Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. Pulver.....ciemniaku warty tyle co zeszłoroczny wykorzystany papier toaletowy,frajerem jesteś TY.... piszesz że jesteś kimś ale tak naprawde sam wiesz ze jesteś zerem,dlatego przyszłeśtutaj na forum po podniecać się wypisując rózne żałosne rzeczy na innych ludzi.... Dorośnij dzieciaczku,cholera z kim ja wogóle rozmawiam,pewnie siedzac przed forum znowu się masturbujesz......
  2. Pulver-wybacz mi ale jesteś taki śmieszny Posluchaj mnie trollu.to że się boje odezwać wśród ludzi to nie Twoja gówniana sprawa Mam fobie społeczną i tyle i sie z niej lecze mały człowieczku Dla mnie jesteś zwykłym nic ne nzaczącym robalem,Jesteś zerem. Malym czlowiekiem jest ten który nie potrafi się przyznać do własnych błędów,ten który potrafi tylko czerpać przyjemność z najeżdżania na innych ludzi,a takim człowiekiem jesteś właśnie Ty.....
  3. Pulver sorry ale Twoje słowa kompletnie mnie nie zdolowały ani jakos za bardzo nimi się nie przejąlem Po 2 pół-człowiekiem jesteś Ty-idż lepiej się zmasturbuj i nie podniecaj się swoimi wpisami na forum Mój Boże!biedny Pulver... Ty nic nie napisałeś,a ja na Ciebie bezczelnie naskakuje... Iszczerze mówiac mam gdzieś czy za to co napisalem do Ciebie dostane ostrzeżenie. Jaaa-przejmowanie sie prawkiem już mi przeszlo,chrzanie to....najwyżej uda mi się zdać za 3 albo 4 razem,a jak nie to jeszcze póżniej....ale zdam.Bardziej przejmuje się pracą...wiem ze musze ją podjąć i tak zrobie jak nie w tym miesiącu to w Lutym bo musze zdać wszystkie kolosy i egzaminy
  4. Przeczytałeś wszystkie moje posty? od pierwszego posta do ostatniego? napewno nie.Po 2 jak Ci coś przeszkadza to nie czytaj albo nie wchodż na forum.To chyba proste.Weż gosciu pokaż mi ile razy w ciagu miesiąca ostatniego na siebie najeżdzałem.Zdarzyło mi sięto tak na poważnie tylko 1,2 moze 3 razyNie licze tego że mówiłem ze jestem nieudacznikiem,bo jeszzce nim tak naprawde jestem,bo niczego nie dokonałem,ale dokonam.Przyznaje natomiast to że często jecze ale kur.. powiedz mi z czego mam być zadowolony niby skoro jesteś takim "mądrym" obserwatorem Forum.Jęczenie skończy się pewnie wraz z etapem znalezienia pracy.Zresztą po co ja Ci to pisze skoro i tak nie uwierzysz... Błąd-nie mam takiej osobowosci,przynajmniej kiedyś sie nie dolowałem,a wrecz przeciwnie pomimo tego co mnie spotykało staralem się nie dolować,i przede wszystkim inaczej myślałem o sobie i wierzylem w siebie,to raczej okoliczności spowodowały to kim teraz jestem i przez co teraz przechodze i co w sobie musze znowu odbudować i powoli drobnymi kroczkami to robie.Kolejny krok do odbudowy będzie jutro.Poza tym mam stwierdzoną depresje,żeby nie bylo wątpliwosci :)
  5. No właśne ostatnio mi sie przypomniało,że się witałem i w sumie byłem tym zaskoczony bo kompletnie o tym zapomniałem Pstryk-cały czas wyciągam wnioski...tylko gorzej z ich zrealizowaniem.Po prostu wiem co mi jest do poprawy życia potrzebne..ale nie jestem w stanie tych rzeczy wykonać...z powodu tego głupiego lęku przed ludżmi,przed tym że znowu będe traktowany jak śmieć. Pozwole sobie walnąc takie małe podsumowanko tych ponad 2 lat wypowiadania się na Forum. Kiedy po raz pierwszy znalazłem się na tej stronie,po raz pierwszy w moim życiu czułem,że nie jestem sam z moimi dolegliwościami.Nie sądzilem także,że spędze tutaj tak wiele czasu,że tak mnie Forum wciągnie.Ale przede wszystkim nie zdawałem sobie z tego sprawy,że spotkam tutaj tylu fajnych,miłych,sympatycznych,pomagających innym ludzi. A teraz co zmieniło się u mnie od 2006 roku. We Wrześniu 2006 roku byłem po ciężkich atakach nerwicy,praktycznie codziennie miałem napady paniki itp.,ale również mialem nadzieje na nowe życie,wiązałem te nadzieje z rozpoczęciem studiów zaocznych...myślałem,że wreszcie..uda mi się normalnie funkcjonować wśród ludzi,że wszystko będzie ok jak nigdy dotąd nie było,że zaczne wszystko od nowa.Tak się jednak nie stało.Po raz kolejny przekonałem się o sile swojego lęku,zacząłem coraz bardziej słuchać wielu ludzi po prostu obrażających mnie z powodu....z powodu zachowania,wyglądu.....,koszmar z SP,Gimnazjum i Liceum sie powtórzył...w dodatku przekonałem się o tym,że dla kobiet jestem obrzydliwy,odrażający...po prostu myślałem ze wyglą jest nie ważny.....się myliłem Oczywiscie to wszystko doprowadzilo do jeszcze wiekszej depresji oraz nienawiści do siebie...z której powoli wychodze chyba choć wciąż czasem zdarza mi się pomyśleć o sobie w bardzo negatywny sposob.Oczywiscie depresja mi zostala.Często mialem bardzo złe nastroje itp.Potem nadszedł 2 rok studiów i było jeszcze gorzej niz na pierwszym,ludzie juzpierwszego dnia uznali mnie za debila i ciula Teraz doszłem do takiego momentu w którym po prostu musze skonfrontować sie z lękiem przed ludżmi.....próbuje go przelamać z całych sił.....ale inni ludzie zawsze mają więcej do powiedzenia ode mnie,przede wszystkim dlatego że są otwarci.Ale mimo wszystko nie trace nadziei że kiedys się od lęku uwolnie. Pozytywną rzeczą jett to że chyba pozbyłem się nerwicy....przynajmniej pozbylem się ataków paniki przed A do szczęścia potrzeba mi:otwarcia się,wyleczenia sie z pewnych spraw fizycznych,znalezienia pracy,usamodzielnienia się i przede wszystkim tego zeby ludzie z reala nie traktowali mnie jak śmiecia ..........to wszystko jest takie trudne,takie pełne lęku.....że nie potrafie narazie tego zrobic,a musze już działać....przynajmniej z pracą., Do Wszystkich ludzi będacych tu jakiś czas-Dziękuje za Waszą cierpliwość na Forum w stosunku do mnie,za Wasze rady,za to ze służycie i służyliście zawsze wsparciem psychicznym...dzięki za to ze jesteście.
  6. W takim razie jeszcze ja Cie zatuuuuulaaaaaammmmmmmmmmm!!!!
  7. Ja lubie takie średnie piersi :)Nie za duże,nie za małe:)
  8. Kurcze ja po prostu nie moge przestało mnie dusić dostałem doła w zamian... Nie lubie nocy,wtedy myśle o calym swoim przegranym życiu i o porażkach które czekają mnie w przyszłości.Już widze jak"zdaje" poszczególne przedmioty podczas sesji...tyle tylko,że nie uczyłem się w ogóle,nie mialem ochoty....a jak już się jednak zaczne uczyć to nie umiem,nie potrafie, od razu się denerwuje i zamykam zeszyt.... Przepraszam,że marudze......
  9. Widze,że przeżywasz to samo co Ja.....chociaż na szczęście już mniej myśle o Niej...ale kiedy Ją widzę.... W ogóle wydaje mi sie,że nie ma miłośći-jest za to pożądanie,pragnienie seksualne,a przykłądem jest choćby to,że dla osób szukających tej całej "miłości" najważniejszy jest wygląd...jak ktoś np.jest gruby i mały to nie może liczyć na miłośc,myśle,że gdyby miłość istniała to nie ważny bylby wygląd,wiek,itp.Ja kiedyś wierzyłem w miłość taką bezwarunkową dwóch ludzi...myliłem się.
  10. Wytrzymasz,już tyle przeszłaś,przejdziesz też wizyte u dentysty.....
  11. Kurde dusi mnie bardzo,pewnie zaraz sie uduszę.........dzisiaj fatalnie sieczuje,wieczorem tak mnie zaczeło przycisjkać w klatce i do teraz mi tak zostalo tyle tylko,że przyciska mnie coraz bardziej.... Też mam cześto bóle serca czasami nawet mocne...ale żyje >
  12. Powiedzcie mi,jak osię przełamuje leki..jak zmienia się życie na lepsze..,zmienia sie psychike i charakter......... Mam doła teraz..duuuuużego akurat mnie wieczorem złapał..... bo czuje że swoje zycie doprowadzam do ruiny
  13. A ja dzisiaj żle się czuje,po prostu zbyt długo sedze przed kompem i to wpływa chyba na moje krążenei... kurde musze cos z tym zrobić....w dodatku jem i jem i nie umiem się powstrzymać:(no po prostu jedzenie jest takie kuszące.....
  14. A ja sięboje,ze taki koniec świata moze nastąpic...bo wszystko idzie zgodnie z tymi przepowiedniami....np.czarny człowiek mial być jakimś ważnym przywódcą wg przepowiedni...i jest Obama w Stanach... Poza tym zmiany klimatyczne są coraz większe ....Ja chyba zwariuje z nerwów w tym 2012.....
  15. depresyjny86

    Witam!

    Witaj Ewelina .Mozesz wpadać na tą stronke i pisać ile tylko chcesz:).Zawsze służymy pomocą(My-osoby z forum:) ).
  16. moja dzisiejsza noc będzie hmmm trudna...kurcze coś mi siędzieje poważniejszego od pierwszy raz od dłuższego czasu związanego z nerwicą(oby)stracuem wieczorem troche krwi..nom tak poł szklanki krwi by było,....i teraz nagle mam duszności,jakoś dziwnie pobudzony jestem..jestem pewie ze zaraaz będzie kulminacja ataku jakiegoś... coś podobnego mialem 6 lat temu i od tego zaczeła się moja nerwica.... Mam nadzieje,że przeżyje tą noc naoewno przeżyje,nic nie zabije Człowieka Nerwicy!!!!!!
  17. Dziękuje za wiarę we mnie:) Dzisiaj gadalem z osobąz studiów na gg...i umialem sie normalnie odezwac...eee.tzn.normalnie odpisać
  18. Dziękuje za powitanie ,kurcze ale idiota ze mnie dopiero po tlylu latach podziękowalem...sorry:( Ale sie myliłeś ,póżniej będą jeszcze gorsze czasy:D (Uwielbiam ze sobą polemizować )
  19. 19_latek-świetny pomysł masz z tym wyjściem:)Życze żeby Ci się udało.
  20. Czyli w takim razie żle myślałem....myślałem,że trudniej jest osobom chorym na różne zaburzenia na dziennych, W takim razie ja jestem jakimś wyjątkiem .Mnie chyba byloby bardzo trudno...czasami wystarczają mi te trzy dni na uczelni i już jestem zdołowany... ---- EDIT ----
  21. Mam ten sam problem,jeszcze mam bo w tym miesiącu już sobie nie odpuszczę i znajde robote i coś poprawie w swoim życiuTroche boje sie jeszcze tego czy uda mi się zmienić coś we mnie wewnątrz,zmienic charakter,pozbyć się lęku.Po prostu nie wiem czy uda mi się być takim jak normalny zwykły facet Jeszcze o jedną rzecz się boje............ale nie umiem jakos napisać o co mi chodzi...
  22. Jestem pełen podziwu dla osób mjących nerwice i inne choroby które są na studiach dziennych....ja bym tak nie umiał chyba....dlatego wybrałem zaoczne
  23. no i juz po tym feralnym dniu:)Nic tylko się cieszyć,ze ten przeklęty 2008 juz minął:):)
  24. mma podły nastrój mam ochote wyjsc a ulice i zacząć wrzeszczec.......ale ten nastrój pewnie minie.
×