-
Postów
6 830 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
Nasze pierwsze spotkanie musi być na trzeźwo. Żeby nie zwalać winy na czynniki zewnętrzne w razie W
-
Niestety obecnie jesteśmy "ograniczeni" w tym temacie. Ale pomysł zgadzam się, że jest fajny i pare osób go zgłaszało. Mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się to wywalczyć
-
Dwa dni temu wykonałem przysługę koledze-kolegi (który nie wie o tym, że nie piję). No i w ramach wdzięczności przyniósł dwa piwa. Mam je w lodówce i kurde nie macie pojęcia ile razy ja już o nich myślałem. Generalnie ja ciągle mam w lodówce jakiś alkohol bo albo kiedyś zostawił albo ja kupiłem dla kogoś i zostało. I nie zwracam zwykle na niego uwagi. Ale te dwa piwa... No jak mi po głowie chodzą Przez to, że one są takie przeznaczone dla mnie to mnie tak ruszają. Blehhh
-
Polecam mimo, że byłem na początku sceptyczny Plan Bezosa. Sekret skuteczności najlepszego sprzedawcy świata Carmine Gallo 8/10
-
I pytanie czy to dobrze czy źle, że w końcu do nas trafiają
-
Teraz sezon grypowy
-
Bracie! Witamy
-
A co z suplami? Bo ich też brałaś sporo w tym różne L-* Pozwolili zostawić? Ja miałem wrażenie, że jak zaczęłaś więcej o suplach postować to zbiegło się w czasie z pogorszeniem Twojego stanu
-
W Twoim przypadku jeśli masz te bóle np. głowy to wg mnie lepsza byłaby duloksetyna. Ona chyba nawet jest zarejestrowana jako lek na ból o podłożu nerwowym. Wenla w małych dawkach działa podobnie jak SSRI tylko imho słabiej i z gorszymy efektami ubocznymi. A duloksetyna nawet na niskich dawkach działa już mocniej na noradrelinę. Ale sam osobiście nie brałem duloksetyny więc opieram się tylko na tym co czytałem. Ooczywiście to do przegadania z lekarzem Wenla była moim 3 albo 4 lekiem jaki brałem więc to dosyć wczesne doświadczenie po którym obserwuje ten temat. I odbyłem wieeele rozmów na przestrzeni tych wszystkich lat nt tego leku. Ja sobie to zdanie wyrobiłem patrząc nie tylko na siebie i najbliższe otoczenie. I wcale nie przeczę, że na niektóre osoby i na niektóre schorzenia ona może mieć pozytywny wpływ. Podkreślę jeszcze raz co napisałem wcześniej: Nie mam takich narzędzi, żeby policzyć wszystkie osoby co mówią na ten temat. Ale zawsze staram się spojrzeć na dany lek przez pryzmat, czy branie go sprawia, że mamy możliwość żyć "prawie normalnie". Tj. czy potrafi on wyciągnąć kogoś z pierwotnego problemu/problemów, żeby żyć w miarę normalnie podczas jego brania (nawet mimo uboków). No i tu moje obserwacje znasz, bo mówiłem Ci je bezpośrednio i kilkukrotnie. Jeśli Ty uważasz, że ona Ci pomaga no to spoko. Ale ja nadal podtrzymuję, że Twój koktajl leków (nie tylko wenla ale i końska dawka pregi) to jest nieporozumienie. Mam nadzieję, że to nowe coś pomoże i w końcu weźmiesz się za te poprzednie. Bo mimo, że sama siebie na kartce napisałabyś, po stronie, że wenla Ci pomogła to ja bym napisał po przeciwnej stronie:P Ale podkreślam, że to moja prywatna opinia. Może brzydka i niepoprawna ale nie mogę jej przemilczeć. Natomiast leczenie ustawia lekarz i to jemu należy zaufać. Więc jeśli mu ufasz to jego zdanie powinno być najważniejsze a ja sobie będę hejtował tu dalej
-
Moja mama gdy jeszcze pracowała, to miała regularnie migreny i bardzo silne bóle... W weekendy. Zawsze jak w zegarku przychodziła sobota i była awaria gdy przeszła na emeryturę to problem sam się rozwiązał heh. No stres różnie się manifestuje
-
Pierwszy raz się spotkałem z takim określeniem Ale dziś już lepiej? Nie "dostajesz do głowy"?
-
A luzzz dziękuję też se nie żałuj
-
A myślisz, że paliwo drogie przez to tam na bliskim wschodzie? Tu masz prawdziwy powód niepokoju na świecie
-
Akurat na weekend ahahah @Dalila_ coś narzekałaś, że nudno no to masz babo placek
-
A dla testu jakbyś zrobiła screenshot zdjęcia i wstawiła taki screen? Ciekawe to
-
A ile mniej więcej miałeś wiosen, gdy Cię dopadło? Czasem sam się zastanawiam jaki byłbym gdyby nie to cholerstwo. I dochodzę do wniosku, że nic dobrego by mnie nie spotkało raczej. Myślę, że w sumie nerwica mnie uratowała przed wieloma kataklizmami w życiu do których mam skłonności. W sumie to cieszę się, że "dopadło mnie" gdy byłem w sumie jeszcze dzieckiem. Jak czasem czytam o tym, że ktoś prowadził "normalne życie" i już będąc w pełni świadomym nagle musiał o 180 zmienić życie to współczuję
-
yoloooo I nastał dzień dzisiejszy Brakło jakichś słów tu? Ja się dziś czuje w miarę "na bieżąco". To chyba dobre określenie
-
@Doktor Indor oj chodzi Ci to po głowie, chodzi ^^ ale to dobrze. Ja co prawda Ci nie doradzę bo jak to ktoś mi niedawno przygadał jestem "tłuman bez szkoły" xd ale tak podpytam tylko o te egzaminy. Czy na pewno nie dałoby rady? Jeśli w miare blisko by były + chyba by nie robili testów na obecność narkotyków może dwa biołe łyknąć co jakiś czas i hej przygodo