinakiem. Niedługo będę miał krzepę jak Popeye.
  18. No właśnie, jak można nie lubić brokułów i szpinaku? Mniam.
  19. deader, dzięki za przypomnienie. Obejrzę sobie.
  20. Supernova, zastawia się nad losem dużych gwiazd w naszej galaktyce.
  21. Przeglądanie głupkowatej strony internetu bez poczucia winy, że marnuję czas.
  22. Byłem raz we Warszawie na Sobieskiego. Jedyna zaleta, że nie trzeba udawać szczęśliwego.
  23. Może coś wyjdzie z tego. Powodzenia.
×