-
Postów
1 550 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Verinia
-
Nie wiem, bo nie znam go zbyt dobrze, ale tej nuty słucham bardzo często. Jest taka pozytywną prega goni kolejną pregę
-
Pracuję w handlu i ciągnę hajs z wynajmu mieszkania i renty
-
Jesień - czuję się do dupy, jak to przemóc?
Verinia odpowiedział(a) na Śmojda temat w Depresja i CHAD
Jeśli dajesz radę chodzić do pracy, to i dasz radę zrobić inne rzeczy, tylko trzeba znaleźć coś dla siebie i zacząć. Tutaj żadne światło ci nie pomoże. Nie licz na to. Ludzie cierpią, ale mimo to zmuszają się do jakichś czynności. To nie tak, że innym przychodzi z cudowną łatwością coś zrobić. A spacery są super. -
Tak. Już dawno temu z młodszym bratem pomalowaliśmy sobie twarze. Zrobiłam mu twarz na biało i ciemne oczy i dookoła oczu też na ciemno. Wyglądał zajebiscie i jeszcze taki knypek. Ja się pomalowałam chyba dość podobnie i miałam czarne usta. No i nie szliśmy zbierać cukierków tylko się ciemnym wieczorem przejść po okolicy. No i staliśmy na pasach, żeby przez nie przejść. Auta się zatrzymały, powoli idziemy, a mój brat stanął na środku przejścia i stoi... Zaczyna machać do stojącego naprzeciw niego samochodu. Macha i stoi. A za tym autem była policja. I gdy brat już. W końcu wszedł na chodnik glina podjeżdża, rozsuwa szybę i mowi: tu nie można stać na pasach. Dostaniecie mandat. A ja spokojnie z uśmiechem,.na luzie, mówię do policjanta: Proszę Pana, nie ma takiego przepisu. Nie ma na to mandatu. Przykro mi. My już musimy iść. Do widzenia! I odjechali a my mamy wspomnienie do końca życia Co do pytania: tak, jestem za. Mam maskę kosmity, a moje kuzynki się mają też jakoś wystroić i pójdziemy na zakupy. Nie ma zwyczaju chodzić po cukierki, ale myślę, że w tym roku będzie można spotkać kilka potworów, choć moje miasto jest mocno religijne , a mój dziadek mówi, że Halloween to satanizm. Ostatnio byłam chwilę i dziadka i babci i się zaczęło darcie... Ekhm. Dyskusja. Dlatego tak rzadko ich odwiedzam. Może jestem podla, ale jeśli nie potrafię z nimi złapać wspólnego języka, bo zawsze tematem jest religią lub polityka,.to sorry, tracę motywację do rozmowy, chociaż i tak w dużej mierze udaję. No ale nie o tym. Halloween u nas byłoby czymś niesamowitym. Wyjść i spotkać zombie, wiedźmy, wampiry, jakieś postacie z horrorów, Slenderman i inne. Jeeeej! A tak, to na razie zaakceptowano u nas dynie xD
-
Przecież ta moda była taka tandetna czyli to wraca, nie? Ja mam wywalone na szczęście na modę odkąd pamiętam, za to moja mama jak chce w domu kogoś przekonać do noszenia czegoś, co kupiła, to mówi: TO JEST TERAZ NAJMODNIEJSZE! Zawsze jestem krok za modą, albo dwa kroki przed
-
Powinniście już znac mój adres
-
-
Hej! Nie zauważyłam wcześniej Twojego komentarza. No teraz mieszka mi się fajnie. Dobrze się tu czuję. I bezpiecznie i przyjemnie. Robię wszystko po swojemu, w swoim czasie. Czasem brakuje mi codziennych rozmów rodzinnych, ale jestem zawsze na naszej grupie na whatsapp i sobie wszyscy piszemy lub dzwonimy, a w niedzielę będę w domu pewnie do poniedziałku. Zresztą teraz w domu są różne remonty, więc nawet tam nie chcę iść, bo jest "majster", który za dużo gada i jest czasem męczący gdziekolwiek mnie nie zobaczy, czy to na chodniku, czy w biedronce, to musi zagadać i jakbym nie przerwała, to by gadał 15 minut, bo już tak było w kącie Biedronki Nie no, śmieję. W sensie jest okay, czasem sobie pogadamy, ale ciężko zamknąć temat i wrócić do obowiązków. On jest typem, który przed pracy lub w przerwie musi sobie pogadać, a tak to jest złotą rączką. Wszystko naprawie, no wszystko. Maluje też ściany. Trochę mu nie ufam, więc mało o mnie wie, a jak wie, to od innych. To taka nasza plotkara No.. mieszkanie samej ma sporo plusów. Przede wszystkim robisz, co chcesz. Robisz co masz do zrobienia. NIkt nie zostawia za sobą bałaganu, tylko ja robię własny, który sprzątam i nie wściekam się, że ktoś moje porządki za chwilę niszczy. Wolność - nie czuję się skrępowana robiąc mocniejszy makjaż, czy bardziej kolorowy. NIe tłumaczę się, co robię lub co kupiłam. Mieszkanie jest niewielkie, co daje mi takie poczucie przytulności i nowoczesne, bo blok jest nowiutki. Sklepy mam pod blokiem i park też. Okolica jest ładna, spokojna, dzieciaki czasem się drą, co słychać jak ma się otwarte okno, ale to mi nie przeszkadza. To właśnie u mnie w domu, przy otwartym balkonie wkurwiały mnie wiecznie szczekające psy... Powiem, że jest spoko. Już nie odczuwam żadnych wątpliowści, czy przeprowadza to dobry pomysł. Dla mnie ważne, żeby czuć się komfortowo i bezpiecznie. I już się przyzwyczajam. Jestem zadowolona. Mam nadzieję, że tak będzie ciągle, bo czasem psychika płata mi figle i wtedy mam lęk przed byciem samą, ale może to przezwyciężę i może tak ma być, żebym była silniejsza..
-
-
mogę też dopowiedzieć, albo powiedzieć inaczej, bo to też prawda przeczuwam: nie ma osoby, która chce/lub może Ci pomóc, a przynajmniej nie teraz, ale najdzie taki dzień, że znajdziesz rozwiązanie. Jesteś bystry i empatyczny, jesteś potrzebny. Myślę, że jeszcze coś się ogarnie. Trzymaj się tej myśli, choćby było źle, choćbyś znowu wciągał, czy co tam robisz. Trzymaj się myśli, że zasługujesz na wolność. Sama szukam tej mocy i drogi...
-
Była fajną dziewczyną. Lubiłam ją. Miała też mocną spinę z Fagatą...No ale już jej nie ma, więc proszę nie piszcie o niej, tym już zajechanym na maksa tekście: glonojad. hehehehhehe
-
Masha nie żyje od kilku miesięcy, nie wiem dokładnie od kiedy. Prawdopodobnie przedawkowała coś. Miała ChAD tak btw.
-
Trochę prostacki, ale co ja tam wiem. Bardzo ładna, ale niestety takie usta odbierają "zdrowie" urodzie. Poza tym Mashy już z nami nie ma... [*]
-
-
o, jak miło z jego strony
-
Co dobrego usłyszałeś/łaś na swój temat?
Verinia odpowiedział(a) na Verinia temat w Kroki do wolności
usłyszałam, że jestem ekstrawagancka -
-
Szukam kogoś, kto napisze do mnie długi list, psiknie go wodą kolońską lub perfumami Dior i dołączy bukiet róż, ewentualnie stokrotek, ale wolę róże.
-
tylko tym powinnaś się teraz przejmować skoro masz broń, to jej użyjesz tylko nie dotykaj niczego i wyjdź z niewinną miną XD
-
Myślałam ostatnio czym jest tn introwertyzm. Oczywiście najważniejsze chyba w tym typie ludzi jest to, że potrzebują swojej przestrzeni w której czują się komfortowo, resetuję swoją energię po intensywnym kontakcie z ludźmi, czy jakimś spoktaniu - whatever. To nie znaczy, że introwertyk jest nieśmiały, cichy i nie lubi ludzi. Ja uznaję się za intro, bo lubię być sama ze sobą. Nie szukam na siłę towarzystwa, a jak się zdarzy spotkanie, to wyobraź sobie: jestem życzliwa, wygadana, słucham, uwielbiam rozmawiać - naprawdę. Kocham rozmowy. Chociaż błahe rozmowy czasem mnie nużą i zaczynam odpływać xD, to jak wpadnie temat, który mnie kręci, to mogę zrobić mini wykład Zależy od człowieka. Są tacy, przy których ja fruwam, wygłupiam się, mam mega energię i jest moc. A są tacy od których wymyślam w głowie wymówki, żeby uciec... Jestem selektywna, wybredna - jak kto woli. No i moje zainteresowania raczej wskazują na osobę introwrtyczną, refleksyjną, wnikającą głębiej siebie i innych. Umiem wyczuć atmosferę jaka panuje w danym pokoju pełnym ludzi, np. rodziny. I cóż. Jestem czarną owcą. Wczoraj dziadek powiedział, że wysłałam "ochydny" filmik. A to był taki krótki filmik na którym jestem wiedźmą xDDDD i się zaczęła dyskusja na naszej grupce rodzinnej. Jprdl, ja chyba kohcam ich wkurwiać. No mniejsza. Jak atmosfera i ludzie wystarczająco odbierają mi energię i są tacy posępni, oceniający wszstko i wszystkich, jeden lepszy od drygiego, a stół się normalnie drze, to wychodzę na balkon i bawię się z kotami, wlączam sobie muzykę i palę. Odczekuję jakiś czas i mówię reszcie, że już idę. PAPA! a fobia społeczna to koszmar, który wymaga specjalisty, leczenia, pomocy i pracy. Tutaj trzeba chcieć, ale sorry u Ciebie nie widać żadnej chęci do zmiany.
-
jak ktoś się poddaje, to przegrywa nadzieja umiera ostatnia
-
ja też nie nadążam, uwierz mi. Wczoraj mnie ścięło przed dobranocką. Dzisiaj czuję się... na pewno nie mam energii po wczoraj, ale nastrój jest ok. A co będzie dalej? Nwm. Ja nigdy nie wiem.
-
za dużo zakupów...
-
o, i zielone są. Robiłam nimi i mega wyglądają.