-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
luk_dig, okej. Poleć jakąś grę, ja mogę w szachy.
-
Mushroom, fajna ta gra? Powiedz coś więcej? Czas jest zbyt bezcenny by tracić go na kiepskie gry
-
Ja bym jakiś film może obejrzał. W grę pograł. Tyle możliwości, że aż nie wiadomo co robić.
-
Hm, chciałbym, bo lubię lata 80. Nie mam, są tylko płyty CD z muzyką z tamtych czasów. Czy masz ołówki o różnej twardości?
-
Mnie wkurzają niektórzy ludzie, tacy co są do wszystkiego nastawieni negatywnie. Nie mylić z depresją, można być na to chorym, a żyć jakąś nadzieją, wierzyć w jakieś zasady. A można teoretycznie funkcjonować sprawnie, a tylko roznosić negatywne fluidy na innych. Tacy ludzie mnie dobijają. Albo ja czegoś nie rozumiem, to znaczy że to jest głupie= wiara we własną nieomylność.
-
Ja nie mam wyje*ane, wręcz przeciwnie od pewnego momentu zacząłem życie traktować bardzo serio i w poważnych kategoriach. Owocuje to dużym "obciążeniem procesora" i paradoksalnie prowadzi do częściowego wycofania z życia.
-
Cześć. Ja sam nie wiem co u mnie. Trochę lżej na duszy się czuję. Macie jakieś ciekawe zajęcia w domu ?
-
W pokoju nie. Czy masz zestaw szachów w domu?
-
Cześć, witam. Dzisiaj tata mnie obudził i udało się wcześniej wstać
-
Nie wiem, może o czymś co wiesz że interesuje cię i się na tym znasz, a wiesz, że może zainteresować drugą stronę. Albo nawet można posłuchać kogoś jak sam opowiada o jakimś zjawisku. Do tego wychodzi wymiana informacji, znasz jakieś fajne knajpy, strony internetowe itd. podziel się tym. Można mówić o podejściu do życia oraz o innych ludziach. Osobiście nie lubię rozmawiać o tym czym się "zajmuję na co dzień", bo pod tym względem jestem mało ambitny. Takie ukrywanie się nigdy nie jest przyjemne, tym bardziej że mało kto rozumie że można nie mieć sił do osiągania nie wiem czego.
-
Ja się dołączam, mam na co dzień dostęp do Internetu, czasem trudno mi ogarnąć codzienne czynności. Pytanie tylko czy taka zabawa będzie mnie w stanie zmobilizować.
-
Kiya, sama jesteś człowiekiem Mów co chce usłyszeć, wysłuchaj. Nie zanudzaj, zachowaj własne zdanie i nie daj się wciągnąć w żadne gierki.
-
Co robicie "at the moment"? Ja rozmawiam z kuzynem i słucham piosenki z Jamesa Bonda. Ogólnie w miarę pozytywnie, jak na mnie. :)
-
Otwieram Nocne Darki. Znajdą się jakieś chętne osoby do rozmowy?
-
wiatr - środek wiatropędny
-
Brindix, ja lubię za to zupę szczawiową. No chyba że nie wyszła.
-
Brindix, ja żyję w takim oczekiwaniu, albo nadejdzie szczęście, albo nadejdzie śmierć. Ten niemiły stan w którym się znajduję i tak nie będzie trwał wiecznie. To takie szaleńcze postawienie wszystkiego na jedną walutę. Nie boję się śmierci, bo ani nie wierzę w niebyt ani w piekło itd. Stąd postawa otwarta.
-
Schwarzi, ja takie rozkminy najbardziej robiłem w liceum. Wtedy obserwowałem ludzi i wyciągałem różne wnioski. Dodać do tego jakieś rozczarowanie życiem i pesymistyczny obraz środowiska gotowy. Żeby spojrzeć na ludzi z góry przede wszystkim trzeba się oddalić, no i stać na samej górze. Dlatego nic dziwnego, że ktoś może pomyśleć, że masz o sobie zbyt wysokie mniemanie. Psychologia już taka jest, że robi z ludzi szczury biegające po korytarzach w poszukiwaniu sera. Powodzenia w tworzeniu dalszych teorii, grunt to samodzielne myślenie. Zanim się zainteresujesz jakąś "wyższą" socjologią czy psychologią takie własne przemyślenia są wskazane. Dużo tego napisałaś, podziwiam że ci się chciało. Ja bym nie napisał tyle, bo wątpiłbym nawet, że ktoś to przeczyta
-
Lęk przed przeciwstawieniem się komuś.
monk.2000 odpowiedział(a) na Ethard temat w Pozostałe zaburzenia
depas, akurat taka chwiejność tego typu, że w zależności od towarzystwa myślisz inaczej to nic wyjątkowego. Jest to zwyczajny mechanizm adaptacyjny, inaczej zachowujemy się w środowisku rodziny, inaczej wśród kolegów. Ja staram się niwelować te różnice. Przecież jestem tym samym człowiekiem, niezależnie gdzie się znajduję. Czy babcia mnie będzie namawiała na narkotyki, czy koledzy nie robi to różnicy. Tak samo z obiadem. -
Cześć, ja znowu mam lenia. Nic mi się nie chce i najchętniej bym się położył. Motywacjo, przybywaj.
-
Dzień taki sobie. Moja ścieżka kariery w świecie nauk ścisłych nie poszła do przodu. Ale z drugiej strony jedną z rzeczy nad którą ostatnio pracuję jest zauważenie, że to kim jest człowiek niekonieczne uzależnione jest od jego sukcesów. Raz jest lepiej, raz gorzej i nie mnie to oceniać.
-
cisza - szum w uszach