Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. Mam tak samo dokładnie w wieku 21lat..... Nie widze przed sobą żadnych perspektyw dobrych.....boje się pracy,szkoły,najogólniej ludzi.w dodatku stany depresyjne... Na studiach musze być bo rodzice za te studia płacą....a każdt dzień na studiach kosztuje mnie tyle nerwów,zachwiań emocjonalnych,zawsze jak kończą się zajęcia to czuje ogromnego doła,....i mam lęki w autobusie i pociągu.... Ja tak właśnie studiuje w dodatku ciagle coś mi jest:(...Przegrałem swoją młodosc i swoje życie:(
  2. No właśnie......ja też miałem nadzieje,że wyzdrowieje....
  3. Kurcze ze mną troche gorzje ostatnio....a było dobrze już nawet. Dzisiaj sprzątałem w biurku i nzalazłem Rispolept i inne leki...........miałem to wszystko wywalić ale...złapałem się na takiej myśli.....że być moze nie warto wywalać tych leków bo kidys będe ich potrzebował do skończenia ze sobą..... Przeraża mnie troche te moje myślenie.......coraz bardziej nie boje sie śmierci...
  4. Mam ten sam problem co wielu z Was,a mianowicie:jestem na kierynky w którym nie poradze sobie z fobią,chodzi mi o prace socjalną.....a przecież pracownik socjalny musi nie bać się ludzi.......a ja boje się ich bardzo:(( na zajęciach w ogóle się nie odzywam,w grupie tez nie za bardzo sobie radze z ludżmi.ogólnie jest żle..po co ja w ogóle na studia się zapisałem skoro wiedziałem że taki jestem.....jescze nie dosc że boje sie ludżmi to niczego zrobić nie potrafie i zrozumieć z wykladów.
  5. A u mnie nic się nie dzieje...wszystkie dni są takie same:(wszystko jest do dupy:(
  6. A ja sie zgadam z Cadarxx,w domu idzie sie wiecej nauczyć niz w szkole.....Szkoła wprowadza tylko i wyłącznie niepotrzebny stres u człowieka...Najlepiej bylby gdyby każdy rodzic mógłby indywidualnie uczyć przynajmniej do końca podstawówki......... No i myśle że trzeba byloby również gimnazja zlikwidowac.
  7. Mam 21 lat..,i kurcze moje życie jest.....właściwie go nie ma....większosc swojego życia przesiedziałem w domu bo nigdy nie radziłem sobie ze sobą,z ludżmi,w relacjach z nimi czego wynikiem było ciągle poniżanie itp przez ludzi....Podczas gdy wiekszośc coś robi:..pracuje,studiuje,bawi się ze znajomymi.......ja nie mam znajomych,boje siepodjąć prace......mam nerwice,depresje,astme i jakieś inne problemy somatyczne i dlatego tez boje się śmierci...boje sie że umre z świadomością tego,ze moje życie było ...nudne,smutne,pełne cierpienia i lę ku....a no i boje sie śmierci w postaci wylewu,uduszenia się..
  8. Pstryk-gratulacje:), Chciałbym miec taką odwage jaką Ty masz. Pomimo bycia kompletnie zdesperowanym,i maksymalnie wkurzonym i tak nie porafie podjąć tak odważnego kroku....ale może kiedyś...>
  9. Ja myśle że ludzie nie dopiekali mu z powodu wyglądu,tylko z powodu:współpracy z Radiem Maryja,2.z powodu jego braku obycia w róznych sytuacjach,po 3.z powodu jego,powoduje spory Nom ale kończe ten offtop. Ja czasami mysłe że Bóg powołał mnie do samotności i wiecznego cierpienia:(
  10. Witam Wszystkich:) Dzisiejszyt dzień jest dla mnie szary nudny jak papier toaletowy.Kurde musze sobie jakąś robote znależć ale nie wiem jaką....i w ogóle nie wiem gdize isć zeby dostac robote, itp a zresztą nawet jak cosznajde to i rak sobie pewnie w pracy nie poradzei tak sobie pewnie nie poradze .No kurde chciałbym myśleć badziej optymistycznie a nie moge jakoś W dodatku przez cały dzień cos mi jest:(////////a już najgorzej jest z moimi skroniami bo tak mi skaczą cały czas,tak szybko krew tam pulsuje:(Wiem że macie poważniejsze problmy...ale musialem się wypisać komuś
  11. Ja sobie też dzisiaj pojęcze.......co chwilke cos mi jest i coś mi sie dzieje nawet teraz coś mnie boli,albo mnie dzisiaj dusi albo coś innego:tak cały dzień Ampułek-nie poddawaj sie
  12. Wróbelku nie będzie tej "burzy" a te kręcenie sie w głowie minie,zresztą te krecenie rzeczywiście moze mieć związek z jakimiś lekami które bierzesz. A ja boje sięjutra i jutrzejszych przyjazdów autbusem,,,,wole nie myśleć nawet jak ja jutro sie bede czuł bo dzisiaj to chyba dna dosiągłem...tak jak wcześniej napisałem serce mi wariowało....a w dodatku dzisiaj jeszcze Xanax wziąlem na uczelni i po prostu byłem przymulony na maxa...nawet nie pamiętam tak szczegółowo co ja tam dzisaj robiłem...pamietam tylko że bylem bardzo zdołowany:(
  13. Nie przepraszaj bo nie masz za co,nie zaśmieciłaś forum,w końcu tutaj jesteśmy po to aby opisywać swoje zdarzenia związane z nerwicą i po to żeby sobie i innym pomagać. To ja taki stan mialem dzisiaj 4 razy: 1Jak wysiadłem z autobusu rano 2.Jak wstałem z krzesla po ćwiczeniach z pewnego przedmiotu 3.Jak wysiadałem z autobusu powrotnego do domu....... Sluchajcie czy jest możliwe to że np depresja może być powiązana np z chorobą wątroby albo nerek?bo teraz najbrdziej mnie dołuja te objawy ktore mam:czyli duszności,uczucie zapchania całego ciała,jakieś dziwne biegunki i brązowy kolor ""wody"B tak nawiazałem do nerek bo zawsze miałem z nmi straszne problemy:kamienie,piasek itp.wiec nie zdziwił bym sięgdybym chorował na niewydolnośc serca i niewydolność nerek:(
  14. Wróbelku spokojnie dojdziesz na EKG,ja też miałem dzisiaj nogi jak z watyi w ogóle serce mi walilo i bolalo..i w ogóle spanikowałem ale udało mi się kilka godzin na uczelni wysiedzieć wiec Tobie z tym EKG też się uda...chociaż myśle ze nic nie wyjdzie na EKG tylko te cale walenie serca moze byc z nerwicy. Tak jak radzi Cleo27 spróbuj propanololu,ten lek bardzo pomaga przy takich szybkich biciach serca.. Zresztą ja mam też ostatnio coś z sercem a raczej z psychiką bo też wali mi jak młot szybko a potem przechodzi i potem znowu to samo.... Ajuz najgorzej jest w autobusie i pociągu.....
  15. Jednak o tyle dobrze ze hydro biore juz zadko , raz w miesiacu moze dwa Brawo Jovita to sukces ,ja też już mało hydro biore,nawet zdarzaja sie takie miesiace,że w ogóle nie biore
  16. Ja też ich nienawidze:(, Dzisiejszy dzień dla mnie szary,nudny...nic sie nie dzieje.....kur.. chciałbym wreszcie pracować tylko narazie nie za bardzo moge bo musze wyjaśnic to co mi jest ostatnio:(,mam jakiś ból okropny w żebrach?albo w płucach albo w klatce piersiowej?juz tak od miesiaca:( Życie jest szare jak papier toaletowy za 50gr
  17. Ja równieżsię pod tym podpisuje nogami i rękami
  18. A mnie coś w klatce boli i mnie dusi jak cholera:(kolejna noc bezsenna
  19. Ehh a mi cossię wlewa do glowy co chwile...boje sie że wylewu dostane:(
  20. ja juztez miałem i mam wiele sytuacji na studiach kiedy wychodziłem na ostatniego idiote przed wszystkimi........np.kiedy z czegosodpowiadam to oczywiście nic nie wiem,nie umiem nic normalnego odpowiedzieć i jeszcze nie llubie robienia zadań w poszczególnych grupach bo wtedy wszyscy w grupie maja jakieś pomysly itp.a ja milcze:( i wychodze na idiote...a juz najgorzej jest na przerwach...wtedy wszyscy ze sobą gadają itp a ja stoje gdzieś obok a jak już podchodze to stoje tak między ludżmi i nic nie mówie........jedynie czasami uda mi sięcoś powiedzieć
  21. Nie każdy jest taki milutki..mój były psycholog to mi kilka razy racje przyznawał ze jestem śmieszny i że jestem debilem....
  22. Dokladnie z tym pocieszaniem to rzeczywiście paradoks...... Być może po prostu wierzymy że komuś się coś uda,że inni wyjdą z dołka ....natomiast nie wierzymy w to że coś nam samym może się udać,że u nas samych może być lepiej niż dotychczas. MOCca-pójde na całośc!!
  23. Z tymi 50 zł za asekuracje to rzeczywiście przesada:( Dorot-avatar po prostu piękny :)
  24. Ehh jak ja "uwielbiam"te teksty typu "weż się w garsc" i te wszystkie które wymieniliście.......takie teksty słysze codziennie. :
  25. Ponoć tak [list=]aga8420 Dokladnie tak jest:( I też sobie nie wyobrażam zycia wspolnego z kimkolwiek bo takie życie ze mną byłoby straszne dla tej drugiej osoby:(A juz nie myśle o dzieciach:( A poza tym i tak nie wierze że ktoś pokochał by takiego beznadziejnego faceta jak ja:( A seksu też się boje ...a zwłaszcza tego że nie dam sobie rady w łóżku Małe pytanko co trzeba zrobić żeby cytować z nazwami użytkowników?
×