Powiem Wam, że od jakiegoś czasu jakby emetofobia mi odpuszczała. Mimo, że po nawrocie nerwicy był to mój największy problem to obecnie mam wrażenie, że zanika. Od około roku biorę rexetin, z początku poprawa była średnia, obecnie jest lepiej. Myślę, że to nie tyle zasługa leków co przyzwyczajenia się do tego co mi jest. Obecnie zdarza mi się nawet zjeść coś na mieście i iść gdzieś dalej. Kilka miesięcy temu było nie do pomyślenia, zazwyczaj zamawiałem jedzenie na wynos. Jest światełko:)