Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Ja się przełamałem i słucham nowych kawałków. Wcześniej miałem fobię i słuchałem w większości tego co znam, stojąc w rozwoju. :)
  2. [videoyoutube=bkysjcs5vFU][/videoyoutube] YEAH! -- 28 wrz 2013, 07:47 -- EmInQu, świetny wpis.
  3. Dzisiaj robię ryż, do tego pulpety. Gotuję sam, bo sam w domu siedzę.
  4. eurydyka1, u mnie ta postawa się wykształciła gdy przespałem w łóżku miesiąc, bo nie chciało mi się wychodzić. Tak potem tego miałem dość, że stwierdziłem, że na nerwy lepsze jest działanie, bo ono jakoś pochłania tą energię. No i odwieczny problem: kiedyś trzeba wstać, a problemy wracają.
  5. Cześć. Ja się umiarkowanie wyspałem, ale nie idę drugi raz do łóżka, bo mi szkoda czasu. Zdążyłem już nawet poranne zakupy zrobić.
  6. Mamre, chodzi o sam Katechizm. Muszę przyznać, że to dobra robota, jest tam wszystko co trzeba wiedzieć katolikowi. Mam jeden egzemplarz w domu. Jeśli chodzi o mój komentarz to propaguję postawę: jeśli czegoś nie wiesz to się przyznaj do tego, zamiast udawać, że masz pojęcie. Nie wiem co jest po śmierci, to sobie nie dopowiadam. Podziwiam zwierzchnictwo Kościoła za skrupulatność, nie zostało pominięte już nic. Póki ktoś wierzy, to przeżyje życie bez większych wątpliwości, bo wszystko znajdzie w pismach kościelnych. Ja wolę jednak inną postawę, do której świat dogmatów stoi w opozycji. Preferuję postawą otwartą, wiem że nic nie wiem. I wcale nie czuję się jakiś mniejszy przez to.
  7. Mogę się uznać za osobę wierzącą. Z tym, że za śmieszne uznaję to, że ludzie z Boga uczynili osobę. Jedyny niezależny byt, przenika wszystko swoim "okiem", nadaje sens życiu i łączy przeciwieństwa, robiąc rzeczy które przekraczają poznanie racjonalne. No i teraz wszelkie próby wytłumaczenia czym on jest, jak zyskać jego ufność, jak głosić wiedzą o nim, jak być bliżej niego. To skazane na porażkę. Dlatego, że rozumiany przeze mnie Bóg nie jest obiektem o który można coś powiedzieć. To by przeczyło temu, że jest pierwotny wobec wszystkiego co istnieje i posiada wolność, której człowiek nie posiada. Ludzie bowiem są zależni od setek zjawisk, własnej psychiki, fizjologi, świata zewnętrznego. Robią Boga na własne podobieństwo. No i cały problem w nazewnictwie. Dla jednego Bóg to jasność, która przenika świat za pomocą swej oblubienicy Kościoła, ukazana przez proroków i opisana przez teologów. Dla mnie teologia to zjawisko pośrednie, miedzy pierwotnym myśleniem magicznym, a rodzącym się w świecie myśleniem racjonalnym. Zawiera cechy i tego i tego. Jest to jakiś postęp, ale nie krok ostateczny, jak zwykło wielu ludzi uważać. Przydałoby się trochę pokory, 10 000 lat temu ludzie zaczęli tworzyć cywilizację, a już silą się na opisywanie Ostatecznego Bytu. Nie bądźmy śmieszni, zajmijmy się tym co możliwe.
  8. monk.2000

    Postanowienia noworoczne:

    Ja chcę przeżyć kolejny rok w otwartości na dary losu. Może dopisze mi szczęście i świat nabierze kolorów. Tylko nadzieja trzyma mnie przy życiu. A z praktycznych rzeczy, to chciałbym zacząć się na prawdę uczyć.
  9. buka, zgadza się. Zbyt duży luz tu zapanował. Nie zdziwię się jak forum "upadnie", bo straci swoje samopomocowe podstawy i zniknie tu resztka profesjonalizmu. Nie stwierdzasz tego pierwszy, już miałem takie słuchy.
  10. Kościół jak zwykle wszechwiedzący. Moim zdaniem istnieją dwa podstawowe podejścia: a) cały wszechświat rządzi się podobnymi prawami, możemy wnioskować o życiu po śmierci na podstawie tego co widzimy tu na Ziemi, uznając nasz "ekosystem" za część większej całości. b) istnieje świat ponadnaturalny, do którego śmiertelnik nie ma dostępu. Śmierć jest jedną z dróg do niego, niestety światy są na tyle oddalone, że nie możemy w żaden sposób wnioskować na podstawie doświadczenia co tam jest, bo nie obowiązują tam przyjęte na Ziemi prawa. Osobiście jestem zwolennikiem pierwszej wersji. Wierzę w przyrodę, życie, los i uznaję świat za konglomerat.
  11. Masked_Man, fajnie. Zawsze jakaś odskocznia od codziennych problemów. Chociaż szczęścia miłość nie przynosi, jak już to krótkotrwałe.
  12. Będę starszy o 3 lata, to jest pewne. Może będzie mnie stać na kartę graficzną, która zapewni płynność rozrywki w aktualnych tytułach. Może będę na studiach, a może będę robił jakąś prostą pracę. Nie widzę jakiś wielkich zmian, tylko cud albo śmierć mogą wprowadzić zauważalne zmiany.
  13. Masked_Man, fajnie masz. Ja popijam napój i nie wiem co będę robił zaraz. To u twojego kolegi mają internet, szpan!
  14. refren, Jeśli kogoś podniecają kosmici to proponuję serię gier Mass Effect, tam można nawiązywać romanse z przedstawicielami takich ras jak Asari, Ludzie, Drellowie, jakieś tam jeszcze. anonus (Masked Man) jest ekspertem w tej grze, więc może powiedzieć coś więcej.
  15. monk.2000

    Co teraz robisz?

    Słucham muzyki, może będę czytał książkę.
  16. Cześć ja własnie wstałem u już nie śpię dzisiaj. Szkoda, że tak mało ludzie w necie teraz, będzie trzeba coś poczytać.
  17. Ja pogodą tak się nie przejmuje. Nie chodzi o pogodę, ale o nastawienie. Ja założenia się nastawiam na nienarzekanie na pogodę. Póki mam dach nad głową i parasolkę na korytarzu.
  18. Mój plan to poznać świat pokemonów i zebrać je wszystkie.* *Tekst należy traktować metaforycznie.
  19. Gdzie wasza miłość, bracia i siostry.
  20. Otwieram. Jak leci? Założę się, że wiele się zmieniło. Z pewnością nie jeden z was odzyskał sens życia i odszukał radość.
  21. monk.2000

    Co teraz robisz?

    A ja piję Coca-Colę™ i wybieram się do kiosku po prasę.
  22. anna.anakaia, myślę, że przy odpowiednim masteringu i nowoczesnych narzędzi dźwiękowych, dałoby się nadać trochę głębi tym dźwiękom. Ale podejrzewam, że będzie trzeba poczekać na rozwój technologii.
  23. Sorry za zmianę tematu. Ale w sumie to powiązanie jest: jak się ma sprzęt wysokiej klasy, to nawet ochy i achy na pornusach brzmią realistyczniej.
×