-
Postów
7 536 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
shadow_no odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Pic or didn't happen Ja dzisiaj wdzięczny za to, że mogłem spędzić dzień w 100% tak jak mi pasowało -
Ale Ty bierzesz ten combos 100 w 1 to w sumie chyba nie wiadomo po czym?
-
Dojadłem wczorajszego Hindusa. No dobra ta kuchnia tylko tyle widziałem tam śmietany, że pewnie jutro pryszczeeee
-
Nie wiem już postępować i się nie wykończyć
shadow_no odpowiedział(a) na Regina Sofia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Trochę to rozumiem, natomiast to jest błąd myślowy. Bo mówiąc wprost i upraszczając - to, że Ty zbiedniejesz nie sprawi, że ona się wzbogaci -
Zażyj dawkę podtrzymującą
-
Tak wyglądają objawy odstawienne burdelu na dc
-
Nie wiem już postępować i się nie wykończyć
shadow_no odpowiedział(a) na Regina Sofia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Że Ty nie zasługujesz? A czemu tak uważasz? Gdzieś tu jest taki wątek gdzie ludzie zauważyli, że mają problem z zaakceptowaniem tego że czasami są szczęśliwi (albo powinni być). Wiesz, jest coś takiego w życiu, że nieszczęśliwe osoby często są wrażliwe i chciałyby w gruncie rzeczy dobrze dla wielu ludzi. Tak jak Ty dla mamy. Ale jeśli sobie nie pozwolisz na szczęście i nie będziesz sobie sama radzić, to nie pomożesz innym. Mnie taka świadomość motywuje do działania -
No właśnie ja na razie się tak macam z tym suplementem bo dopiero 2 czy 3 dzień biorę. Niby nic nie czuje, żeby coś działała, ale jak pomyślałem, że wypiłem niedawno dwie kawy pod rząd i nie miałem tego specyficznego rozdygotania to może... zrobię ekspetyment niedługo, że napije się z samego rana kawy tak jak dawniej. Bo to mnie najbardziej zawsze ruszało. I wtedy będę wiedział czy coś jest lepiej czy gorzej.
-
Ja nie mam z kafe nic wspólnego. My jesteśmy odrębnym bytem przygarniętym z dobrodziejstwem inwentarza XD Nawet nie do końca wiem o co chodziło z tym migrowaniem ludzi stamtąd tutaj i w ogóle co za cyrki tam się wyprawiały. Nie to, że tu wszystko było zawsze dobrze, no ale o tamtym miejscu to opinie przeróżne
-
Nie czaje tu związku i czemu to była odpowiedź na to co wyżej stąd chciałem dopytać co masz na myśli. Ale jednak nadal nie rozumiem. Qrwiarz, że chodzi na dziffki czy że sam daje? I co ma jedno do drugiego :S
-
Zdefiniuj qrwiarza
-
Kodak chyba po wysptrykaniu wszystkich zdjęć idzie do kosza. A to co tam było miało wymienne kartridże. To byl chyba Fujifilm (pzdr Fuji) lub Polaroid
-
No wiem, ale się pojawił głos, że to już nie modne xd to dementuje
-
Byłem niedawno na urodzinach, gdzie był stolik z "księgą gości" i obok był taki aparat i kartridże. I ludzie sobie tam mogli zrobić zdjęcie i dokleić do tej książki z życzeniami. Fajna sprawa tylko te zdjęcia często nie wychodziły dobrze bo prześwietlone a poza tym są bardzo małe. To ma z 7 cm
-
Basssssssss Aaaale palce bolą
-
No a ja w moim już w najbliższy piątek znowu będę mieć kolejne przykłady do opowiadania
-
@paradoksy patrz masz tu swój wątek teraz nawet do którego pasujesz
-
Ale czas w takich sytuacjach pomoże
-
Jemu się drżarła No coś tam swoje mu się przestawiły na mój widok już do końca i chciał wyrównać rachunki. W ogóle dużo ludzi zawsze mnie chciało lać po mordzie. Nie wiem czy zawsze słuszniem trochę jestem tym oburzony Nie oglądałem. Z mojego punktu widzenia to jeden z lepszych okresow w moim życiu. Chociaż trafiłem tam będąc w fatalnej kondycji
-
Mój kolega odkrył raz przypadkiem, że jak ma helikopter w głowie po alkoholu to dobrze mu się usypia w wannie z wodą bo tak usnął przez orzypadek. I później gdy przychodził po imprezach to nalewał sobie ciepłej wody i spał w wannie. Tylko gdy wystygła i się przebudził to musiał dolewać ciepłej
-
No te nieaktywne to odepniemy racja. Kiedyś już robiłem porządku trochę bo cała strona była xd ale fakt za dużo tego. Kurde druga trafna uwaga dzis. Weź się tak nie rozpędzaj. Masz tu puchar i dzbana Chyba tak. No te moje ataki to się uspokajaja nie w łazience ale w domu albo swoim samochodzie xd @RefleXia
-
Moja historia nie dotyczyła mnie bezpośrednio ale chodzi o sytuację w której brałem udział. Gdy byłem w szpitalu, to przyjęli nowego pacjenta, który był nie do końca "nadający się do życia w społeczeństwie". Ja już miałem swoją grupkę znajomych i często razem sobie przesiadywaliśmy. Nic nie wiedsielismy o tym nowym gościu, poza tym że byl wielki jak choinka i mówił bardzo powoli. Raz jak szedłem do kibla, to zauważyłem że wchodzi on do pokoju koleżanek z tej naszej grupki, a wiedziałem że ich tam nie ma bo siedzieliśmy w świetlicy. Poszedłem za nim i jak zerknąłem przez szybę w drzwiach (to był oddział zamknięty gdzie w drzwiach były szyby a pokoje były 2-3 osobowe z podziałem na męskie/damskie) to zauważyłem, że otwiera szafkę mojej koleżanki. Otworzyłem drzwi i zacząłem go opierdalac na co on coś tylko odburknal że szuka telefonu. Jako że był to chłop z 3 głowy wyższy ode mnie to zacząłem drżeć mordę żeby wszyscy dookoła usłyszeli w razie W i ruszyłem na niego xd trochę się tam potarmosiliśmy i przyszły szybko posiłki. Coś tam pielęgniarki/wychowawcy pogadali I w sumie temat się skończył. Na drugi czy trzeci dzień na śniadaniu stoję sobie przy okienku gdzie wydawali kanapki i widzę kątem oka, że lezie ten chłop. Idzie wolno jak czołg ale nie wyglądało, że na mnie. Wydawało mi się że też po kanapki. No i straciłem czujność xd chłop jak mnie chwycił za mordę to myślałem że mi skręci kark. Drugi kolega ruszył na pomoc, ja się jakoś wyrwałem i go tam przekopaliśmy. Początkowo chcieli nas wziąć w pasy bo myśleli że my coś zaczęliśmy do niego ale świadków było dużo i to jego w kaftan a później w pasy. Chłopa później cały mój pobyt czyli ok. Jeden miesiąc jeszcze musieli izolować ode mnie. Jak była sytuacja że musieliśmy się minąć gdzieś i był kontakt wzrokowy to chłop pluł na mnie albo próbował startować z łapami. Że trzy razy leżał w pasach. Raz z jeszcze była konfrontacja że mnie dosięgnął i paznokciem mi tak koło oka przejechał że mi się to z 3 miesiące nie goiło No śmieszne i straszne. A mi przy wypisie później napisali że dobrze sobie radziłem ze stresem wywołanym przez agresywnego pacjenta xdd
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
shadow_no odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
NIC haha jeszcze dosłownie nic konstruktywnego Pierwsza sobota od dawna w której nic nie robię. Jeszcze -
Oooo to jest trafna uwaga bardzo. Dałbym za to zdanie eurogąbkę