-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Tak, bardzo. Byle to wszystko było z głową zorganizowane. Czy masz koszulę, w której brak guzika, a nie ma komu przyszyć ( ja tak )?
-
paulita, nie wiem. Ja jestem na 0zł i mi niewesoło. Żyjemy w państwie: "każdy orze tak jak może". Jak jesteś w centrum i ci zabraknie 50gr do toalety, to trzeba robić w gacie, albo zapomniałaś recepty na insulinę: no cóż umieraj przed apteką . Jasne istnieją ośrodki pomocy, ale jednak to kropla w morzu potrzeb niestety.
-
Bułka. Wóz czy przewóz?
-
Mam ochotę na oglądanie jakiejś eksplozji w rytm jakiejś adekwatnej muzyki. Oczywiście wszystko za szybą przeciwpancerną i pod kontrolą rodziców.
-
Kestrel, Mi 12 inch kojarzy się tylko z jednym:
-
Cześć, do walki najlepsza jest charyzma. Tak niedoceniona w większości gier cRPG.
-
wykończony, wolę Rambo bo tam jest Stallone, a on grał w Człowieku Demolce, tam jest tekst o muszelkach (i nie tylko) a ja go lubię. Nawet ściągnę chyba w HD żeby obejrzeć. Dzięki za pomysł, wykończony.
-
To już przed 22. Wiecie co czuję się w tych wronach jak na świetlicy na Sobieskiego w IPiN. Wracam do Excela.
-
truskawki (nie ma robaków tam) Encyklopedia multimedialna czy wydanie książkowe tejże.
-
Monar, gratulacje-wirtulacje. Fajne takie branżowe życie. Patrzyłem na zdjęcia, fajne te paznokcie, ale zdjęcie jak jakiegoś potwora z gry komputerowej typu: survival-horror
-
Właśnie jak żyjecie? Czy jakiś spadkobierca przejął wasze konta i odcina kupony?
-
Dorotakrk, nie nie mam. Norma Dawidowa ND-2011/B 002 nakazuje: żadnych szklanek na biurku, ani nic co może zmoczyć cokolwiek na biurku, podczas pracy. Musiałem takową wprowadzić gdy mój rysunek techniczny do szkoły szlag trafił, bo zostawiłem ślad od kubka. Czy masz ochotę zbierać coś co nie ma wartości na rynku, ale fajnie to mieć (jakieś kapsle od piwa, breloczki)?
-
wykończony, mój sąsiad tego słucha :) [videoyoutube=7NZR9k72L9o][/videoyoutube]
-
redbad, jak się zapatrujesz na depresję? Czym dla ciebie jest? Jakieś inne niż dotychczasowe spojrzenie na życie? Ciężka choroba, zabierająca energię? Czy może coś tajemniczego, czyniącego z ciebie mroczną postać (jak z jakiejś czarnej komedii)? Dla mnie to coś co daje los, więc trudno to uważać za niepożyteczne, skoro niektórych nawiedza ma to jakiś sens. Gorzej z tym że to nieprzyjemne. Mogę wszystko to co każdy człowiek, z wyjątkiem odczuwania przyjemności. Szukam jakiejś inspiracji u tych którzy widzą w takim stanie jakiś pozytyw.
-
Redbad. So bad, I'm bad. Aułłaa. Who's bad? Witaj, opisz swój problem, to coś doradzimy. Najlepiej takie rzeczy, które pomogą jakoś cie lepiej poznać. Jak powiesz, że masz doła, albo nie chcą cie dziewczyny to trudno coś powiedzieć. Takie problemy to tu ma co drugi
-
Mam na tapecie Czy masz jakąś płytę z do komputera, którą trzymasz chociaż wiesz że na nowszych systemach i tak jej nie użyjesz?
-
Na to co właśnie jest. Ale jakbym miał narzekać, to może chciałbym się czuć trochę bardziej żywy.
-
zmienny, WITAJ! Koło mapki-minaturki na dole standardowo masz włączone podstawowe opcje, wciśnij guzik w prawym dolnym narożniku względem tej mapki, przedstawia koła zębate, wtedy odkryjesz opcje "dla profesjonalistów". Kiedy wybierzesz jednostkę bojową pojawią się dwa dodatkowe rzędy, jeden odpowiedzialny za układ formacji (czworobok, w rzędzie, itd.) oraz właśnie za status bojowy. Obrona, tryb agresywny, tryb utrzymywania pozycji oraz opcja nieużywania broni w sposób automatyczny. Często dla łuczników ustawiam opcję stania w miejscu, by nie psuć szyków i stać w odpowiednim dystansie. Jeśli chcesz atakować z ukrycia np. albo chcesz by jednostki gdzieś stacjonowały np. pod polem bitwy, wtedy dobra jest obrona albo tryb stania w miejscu. Jak grasz z młodszym kuzynem i chcesz dać mu fory: tryb pasywny. Agresja: jak wiesz że wygrałeś i chcesz tępić każdego kto się rusza. Ja dużo się nauczyłem prawdziwej gry przez net oraz z poradników klanowców, jak grać. Od tych samych, którzy dawali mi niezłe bicze na multi. Jeden załatwił mnie samymi robotnikami, a ktoś tylko budując zakonników.
-
Cześć. Biorę się za czytanie książki:"Leksykon techniki: hi-fi i video" pod redakcją Jerzego Auerbacha, WKiŁ 1985. Dlaczego taki staroć? 1. mam w domu i jest mój 2. nie czytany 3. lubię historię, w szczególności historię "dnia codziennego" 4. i tak mam zaległości, a niektóre rzeczy są aktualne 5. Przede wszystkim jednak zgłębione przeze mnie niedawno na kewjku.pl prawo końskiego zadu: http://kwejk.pl/obrazek/1779705/rzecz-o-konskich-zadach.html Polecam lekturę, bo można się wiele dowiedzieć.
-
Wkurza mnie ból głowy. A kto inny ma mnie wkurzać?
-
Lubię w sobie krytyczne spojrzenie na siebie. Nie uważam się za jakiegoś wielkiego bossa, któremu zawsze się wszystko należy. A jak ktoś mnie skrytykuje, to nie obrażam się jakby popełnij błąd, że odważył się MI narazić, ale zastanawiam się na jakim słowie źle postawiłem akcent, że poczuł się dotknięty.
-
Tak, ale to dość popularny kolor. Czy masz ochotę na naukę jakiegoś programu/ systemu komputerowego?
-
Saraid, a co sądzisz o moim? Chodzi szczególnie o efekt "kasety", niestety w tej skali słabo widać. Ale to prawda, Photoshop potrafi cuda. Ja świeżo, po wyjeździe do Częstochowy. Z świeżymi przemyśleniami nt. socjologii, praw tłumu i różnych pobocznych zjawisk związanych z adaptacją człowieka do otoczenia. Bo religijnych wzniesień 0,0000001 i może to dobrze.
-
Cześć. Testuję awatar. W tej skali nie widać, ale bawiłem się z poradnika jak zrobić efekt VHS i nawet wyszło.
-
Wróciłem dzisiaj z Częstochowy, niestety żadnej odnowy nie uświadczyłem, raczej uświadomiłem sobie swoją marność wobec bezwładności procesów rządzących społeczeństwem. Sam ćwiczę mindfulness i objawia się to tym że jak idę ulicą to staram się nie wpadać na nikogo, natomiast na bardziej ruchliwych trasach czułem się jak farmie kurczaków, ludzie pchają się, zderzają, totalny brak kultury. Ale jakie wnioski z tego? Przez jakiś czas żyłem przeświadczeniem, nie czyń drugiemu co tobie nie miłe. Ludzie lubią wykorzystywać to że ktoś ma nieczyste sumienie bo jest to słaby punkt i dlatego liczyłem, że gdy nauczę się szacunku dla innych to oni nie będą mieli wyboru jak mi się odwdzięczyć. Nie idźcie tą drogą! Nadal jestem nic nie znaczącym przechodniem-nieznajomym (na ulicy), chodzącym portfelem (w sklepie), owieczką (na terenach sakralnych) etc. etc. Kim jestem by udzielać rad i pomagać innym? Jaka moja pycha w tym wszystkim? Na Facebooku 90% rozmów jest zaczętych przeze mnie. Jeśli chodzi o rozmowy i odwiedziny na żywo jest tak samo. Kim ja do licha (wersja cenzuralna) jestem żeby ciągle wyciągać rękę do innych jak jakiś Jezus? Jeśli ktoś mnie sensownie pocieszy to zostanę, ale chyba zrobię sobie urlop. Koniec zwracania na siebie uwagi, kreowania wizerunku, wyciągania dłoni. Będę tym szarym Polaczkiem, na którego wszyscy mnie formują. Oczywiście na zewnątrz. Narqa. Idę zająć się czymś dla własnej satysfakcji.