Widzę, że się miło zrobiło. To też coś napiszę, a może ktoś też mnie pochwali, że dobrze że jestem
Od czasu kiedy zaczynałem budować swoje "ja" minęło już trochę czasu. To były głównie czasy liceum. Wizyty u psychologów, czytanie "życiowych" książek, oglądanie filmów dokumentalnych, poszerzanie horyzontów. Spędziłem trochę czasu na forum o podrywie. Tamto też miało specyficzną atmosferę. Dla żółtodzioba jak ja poruszane tam kwestie były nowością. Stąd też podchwyciłem takie tematy typu: jak osiągać swoje cele, czym jest pewność siebie. Trochę też dziabnąłem psychologii.
Potem znalazłem to forum, tutaj też z pewnością mógłbym uczyć się jak się zmienić, jak kształtować siebie. Ale mam poczucie, że mi to już niepotrzebne. Czego się miałem dowiedzieć już się dowiedziałem i przeżywam swego rodzaju przesyt treściami. Jednym słowem, zmęczyłem się myśleniem co tu polepszyć i co zmienić. Teraz staram się akceptować siebie jakim jestem, a pomaga mi w tym medytacja i specyficzna filozofia. Na forum siedzę dla zabicia czasu, dla towarzystwa, po to by pobyć wśród osób, które tak jak ja zmagają się z codziennością. Nowej wiedzy nie szukam. Może gdybym znalazł was jakieś 5-6 lat temu. Wtedy pewnie to byłby dla mnie nowy świat.
Ogólnie forum na plus