Temat wykształcenia to moja bolączka, zawsze marzyłem o karierze w świecie wiedzy, ale życie pokrzyżowało plany. Dzisiaj się na siebie wkurzałem, że wiedza nie wchodzi mi do głowy, także ambicje są, nawet w nadmiarze, niestety brak możliwości. Tzn. gdzieś ta moc intelektu się ukrywa, kory mózgowej nie straciłem w wypadku, ale podejrzewam, że bajzel w głowie skutecznie uniemożliwia intelektualne poznanie.