Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja pierdziele jaka kapitalna robota. Mialem podobną lata temu na kontroli jakości na nocnej zmianie. Oczy mi sie zamykaly a ja mialem tylko patrzec czy materiał nie blokuje sie w jakiejs archaicznej maszynie i odpychac go miotłą zero stresu a pieniądz byl wtedy duzo wart nawet na minimalnej krajowej... ile bym dal za taka niestresującą prace teraz
-
Ejj ale ów kolega to nie jest ten od "dla kolegi pytam" ?
-
Ja też. W sumie to ten dzień był mega zamulony. Poszłam w 3 godzinną drzemkę koło 13, a potem to nic się nie robiło konkretnego, aż wybija prawie 22
-
Wiesz, wpadłam w dziwną grupę na mess związaną z chorobą ChAD. I tamta grupa wykorzystała to, że byłam w mocnej manii. Włączyliśmy się na kamerkach i ja odwalałam jakieś dziwne rzeczy: tańczyłam, robiłam durne miny itd. Oni mieli bekę i mogli też to w sumie gdzieś nagrać, ale mniejsza. Jeden z tych ludzi napisał do mnie, gdy byłam w Katowicach u rodziny. Powiedział, że właśnie jest w tym mieście i możemy się sptokać. Ja się zgodziłam i podałam mu adres (ogromny błąd). Byłam już u skraju psychozy i traciłam poczucie rzeczywistości, mocne urojenia, bezsenność i ogólnie nieciekawie. On się pojawił i pisze do mnie, że jest pod domem. Moja mama widziała, że mi się coś dzieje, że to psychoza. Ja już bez kontroli napisałam, żeby wszedł do domu i wszedł na górę po schodach. I on idzie. Ubrany w moro i glany. Wygląda jak pijany/naćpany i nie miał sympatycznej miny. Powiedział, że wszedł, bo ja powiedziałam, że mam przemocową mamę. Zaczął się szturchać z moją mamą, która nie chciała mnie nigdzie puścić. Ja uciekłam na balkon i zawołałam sąsiada. Jakimś cudem usłyszał i przyszedł.. Zaczęli się bić. W międzyczasie ten frajer popchnął moją mamę na ziemię. Wyszłam znowu na balkon i zadzwoniłam na policję. Zjawili się. Przesłuchali mnie i moją mamę, a tmatych gości chyba wzięli, albo puścili. Chyba puścili. Moja psychoza nadal trwała i nie ogarniałam, co się właściwie dzieje, co się stało i co ja wyprawiam. DO tego doszły już ogromne urojenia. Myślałam, że w domu są duchy, że muszę gdzieś iść z tym gościem, żeby "dopełnić misję/zadanie" chuj wie. No i on podał mi adres jakiegoś miejsca, hotelu chyba. Pojechałam uberem tam i poszliśmy do środka. NIc się nie działo. On powiedział, że widzi, że jestem pobudzona i może dać mi olanzapinę i to mnie uspokoi. Wzięłam. Zapaliłam tam kilka papierosów. Chyba nic nie piliśmy. I nagle ktoś zadzwonił nad ranem, i to była policja. Odebrałam. Policja mnie szukała z psem tropiącym. Znaleźli i poprosili o zejście do nich na rozmowę. Najpierw przed samochodem, potem w ich wozie, a potem już w szpitalu psychiatrycznym. Wykryto u mnie THC i dopalacz jakiś. Fajnie, nie? NIe chcę wchodzić na fejsbuki, bo zawsze, gdy mi się pogarsza, albo dostaję hipomanii, to zapraszam ludzi, których nie znam. Czasem jestem hakowana, czasem wypisują do moich bliskich, żeby pożyczyć hajs - jako ja. Ostatnio właśnie się ktoś włamał. Za dużo się uzewnętrzniam, co nie jest specjalnie dla mnie korzystne zważając na moje przemyślenia i miasto, rodzinę, to miejsce gdzie się znajduje i jak ludzie mogą te moje wypowiedzi wykorzystać przeciwko mnie, albo nawet mojej rodzinie. Tutaj też mi grożą pewne rzeczy, ale nie czuję się tak, jak tam. Tam naprawdę przewijało się sporo ludzi, którzy byli wobec mnie agresywni. Niektórzy grozili, bo ja coś powiedziałam na jej faceta, czy do niego pisałam blablablabla. Nie obchodzą mni te dramaty. Nie mam tam już nikogo z kim mogłabym utrzymywać kontakt. Resztę ludzi mam na whatsapp i tam się udzielam Obcy, to obcy. NIe zaufam już tak prędko. Zawsze jest tak, że rodzina o mnie walczy, kocha mnie i mogę na nich liczyć. Tylko na nich.
-
Rolki mnie wolały, to je wyciągnęłam z szafy. 30 km w dwie godziny.
-
Jesień - czuję się do dupy, jak to przemóc?
hopefully.00 odpowiedział(a) na Śmojda temat w Depresja i CHAD
Jak to przemóc to ciężko powiedzieć , kiedyś jeszcze przed moimi zabawami z alko i narko w okresie jesieni ratowala mnie silownia/bieganie, obecnie zmagam się z epizodem depresyjnym od jakiś 3 miesięcy po odstawieniu wszelkich substancji. Mi pomaga trochę terapia , bylem równiez na grupie AD czyli anonimowi depresanci , może poszukaj jakiejś grupy u ciebie , spotkasz tam osoby z takimi samymi zaburzeniami jakie posiadasz/posiadamy. Ja obecnie wkręcilem się w gryyy , gram w Read Dead Redemption 2 i to trochę odciąga moją uwagę od kola beznadzieii i jesiennego przyj3bAn!a , ale wychodzę na te spacery , trochę pomagają też przewietrzyć leb, ja jestem bez leków obecnie , biorę tylko naltex ale nie wiem jak dlugo pociągnę bez chemicznego wspomagania ;pp chcę iśc do rodzinnej po sulpiryd jedynie bo to lek który mi akurat na anhedonie i brak motywacji potrafi pomóc ale pewnie po konsultacji z terapeutką nie będzie zadowolona z tej opcji z powodu mojej lekomanii ;X ale sulpirydu to się chyba cpać nieda xD - Dzisiaj
-
Źle mnie zrozumiałeś. Miłość nie wyleczy z depresji czy innych zaburzeń. Problemy magicznie nie znikają, ale na koniec dnia masz się do kogo przytulić, a to już wiele, to zawsze kolejny powód do wstawania rano.
-
@Żaba Monika no to bogate jedzonko
-
Co masz na myśli mówiąc o "zerowym efekcie" tych 20 leków? Wydaje się to niemożliwe, aby żaden z nich nie spowodował "jakiejkolwiek" reakcji. Jakie SSRI brałaś i pamiętasz jakie dawki? I czy przez ten cały czas leczysz się głównie u jednego specjalisty czy było ich kilku? (pytam o psychiatrów) Wg mnie w przypadku fobii, lęków i problemów z funkcjonowaniem poza domem w pierwszej kolejności kluczowe jest dobranie dobrych leków które zniwelują przeszkody aby można było działać dalej. O ile w lęku nie wywołanym traumą terapie wydają mi się mało skuteczne na dłuższą metę, to w przypadku traum terapie są raczej kluczowe... Tym bardziej jeśli mówisz, że część terapii nie była dokończona przez ataki. Czasem trzeba bardzo wielu prób w szukaniu odpowiedniej substancji która zaskoczy
-
Dokładnie tak. Dlatego to moje ostatnie zdanie powtórzę: Na przykładzie tej mojej koleżnaki to zdecydowanie jest to na odwrót i to raczej forma terapii dla niej samej. Ale w sumie skutki uboczne do zaakceptowania ^^
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Dalila_ odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
,,Dla całego świata jesteś nikim, ale dla kogoś możesz być całym światem" -
Nie można objawy są od zawsze, z tym że jak jest ktoś wysokofunkcjonujacy to mozna się nie połapać u mnie nikt się nie połapał. Inaczej jest natomiast w adhd i add trochę bo można mieć w dzieciństwie jedno przechodzące w drugie, lub z add w adhd, ale też nie jest to coś co się nazywa tylko od urodzenia. Nabywa
-
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
Mam podobnie, nie chodzi o nerwica.com, ale ogólnie - wkładanie energii gdziekolwiek w internetach przestało mi odpowiadać, na starość im mniej istnieję w internecie tym lepiej
-
Zmagam się z anhedonią i na razie źsaden lek mi nie pomógł
-
Jeśli to czytasz Obcy, to wybacz żarty.. I pomóż sobie pomóc czasem.
-
-
U mnie abstynencja od wieeelu lat. Już się do niej tak przyzwyczaiłem że kolejny miesiąc czy rok "bez" nie jest wcale ciężki. Ciężkie były pierwsze dni, tygodnie i miesiące. Ale wiem jednocześnie, że muszę się pilnować żeby nie skusić się na jedno piwo bo popłynę. Ale jestem też świadomy, że przez trzeźwość też coś jednak tracę. To nie jest tak, że alkohol robił samo zło w życiu. Miał też pozytywne strony
-
To samo się robi z pościelą. Nie mogę się doczekać, aż wyrzucę ją na balkon w śnieżycę.
-
Rzadko spotykam ludzi z zasadami. A tu mamy prawdziwy manifest i nawet wierzę, że Twoje życie nie odbiega dalece od idei!
-
Kiedyś to było. Nie zrzędź stara babo
- Wczoraj
-
„Droga do oryginalności prowadzi przez naśladownictwo,"- Joshua Wolf Shenk, Siła duetów
-
Jaki masz styl? Jaki Ci się podoba? (mile widziane zdjęcia przykładowych stylówek).
Zniszczona38 odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Off-topic
Ojej...Mój styl ubierania diametralnie się zmienił. Weszła w to totalna wygoda. Podłapałam to z pewnością z pracy i z miejsc w jakich przebywam. Lubię jak jest mi wygodnie. Oczywiście bywają dni gdzie jestem ubrana nazwijmy to wyjściowo. Poza tym za granicą wychodzę ubrana jak mi się podoba. Teraz jestem w Polsce to grzecznie trzymam fason i chodzę ładnie ubrana jak przystało na Polaka. To taki żart oczywiście bo tutaj też każdy chodzi jak chce. Najważniejsze żeby było schludnie i żebym dobrze się czuła.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane