-
Postów
7 502 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kiya
-
Mad_Scientist, ueee, nic nowego I jęczarnia dużo, dużo lepsza. Tam wszystkie problemy stały się nagle trywialne, przyziemne... A w Pytaniu do Admina to zwykła agresja...
-
Mad_Scientist, jesteś bezbłędny
-
Sabaidee, zazdroszczę. Tak bardzo chciałabym być taka jak Ty. A ciągle udaję przeciętnego człowieka. W efekcie jestem nijaka.
-
Sabaidee, doszłam swego czasu do podobnych wniosków. Ale mnie często sprawdzają. Gdybym jeździła samymi autobusami, to coś bym pewnie zaoszczędziła, ale najczęściej jeżdżę SKM, a tam sprawdzają co chwilę. W każdym razie raz spróbowałam zaoszczędziłam 100 zł i zapłaciłam 100 zł. A potem dosłownie kilka razy podjechałam autobusem do pracy i znowu kontrola - zaoszczędziłam może z 30 zł, zapłaciłam kolejne 100... Zależy od miasta... I szczęścia pewnie też...
-
Myślę bardzo intensywnie co mogło sprawić mi dziś radość... Ale nie, nic takiego się nie wydarzyło. -- 12 sty 2012, 00:53 -- Północ minęła, zaczął się nowy "dzień", mogę uroczyście obwieścić, że dziś radość sprawił mi Mad_Scientist
-
Nienawidzę chodzić spać.
-
Sabaidee, nie tyle, że chcę, co raczej, że próbuję... Jeżdżenie na gapę jest jak nieprzemyślana próba samobójcza - jeśli Cię złapią, to tylko sobie resztę życia utrudnisz...
-
Nie zbudzić się.
-
Głupio tak się zabijać, gdy kupiło się trochę nowych rzeczy i bilet miesięczny...
-
Tak, myślę, że właśnie o to im chodzi...
-
Midas, zauważ, że rozmawianie przez telefon jest też bezczelne względem kasjerki... Czasem mam ochotę wyrwać im ten telefon i odrzucić parę metrów dalej na posadzkę, a muszę się tępo uśmiechać i udawać, że nic mi nie przeszkadza... A do zaburzeń dopisz sobie "wydaje mi się, że jestem centrum wszechświata" To tak a propos tych kolejek. Wracając zaś do Twojego anty-zakupoholizmu. Przede wszystkim to jest cecha typowo męska. Fakt, że u Ciebie wręcz skrajna, ale jednak. Facet zwykle mówi, że potrzebuje "to i to", bierze, płaci, odchodzi. A jak tego-tego akurat nie ma, to bierze najbliższe temu-temu, płaci i odchodzi...
-
Może radość to za dużo powiedziane, ale przynajmniej z pół uśmiechu: sms od byłej przyjaciółki (jakiś tam kontakt wciąż jest, ale zwykle to ja do niej piszę, nie ona do mnie, więc jest to dla mnie swojego rodzaju Wydarzenie*) *trochę przykre jest to, że normalni ludzie rzadko kiedy analizują takie rzeczy jak "kto napisał pierwszy"...
-
Midas, cóż, ja byłam oficjalnie najwolniejszą kasjerką w całym Tesco mimo, że się śpieszyłam i byłam bliska dorobienia się wrzodów żołądka. Teraz jako klientka nie daje się terroryzować osobom stojącym za mną w kolejce - uważam, że mam prawo spakować swoje zakupy bez trzęsących się z pośpiechu rąk i nerwicowego bezdechu, bo ktoś za mną się śpieszy (albo po prostu jest niecierpliwy). Chociaż i tak często szlag mnie trafia przez ludzi z kolejki... "Dziwny" nie musi być określeniem negatywnym. Dziwny jest ten, kto należy do mniejszości. Przesłanka pierwsza: motłoch = większość Przesłanka druga: motłoch jest tępy Wniosek: większość jest tępa.
-
Własnie skończyłam odcinek House'a 6x02. Kto widział wie o co chodzi...
-
Wyjdzie na to, że wszyscy przyjdą wcześniej
-
Midas, brzmi na zaburzenie. I owszem, jesteś dziwny. A oni są tępi. I jak Ci tak bardzo kasjerzy przeszkadzają, to popracuj parę miesięcy na kasie, zmienisz nastawienie...
-
Transfuse, a propos głębszego myślenia. Byłam swego czasu na filozofii. Pomyślałam sobie, że nawet może być ciekawie, lubię sobie tak porozmyślać o świecie. Byłam naprawdę pozytywnie nastawiona. Okazało się, że nawet tam liczy się wyłącznie trafienie w klucz odpowiedzi...
-
Mezus, ale to nie życie mu robiło pod górkę, tylko on sam... Wszystko, o czym piszesz, było ewidentnie efektem złych wyborów...
-
Transfuse, w podstawówce, po czym zdałam sobie sprawę, że oszukiwanie jest złe... Jakkolwiek by go nie tłumaczyć... Tak, wiem, że Ty na swoim podejściu lepiej w życiu wyjdziesz... -- 10 sty 2012, 20:48 -- A nie, przepraszam, potem jeszcze zdarzało mi się ściągać wzory na fizyce i chemii. Ale byłam w klasie humanistycznej... Studia wybiera się samemu...
-
Ściąganie na egzaminach. -- 11 sty 2012, 00:58 -- Bardziej smuci niż wkurza (ale nie widziałam tu takiego tematu poza jęczarnią): to, że wszystkie kwiaty w moim pokoju prędzej czy później umierają
-
Transfuse, naprawdę nie ma czym się chwalić...
-
małaMI25, co? :)
-
Sabaidee, też bym nie kupowała, gdyby były w Trójmieście... Ale firma sprawdzona, to się boję jedynie o rozmiar - a to zawsze da się wymienić
-
pannaAlicja, wiesz co, wg "rozmiaru wkładki w centymetrach" podanego na stronie, to one są spore jak na 38 (24,5 jeśli dobrze pamiętam, a mi wyszło 23 jak mierzyłam...), ale zamówiłam 38, bo taki miałam wcześniej ze Steela... Widzisz, jeśli będą za duże, to może się dogadamy