Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    8 508
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. shadow_no

    Alkohol w domu

    W mojej rodzinie pare tygodni temu była sytacja, gdzie na drugi dzień na kacu była kontrola drogowa. I wyszło co nie co. Ale akurat tu przyniosło to jakiś impuls bo od tamtej pory podobno jest 0 picia. Może czasem takie coś jest konieczne
  2. shadow_no

    Co teraz robisz?

    @Maat A kogo był Ryszard rudy
  3. shadow_no

    Co teraz robisz?

    @Maat Ryszard niewyspany
  4. Trzymam kciuki żeby była siła na odmowę, bo okazji nie będzie brakować
  5. @brum.brum wiele osób się zmaga z róznymi schorzeniami i te nasze wbrew pozorom nie są takie złe. Wiadomo, że często jest przykro, że coś nie jest dla nas osiągalne ale po prostu trzeba zaakceptować limity jakie się ma. I skupić się na tym co można. Bo można dużo. Szkoda nerwów na spinanie się. A jak człowiek sobie jeszcze uświadomi ile w sumie dzięki temu zawdzięcza to można i nawet być z tego kim się jest zadowolonym. Bo może tego nie zauważasz jeszcze, ale dzięki tym schizom dzieje się też dużo dobrego
  6. Ty jesteś muzyczna dziewczyna, to Ci zapodam dwa kawałki z tego filmu. Napisał je Angelo Badalamenti, który również pisał muzykę do Miasteczka Twin Peaks. Bo Zagubiona Autostrada to też film Lyncha
  7. Im szybciej człowiek zaakceptuje, że pewne rzeczy będą z nami na zawsze tym łatwiej jest się z nimi nauczyć obchodzić. Bo poza tym, że czasem odlatuję to ja żyje całkiem normalnie. To nie jest coś co uniemożliwia funkcjonowanie, lecz po prostu je mocno utrudnia. Ale odpowiednie leczenie przynosi bardzo dobre rezultaty. Także nic się tu nie łam Tak. Pierwsza derealka/depersonalizacja jakiej doświadczyłem miała miejsce w podstawówce. Myślałem, że mdleje i się tak wystraszylem tego, że to się zaczęło później powtarzać. I powtarza się po dziś dzień
  8. Tu nie ma półśrodków i "w miarę" Jest albo ogarnięty albo nie jest
  9. Czyli pozostaje tylko jedna metoda aby się upewnić czy ta teoria się potwierdzi w 100% przypadków. Jak coś to ja w najbliższy weekend będę mieć czas
  10. Jeśli u Ciebie 100% się tak kończylo to chyba to Ty jestes właśnie tą osobą która jest inna na żywo a inna w necie HAAaa
  11. No a jak ja Ci powiem, że kiedyś na mnie tak działał wiatr (po prostu zwykły wiatr). To też raczej nie ogarniesz, że ktoś może odczuwać lęk przed wiatrem
  12. Nie znam tego kejsu z x ale nie miałaś nigdy tak, że np. rozmowa się kleiła w necie a na żywo jakaś totalna masakra? Niektórzy ludzie mają tak denerwujący sposób bycia, że w necie da się to zamaskować a na żywo paru minut się nie da wytrzymać. Od dłuższego czasu jestem np. totalnym przeciwnikiem "długiego randkowania bez spotkania". Pare razy spotkałem się z dziewczynami, z którymi rozmowa w necie czy przez tel była spoko ale na żywo coś totalnie nie grało. Chociaż już przez tel. dużo można wyłapać
  13. @Doktor Indor chyba też nie do końca. Bo ja nie mając lęku wysokości zupełnie nie wiem czemu niektórzy mogą go mieć . I że odbierają to tak jak odbierają. Rozumiem, że tak jest ale ciężko mi się wczuć
  14. To to nie to. Ale nie umiem wytłumaczyć bo kto nie przeżył to nie zrozumie raczej. Teoria teorią tak jak w przypadku ogólnego napadu lęku/paniki. Zdrowej osobie ciężko wytłumaczyć co się wełbie dzieje
  15. + regularny kontakt z sąsiadami. No i nie zapominajmy o samochodzie
  16. Taki film. Skojarzył mi się ten obrazek z nim
  17. @burzowo Mi radość sprawiła poranna rozmowa ze wspólniczką mimo, że byłem zaspany, zasmarkany i nie chciało mi się wynurzać głowy z łóżka
  18. Długo myślałem, że to co odczuwam to omdlenia. Nie wiem czy kiedyś zemdlałeś albo może to uczucie u dentysty przed odpłynięciem co kiedyś mówiłeś jest podobne. Tylko to nie ma nic z przyjemności. Po prostu tak jakby tracisz kontakt z bazą i zupełnie nie czujesz realności świata jakby wszystko gasło shutdown -h now
  19. W perfumeriach to jest taki mix zapachow na raz, że nigdy nawet swoich ulubionych nie jestem pewien. Trzeba by się spryskać, wyjść i po czasie zweryfikować. Za dużo roboty. Tu najlepsze są testy na produkcji
  20. Ja kupuję w ciemno bo to dodatkowa frajda odkrywania nieznanego. Coś jak pójście na dziewczyny przed przeczytaniem op... co ja gadam Kupowanie perfum w ciemno po rzuceniu tylko okiem na fragrantice to super zabawa, polecam, shad Można się zdziwić czasem
  21. Tej sceny nie pamiętam, ale do dziś wspominam jego cztery przyłożenia w jednym meczu
  22. O wow, zapomniałem o nim. No ale niestety nadal matrix bywa podczas ataku. Tylko różnica między tym obecnym a tym sprzed 20 lat jest taka, że teraz nie jestem nim przerażony. Tylko po prostu akceptuje, że on jest i czekam aż minie. Nie zawsze się udaje przeczekać w pełni spokojnie, ale dużo łatwiej niż było dawniej. Ale nieprzyjemne jest to nadal bardzo, bardzo. Jednak w odróżnieniu od tego co pisałem wtedy, obecnie częściej doświadczam depersonalizacji niż derealizacji. Sam siebie "nie czuje" podczas ataku a mój mózg wydaje się być zupełnie gdzieś indziej niż ciało. Najlepszy sposób radzenia sobie z tym to dobrze dobrane leki U mnie paroksetyna działa cuda i częstotliwość tego odrealnienia jest tym mniejsza, im większa dawka leku. Ale celowo staram się być na mikro/minimalnej która jest kompromisem między częstotliwoscią ataków a nie byciem przyj...nym
  23. ! Zapisuję też to do moich celów. Za 5 lat się widzimy w tym samym miejscu, dobra?
  24. Zasiadam w fotelu i zamieniam się w słuch. Poopowiadaj trochę ploteczek
×