wysłowiona dobrze powiedziała. Jak się zajmujesz ważnym obowiązkiem to bardziej to cię zajmuję. Poza tym nie robisz tego tak do końca sama z siebie, tylko częściowo dla kogoś (na zlecenie profesora, itd.). Zwalnia to częściowo z odpowiedzialności.
Moja depresja zaczęła się wraz z wejściem w dorosłe życie, gdy musiałem myśleć za siebie. Wcześniej robili to inni za mnie i żyło mi się dobrze. Może tak samo masz z obowiązkami, myśli za ciebie profesor, szef itd.