Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    1 550
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. Muszę się zważyć jutro w domu. Tutaj nawet wagi nie wzięłam, bo wolę niezbyt często się ważyć, bo jeśli chodzi o mnie, to jak często to robię to wpadam w jakąś obsesję, co wcale mi nie pomagało chudnąć, a potrafiłam się kilka razy dziennie kiedyś ważyć. No dlatego nie chcę znowu tak i ważę się raz na tydzień lub raz na dwa, ale to zależy, bo czasem co kilka dni, jak czuję, że coś tam mogło polecieć. A wiem, że jak tu będę miała wagę, to mogę za często sprawdzać... Tzn. ja tak mam, a przynajmniej kiedyś miałam. I niestety wtedy były czasowe głodówki, a potem kilka jedzenia, co się chce. No znam siebie i nie mogę tego znowu robić.
  2. Jeszcze będzie TV, jakiś do 55' bo większy nie wejdzie przez skosy ścian. I zabiorę z domu regał,żeby te książki tam dać i kilka innych rzeczy. A dzisiaj będę na chacie, bo z rana musimy z mamuśką wyjechać do pracy, a mamy tamtędy bliżej. W czwartek jadę z tatuśkiem i będzie okazja, żeby się pogodzić no i na weekend znowu tu i co zabiorę z domu, to moje 🩷🩵 To małe mieszkanie. Nie wiem ile ma powierzchni, jak się dowiem, to napiszę. Jest jednak urocze
  3. Verinia

    Co teraz robisz?

    może tak być thank you
  4. a wieeeeem jak dosięgasz 17tki prawie... to zawracasz 3 lata wstecz
  5. No i mój młodszy brat wiecie co? ja się z nim chyba nigdy nie pokłóciłam - tutaj mówię poważnie. Uwielbiamy rozmawiać, wydurniać się. Różnimy się - on spokojny, wyważony zwykle, ułożony, bardziej introwertyczny - a ja to taki chaos i czasem jak mój wulkan wybuchnie, to mi "odwala" w sensie ciągle gadam, puszczam muzykę, coś tam zgubię, bardziej dusza artystyczna, a on - analityczna. Także no. Ale uwielbiam brata, kocham no. 8 lat różnicy, zawsze się nim zajmowałam i tak wyszedł na ludzi, mimo takiej wychowawczyni jak ja pamiętam jak zawołał mnie rano na kawę, żeby pogadać i włączył (nie wiedziałąm o tyn) zegar i sprawdzał ile będę prowadzić monolog xD on tylko "no","tak"... a ja gadam, zmieniam tematy i wyszło 50minut mojej gadki xD Masakra.
  6. och, mój tato też często mi poprawia humor mamy podobne charaktery, emocjonalni, wybuchowi czasem i są te zgrzyty, ale jak się godzimy, to znowu jest fajnie on jest takim śmieszkiem, no po prostu nic nie musi robić, my z bratem mamy bekę z niego, on się niby wkurza itp. ale np. w pracy potrafi pod koniec tańczyć itd. a jak jeszcze klient podejdzie go od tyłu, a on myśli, że nikt nie widzi, no to serio... dusimy się ze śmiechu. Więc to jest taki człowiek stworzony do rozbawiania, zwykle na jakichś świętach, spotkaniach z większą ilością osób z rodziny czy tam jego znajomych, to on opowiada żarty, historie nasze jakieś śmieszne i ma do tego dar, bo ja nie potrafię opowiadać żartów -o nie. i nie cierpię żartów, ale jego umiejętność opowiadania po prostu rozwala - tutaj mamy sporo podobnych cech, chociaż od mamy też mam sporo cech jak to kiedyś mój wujek powiedział: widzę w Tobie i mamę i tatę (chodziło o zacowanie), co pamiętam do dziś, bo to miłe. To ciekawe, że mamy tyle cech od rodziców, tzn oczywiście to normalne. Serio, ja się tak boję, że kiedyś ich stracę, to będzie straszne. Czasem jak o tym myślę, to mnie skręca.
  7. tzn. ja kiedyś się widywałam z wieloma ludźmi z internetu, akurat z czata, dawno temu, kiedy byłam młodsza sporo, ale jakoś się wtedy nie bałam z nimi widywać. Pamiętam takiego, który mnie wyzywał na czacie, a potem jakoś tak się stało, że chyba przeprosił (?) no i się spotkałam, ale też tak czysto z ciekawości i mieliśmy sylwka z jego znajomymi. Na żywo nie był w stanie rozmawiać, był naprawdę inny niż w necie, gdzie kozaka zgrywał i obraził się wielce, gdy wolałam z jego znajomymi bawić się. Także taka puenta: tacy ludzie, którzy zgrywają kozaków w internecie, wyzywają, są wulgarni itp. w realu są inni i często mają niziutką samoocenę. Tak tylko mówię, żeby nie spodziewać się, że ktoś z neta będzie taki sam. Serio, tyle osób spotkałam. I było często dość patologicznie, naprawdę prawie każdy przypadek. NIe chcę tutaj mówić, zeby się nie spotykać, ale należy zachować ostrożność, bo raz miałam bardzoo nieciekawą sytuację, gdzie mi podano dopalacz, niby że to coś na uspokojenie i THC (gdzie naprawdę boję się takich rzeczy i nie wzięłabym niczego takiego. Co potem wyszło w krwi w szpitalu i psy mnie znalazły, ach okropna sprawa. Myślę, że mogło się źle skończyć...
  8. Ok, tak czułam. Wiem o co chodzi, choć tak, tam na pewno zachowuje się gorzej, bo może, ale i tak tutaj, co pisał było niesamowicie przerażające. tzn. on się wydaje trochę taki nieprzewidywalny, i bałabym się cholernie z takim się spotkać po prostu.
  9. tak, też to biorę pod uwagę, kiedyś byłam ateistką przez dłuższy czas, ale coś mnie wołało zawsze, żeby zrozumieć świat, wszechświat, ale z wiarą w kościele było mi ciężko, i to co mówili było dla mnie nielogiczne. Oczywiście, to co teraz jest w mojej głowie, moja wiara, której nie umiem określić, może być nielogiczna, i pewnie jest, ale tutaj akurat wygrywa wiara, którą jakoś ukształtowałam na bazie doświadczeń duchowych i tego, co kiedyś widziałam, więc tutaj nie potrafię znowu ot tak myśleć w sposób, że śmierć mózgu i znikamy, choć oczywiście może tak być. NIe neguję tego, bo nie jestem wszechwiedząca, żeby bronić tego wściekle w co tam wierzę.
  10. jeśli to ten, co kochał babkę bożą tutaj, to naprawdę jest to ciężki przypadek, ale nie wiem, czy to ten, ktoś podpowie?
  11. zwłąszcza jak już nie zmarszczysz brwi to chyba sposób na zadowoloną minę i życie... wgl ja mam ileś serów do twarzy, ale jakoś nie lubię mam często taką lepką poświatę po nich
  12. rośniesz jak na drożdżach, już niedługo będziesz dorosły
  13. Verinia

    Najpiękniejsza Polka

    zus wygrywa, w końcu bogiem uciśnionych
  14. No. Ja kiedyś nie używałam żadnych kremów. A jak zaczęłam stosować, często mam ich kilka i zmieniam, to moja skóra się polepszyła, bo miałam problemy z zaczerwieniami i też miałam tłustą cerę, co też przeszło Ale tutaj potrzeba było czasu. Nic od razu się nie zmieniało.
  15. Fifi to ten co miał nick KochamBabkeBożą?
  16. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    A na razie dobrze, dużo energii. Może to wyspania się, a może to maybelline. trochę chcę się dzisiaj ruszyć, i ze sprzątaniem i może wyjdę do parku. myślę, żeby założyć wątek ze zdjęciami, ale bez mojej facjaty, ale @shadow_no mnie postrzeli xD
  17. Verinia

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Nie wiem, co dziś zjem. Hajsu nie mam i tak czekam jak dupa. Polska bida, chliba ni ma. obok serwują jakiś gulasz i zupa pomidorowa, i chyba.. nie. Coś innego zrobię. a może. xD no nie wiem
  18. Verinia

    Co teraz robisz?

    Ogarnęłam to, co pod łóżkiem i wokół - na razie tylko pozamiatałam. Umyłam naczynia i takie tam w kuchni. Wzięłam kąpiel. Zaraz suszę włosy i pójdę do sklepu, tylko nwm czy czekać na przelew, czy iść kupić tylko fajki i kilka bułek xD
  19. Maść z wit. A jest super. U mnie się sprawdza na skórę na rękach, bo jest strasznie szorstka i sucha i tak samo na pięty, czy na rany jakieś, podrażnienia. Moja ciocia stosuje na twarz, wieczorem maść, a rano lżejszy krem z wit. A też i wygląda świetnie Coś tam kiedyś czytałam, że na twarz też jest sztos, czasem daję.
  20. to moje ostatnie życie, więc cóż spotkam Kurta
  21. Verinia

    Ku lepszemu cz. II

    jeszcze jedna nuta, jedna kawa i papieros jeszcze jedna kłótnia i jedna zgoda jeszcze jedna miłość od bliskich jeszcze jedna rozmowa, jeszcze jedna mądrość jeden cytat, jeden wiersz i jedno spotkanie jeszcze jedna łza i jeden uśmiech jeszcze jedna twarz spoglądająca ci w oczy jeszcze jedno miłe słowo, jeszcze jeden wspólny śmiech jeszcze jedna walka, przegrana i wygrana jeszcze jedno życie
×