Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. brum.brum

    Czy masz?

    Nie, chyba odwrotnie masz czasem chęć „wygarnąć” najniższym ?
  3. brum.brum

    NOWE Czy masz?

    ostatnio ?:) pytanie, kiedy nie miałem masz plan na jutrzejszy dzień?
  4. Jadłem, ale nie było to tradycyjne świąteczne śniadanie. Lubisz pływać ?
  5. brum.brum

    Pytania TAK lub NIE

    mam, z czasów młodzieńczych masz pozytywne wspomnienia z czasów szkolnych?
  6. brum.brum

    zadajesz pytanie

    Niestety nie czujesz się „duchowo” silnym człowiekiem ?
  7. A ja bym radziła wrzucić na przysłowiowy luz, mieć w nosie wszelkie mądrości z terapii. Wydaje mi się że nerwice zaostrza ci sama presja że coś musisz. Z czegokolwiek wyleczyć się próbujesz musisz mieć komfort psychiczny w sensie twoja podświadomość musi. Jak walisz głowa w mur cały czas robiąc to samo i kręcisz się w kółko stojąc w miejscu to ja bym nie traciła czasu na takie metody. Kiedy nic nie będziesz musiała- to znaczy kiedy twoja podświadomość będzie czuć się swobodnie i będzie "mogła" a nie "musiala" - to sama być może się znudzi scrollowaniem i sama zacznie sprzątać z różnych powodów może ochoty może potrzeby a może nudy, moze to nie będzie 3 dnia 5 10 A może 14 nie bedzie ale 15 może już tak. Próbowałaś ten sposób? Słuchać siebie i swojego ciała i głosu a nie tych zapisanych przez kogoś metod terapii - bo one mogą pomóc osobie X nie mówię że nie, ale dla osoby Y są bezskuteczne. Jeśli Ciebie nie zwiazuje terapia w żaden sposób obowiązkiem bo nie wiem zabiorą świadczenie czy jakie są te te no to ja bym tym rzuciła o kant dupy. Scrollowala jeśli sobie chce scrollowac. Amen
  8. Zmęczona ale zadowolona ..
  9. A ja sobie wypożyczyłem klasyka s-f
  10. Dzisiaj
  11. Cenie sobie ciszę, ale czy samotność to nie wiem, samotność mi się niekoniecznie dobrze kojarzy. Mam naturę introwertyczki, mogę długo przebywać sama i będzie mi z tym dobrze. Potrzebuje dużo czasu dla siebie. Jeśli chodzi o relacje to dobrze czuje się tylko w tych formalnych gdzie mogę założyć maskę profesjonalisty i w tych bliskich, gdy komuś naprawdę ufam. Nie odnajduje się w luźnych, towarzyskich relacjach. Mi dają.
  12. To dobrze ze cos ruszyło ja miałem 8 wlewów i czułem sie gorzej niż przed, także pewnie to loteria..
  13. To chyba zupełnie normalne niestety, robisz na siłę sobie dzień sprawczości a później przychodzi smutek i lęk. Ja mam swoją personalną teorie, że dzieje się tak bo to podnosi nam poprzeczkę tego czego teraz oczekują od nas inni i czego my sami od siebie oczekujemy. A przez to rodzi się lęk, bo wyprówanie sobie żył cały dzień nie stanie się naszym baselinem Tylko nie wiem za bardzo co z tym można zrobić. Niby pomogłoby ruszanie się mini kroczkami, ale to tak nie działa i lepiej iść za ciosem gdy dzień jest dobry, bo potem wiadomo jakie po nim przyjdą Ja nie należe do najmądrzejszych ludzi względem przyjmowania substancji psychoaktywnych, więc nie wiem czy warto mnie słuchać, ale - na Twoim miejscu bym chyba po prostu jakieś benzo zarzucił żeby się to gówno przestało rozkręcać. Trzymaj się, za chwilę znowu przyjdą dobre czasy, albo chociaż neutralne
  14. Hej. Trochę to tak wygląda, że zosatawiasz znajomych i mówisz "ja muszę się zająć sobą, ogarnąć swoje życie, więc.. tymczasem", a teraz wracasz na forum i prosisz nas o pomoc. Okej, z proszeniem o poradę na forum nie ma pewnie żadnego problemu. Natomiast ciekawe jest to, że "musisz kogoś / nas - opuścić - i zająć się czymś ważnym". Coś jakby tata wyjeżdzający za granicę do pracy zostawiający małą córeczkę. W końcu relacja Ty i twoja terapetką, gdzie boisz się, że jak nie będziesz wystarczająco dobra to terapetka Cię zostawi. Z jednej strony jakieś opuszczenie, wycofanie z życia, z drugiej coś komuś musisz pokazać, masz być aktywna. Jakby nie dało się normalnie funkcjonować
  15. mateus

    Chaos

    mam rozdowjenie jaźni po drożdzach
  16. mateus

    Chaos

    w krakowie czyli we francji, fajne są przerwy między zajęciami, gdzie można pograć w planszówki. według mnie grupowa terapia nie ma sensu. powinna być inywidualna. nie każdy ma możliwość dojeżdżania. Dlatego polecam hiperłącza: Psychoterapia@
  17. Jestem w programie lekowym z esketaminą i powiem tyle: trudne się wylosowało. Trzy podania z fazy indukcji za mną na 8 przewidzianych w tej fazie i co podanie to zupełnie inna reakcja na lek bezpośrednio po podaniu: 1 - mdłości i zawroty głowy mnie prawie zmiotły w planszy, w pewnym momencie myślałam że tam nawet lekarka stwierdziła, że w pewnym momencie zrobiłam się sino-zielona, a ja się czułam jakbym była na statku, na morzu podczas sztormu mając chorobę morską. Wszystko stosunkowo szybko minęło, ale i tak było niefajnie. 2 - luzik totalny, poza standardowymi zawrotami głowy, ale jeśli nie wstawałam nie przeszkadzały one w żadnym stopniu, nawet z nudów rozwiązywałam zadania z angielskiego na Duolingo 3 - somatycznie super, ani jakoś specjalnie zawrotów głowy nie odczułam ani nic, ale przeryczałam 1,5h, dlaczego? A chvj wie. Dodatkowo cała się trzęsłam momentami. Lekarka chciała mnie nawet zostawić na oddziale na obserwacji do piątku i podać kolejną dawkę podczas pobytu, żeby mieć mnie na oku ale wynegocjowałam, że jednak nie. Pod względem poprawy samopoczucia za wcześnie jeszcze na ocenę, mogę tylko powiedzieć, że jest bardzo chwiejne. Są momenty że jest dobrze, a są momenty, że jest słabo. Na tym etapie to podobno normalne, stabilizacja powinna się pojawić około 3 tyg. fazy indukcji, ale jeśli miałabym powiedzieć czy na ten moment czy cokolwiek drgnęło na plus, to tak.
  18. Grouchy

    Nasze sny

    Ja bardzo lubię gdy śni mi się szkoła podstawowa.
  19. Tu nawet nie chodzi, ze prawiczek w sensie zamoczyć, ale przytulić się obok dziewczyny i zasnāć fajnie by było, ale niestety. Żadna mnie nie chce, a jak były zainteresowane, to mi z nudów odbijało, że zaraz znalazły sobie innego. Ale teraz gram sobie w gierkę i jest spoko. Bez tych gier to bym chyba zwariował.
  20. Niezależnie od tego czy ktoś szuka jakichś znaków czy tylko fotki na instagram przy tłumach magia miejsca pryska.
  21. Heledore

    Wkurza mnie:

    Że mi przemeblowali sklep i połowy rzeczy nie mogę znaleźć
  22. Ja tak normalnie jestem introwertykiem. Spotkania z ludźmi zawsze na dłuższą metę mnie męczą. Z ludźmi, których uwielbiam, też. I potem zaszywam się w domu żeby odpocząć. W depresji jest to jeszcze bardziej pogłębione. A w hipomanii- cóż, dusza towarzystwa. Zupełnie jakbym nie była sobą.
  23. Rzeczywiscie troche jest tam wtedy tlum, choc watpie zeby wszyscy wierzyli w czary i poganskie duchy, ludzie raczej jada tam dla rozrywki.
  24. lepiej jechac w innym terminie niz przebywac z wariatami w jednym miejscu wierzacymi w znaki boskie padajace na kamienie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×