Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. monk.2000

    Witam!

    Cześć, witam was. Takie rzeczy to chyba się da jakoś wyćwiczyć. Może więcej kontaktów w "bezpiecznych" grupach? Można się nawet uspołeczniać przez czytanie lokalnej prasy, uczestnictwo w samorządzie szkolnym, itd. Trening tańca np. Albo postanowienia: "będę umiał dbać o swoje zdanie", itd.
  2. Powiedzcie coś ciekawego. Z tych bardziej optymistycznych rzeczy. Jakieś nowe danie, przemyślenia, zamiary?
  3. Na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że psychoza z początku obiecuje nowe życie. Kończy z tym, że człowiek jest marionetką innych. W końcu można robić co się chce. Ale widocznie nadmiar wolności dla człowieka to udręka. Dlatego wraz z postępem choroby, własna rzeczywistość staje się koszmarem. Psychoza jest jak gorączka, która oprócz bakterii zabija także własne tkanki.
  4. Mnie cyfrowy świat ostatnio męczy, chyba się przerzucę na technologię analogową. Tylko jak. Macie pomysł jak skończyć z dobrym wynikiem studia techniczne, a jednocześnie nie dać się całkowicie zmienić w cyborga? Współczesna technologia potrafi człowieka wykończyć, jeśli nie jest zakorzeniony w świecie bardziej naturalnym. Mnie to dopadło. Myślenie wzięło górę nad emocjami i wszystkim innym.
  5. Żyć normalnie, ale zachowując elementy indywidualizmu.
  6. Wituam wszystkich. Oto nowy dzień, a z nim nowe szanse i nadzieje.
  7. monk.2000

    Rozszyfruj skrót

    Rekordowo Obce Zjawisko Unifikacji Myśli. KOMPUTER
  8. Niby mam, ale się nie mogę zabrać. Gry za bardzo mi się kojarzą z bezmyślnym zabijaniem czasu. Daj jakiś argument to sobie coś włączę.
  9. veganka, nie wiem, chyba przecenie się wpływ decyzji na swoje życie. Są ludzie predysponowani do osiągnięcia sukcesu i tacy przeciętniacy. Od czego to zależy nie wiadomo. Jeden się rodzi Murzynem, drugi Azjatą. Najważniejsze to znaleźć to do czego się nadajemy. Problem gdy chcemy czegoś, ale nie wychodzi. Ja chciałem skończyć mechanikę na politechnice i sobie nie poradziłem.
  10. To co robimy? Ja chyba dokończę czytać książkę.
  11. Candy14, Kestrel, dobranoc. Czyli kto został?
  12. Candy14, fajnie. Tylko jak to się robi? Powiem szczerze, myślałem, że jak potraktuję życie bardziej serio to mi minie derealizacja. A okazało się, że nie tędy droga. Doszło do tego, że nawet gry na komputer, albo filmu nie włączę, bo to za mało konstruktywne i nie przyczynia się do ratowania świata.
  13. Wróciłem ze spaceru po nocnym mieście. Wpadłem na pomysł, że muszę bardziej wyluzować i nie traktować życia tak poważnie. Pomożecie?
  14. Candy14, dawno cię nie było w tym wątku. Więc witam. Posiedzisz z nami?
  15. Mi może psycholog pomoże, ale najpierw musiałbym zebrać więcej zaufania. Przez jakiś czas innych ludzi traktowałem jako przeszkody do bycia w pełni sobą. Dałem się ponieść urojeniom depresji, która karzą widzieć tylko czarną stronę. Do takiego stopnia, że drugi człowiek to był ktoś zupełnie inny ode mnie, chcący za wszelką cenę zniszczyć to w co wierzę. Jak się przełamię, to pewnie będę zadowolony z terapii. Kwestia dojrzałości, na razie chciałbym sam doprecyzować pewne tematy. No i muszę dodać, że mam niechęć do autorytetów, taką na przekór prawie. Zawsze ktoś mówił mi jak mam żyć i obawiam się czy terapeuta zaakceptuje moją własną wizję.
  16. monk.2000

    Trzy pytania

    1. Nawet mi się zdarzyło oglądać film na niej. :) 2. Albo kimś bardziej doświadczonym życiowo służącym radą, albo starym dziadem, który ma wszystkiego dość. 3. Statku, wtedy bym puścił Celine Dion, piosenkę z Titanica. 1. Jaka jest twoja recepta na szczęście? 2. Czy obawiasz się przeciążenia mózgu? 3. Czy często tworzysz czarne scenariusze?
  17. Leki to dobry sposób. Chyba, że masz jakieś ideologiczne opory. Typu Świadkowie Jehowy nie przyjmują transfuzji. Jak nie da rady lekami, to wtedy dwie metody, albo starać się zwalczać objawy, albo próbować nauczyć z nimi żyć, licząc, że z czasem przejdą.
  18. monk.2000

    Trzy pytania

    1. Taka sobie. 2. Nie 3. Staram się nie sprzeczać z mamą. 1. Wolałbyś mieć kolekcję płyt DVD w domu, czy kolekcje książek? 2. Co sądzisz o kulturze disco lat 70, takiej jak przedstawiona w filmie z Travoltą? 3. Czemu chleb zawsze spada masłem do podłogi?
  19. Są grupy rekonstrukcji bitew średniowiecznych, więc czemu się nie przebierać za zwierzaki. Są cosplayerzy, to czemu nie futrzaki.
  20. Dobre pytanie. Ja też porównuję. Myślę, że to standardowy mechanizm w człowieku. Dzięki niemu możemy się dostosować do grupy. Jeśli ktoś nie ma własnego języka oraz nie chodzi ekstrawagancko ubrany, to można przypuszczać, że się porównuje. Ten mechanizm działa czasem mobilizująco. Myślałem, że gdybym mniej się porównywał to byłbym bardziej "sobą" i ulegałbym mniejszemu uciskowi z różnych sprzecznych stron. Iluzoryczna pomoc, bo wtedy człowiek jest zbyt odpowiedzialny za siebie, nie ma ułatwienia w postaci naśladowania innych. Kiedy porównuję swoje życie z innymi dochodzę do wniosku, że większości żyje się łatwiej niż mnie. Mają mniej problemów, które by ich przytłaczały. Nie tyle mają problemy, co wyzwania. Dlatego czuję się pokrzywdzony. A osoba, która by mnie inspirowała? To moje największe marzenie, może nawet większe niż wakacje na Hawajach i zarabianie 10k miesięcznie za granie w gry na komputerze. Ktoś kto by dał mi przykład, doradził. Taki mentor jak dziadek w Karate Kid. Wierzę, że są tacy ludzie, ale ich mało.
  21. Co to za słowne przepychanki. Za dużo Ostatniej Mili się naoglądaliście z Eminemem chyba. Co tam powiecie ciekawego?
×