Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    1 550
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Nadzieja to podstawa 🩷
  2. Verinia

    Dopalacze

    jeśli nie ma, to pomożesz sobie sam. Masz jakąś chorobę psychiczną lub zaburzenia? Miałeś jakieś testy na zab. osobowości? NIczego nie sugeruję, ale chcę wiedzieć, czy masz "coś". Bo o uzależnieniach wiem i Twojej depresji, ale czy jest diagnoza? BIerzesz leki? - pewnie pisałeś, ale ja mam pamieć wybiórczą i nie wszystko kojarzę. Tak, bo tego Ci życzę. Nie jestem jasnowidzem, więc nie wiem jak potoczy się Twoje życie. Nie wiem jak pójdzie u mnie, czy znowu padnę na ryj, spakowana do szpitalnego więzienia, gdzie będą eksperymentować z lekami, albo znów zaporponują elektrowstrząsy - nie mogę dopuścić do kolejnej hospitalizacji. Wolę cierpienie, ale tutaj, na wolności. Życzę Tobie i sobie poznać mądrych ludzi, spokoju i wyjścia z tego pierodlonego matrixu. Nie chcesz żyć w tej machinie. Mówisz wprost, co myślisz i nie masz problemu z napisaniem o sobie w sposób szczery, bez naginania prawdy. Ja na przykład mam bekę trochę, jak ktoś pisze i cały czas obwinia każdego dookoła. Oczywiście, to co nam robią i zrobiono nie jest sprawiedliwe. Sprawiedliwość nie istnieje. Żeby przetrwać często trzeba kombinować i walczyć, zwłaszcza, że nie jesteś taki jak każdy. Klony mnie wkurwiają, ale nie mogę ich rozstrzelać, więc tylko piszę o tych błaznów pełnych na ulicy, w firmach, szpitalach i necie. Indywiudalizm na wymarciu. Jak ktoś mi się podoba, to mogę mu to powiedzieć. NIgdy nie piszę miłych słów, gdy tego nie czuję. Także uznaj to, za dobre słowo, które jest szczere. Nawet nie chodzi, żeby Cię podnieść, bo słowa tego nie uczynią. NIestety na tej chorej walce w chorym świecie musimy radzić sobie sami, czasem mamy wsparcie, ale jeśli psychika jest rozwalona, to albo dochodzimy do momentu poprawy jakości, albo dalej się babramy w tym. NIe wymądrzam się, bo ja swoją chorobę mam na całe życie, ale szukam jej zalet, bo np. w ChAD występuje często kreatywność, ale nie u wszystkich. jesteś potrzebny światu, nieważne komu a świat jest porąbany. jestesmy wszyscy niewolnikami, no chyba, że masz władzę, a nad tobą kolejna osoba mająca władzę nad tą, która ma tę mniejszą władzę. Np. pielęgniarka w psychiatryku ma namiastkę władzy i korzysta z niej. Czy dobrze i empatycznie? Zdecydowanie nie. Jej frustracja wylewa się rzygiem na pacjentów, którzy bardzo cierpią. Nienawidzę personelu w szpitalu w którym byłam 4 razy. Kolejne dwa były w innych miastach. Rodzina jest ok, wspiera mnie, ale też nie jest idealnie, dlatego dobrze, że mieszkam sama. Odżyłam. Przyjaciół nie mam. Ludzie karmią mnie swoją energię, zwłaszcza negatywną, bo tej jest więcej w nich. Jak ktoś jest pozytywny i prawdziwy, to mogę dostać wspólnej euforii. Jest wesoło, jest szczerze. Można gadać, słuchać muzy, robić szalone rzeczy wśród ludzi, być sobą. A chciwe mordy - wiesz, nawet unikam ich oczu, bo mnie pożerają. mogę to zrobić, ale to jest walka, bo zaczynam czuć tę pogardę i złość, co może kończyć się źle, więc unikam. NIe ufam już praktycznie nikomu. A najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy ktoś jest "nasz" - to analiza tego, jak się przy danej osobie czujemy. NIenawidzę fałszu i masek u ludzi. Dno. Jak jest pozerem, to jest nikim. Dla mnie taki człek nic nie znaczy i dość szybko można to rozpoznać. Są też dobrzy ludzie, ale na razie nie mam nikogo. Zerwałam wszystkie kontakty, nowy numer i usunięcie portali społecznościowych. NIe mam nic. Jestem tylko ja. I to jest cudowne. Uwolniłam się od filozofii idiotów, którzy pasywno agresywnie do mnie uderzają. Już wolę, gdy ktoś wali prosto z mostu, co do mnie ma, a nie jakimiś słóweczkami kolorywymi pisze w taki sposób, że nie da się go zaatakować, bo on nic złego "nie miał na myśli" xDDDD to w internecie widać często. Pamiętam ludzi, którzy dali mi, to co najpiękniejsze. NIe ma ich już, są daleko, ale wiem, że są ze mną. Nauczyli mnie jak żyć, a rezultaty tej nauki przyszły potem. Ale jeszcze są rzeczy, które chcę zmienić i zrobić, ale bez presji. Mnie kolega nazywał Schopenhauer, bo byłam pełna sceptycyzmu, cynizmu i też nihilistką. To mi zostało do dzisiaj, więc mam podobnie jak Ty jednak mam też drugą stronę - optymizm. NIe zawsze się pojawia, ale jest we mnie jakaś wola walki, nawet gdy gniję, nie mogę wstać, ryczę, a depresja nie ma litości. Nie jestem normalna, mam chaos w głowie. Walczę ze sobą i nikt nie wie, co się dzieje w mojej głowie. Na ten moment dużo wolnego i odpoczywam. Czuję się dobrze, już się nie boję tego mieszkania samej, bo często miałam ataki paniki, jak dwa lata temu mieszkałam też sama. Często wydzwaniałam do mamy, że nie mogę oddychać - wtedy to była wina ogromnej dawki kwetiapiny. Serce walilo, a ja byłam przerażona. Mam nadzieję, że teraz będzie mi się lepiej żyło, gdy będę trochę odcięta od domu, chociaż ich szanuję i kocham i będę tam kilka razy w tygodniu po pracy, żeby dołożyć towar itp. Co mogę zrobić? Na ten moment skupiam się na oddechu - czyli na tym co jest dzisiaj. W każdej chwili może mnie uderzyć kolejna zmiana biegunu, na depresyjny. Nie chcę tego. Już mam dość walki z chorobą. Powinnam zaakceptować, ale jak to zrobić, gdy chcesz mieć, to co inni - mąż, przyjaciel,ktokolwiek - kto będzie ze mną, będzie mnie słuchał. Niby jeszcze do tego nie dążę, ale może kiedyś jeszcze poznam kogoś, a jak nie, to będę na zawsze sama. Nie mam zamiaru iść na terapie, żadne oddziały dzienne. Nie ufam tym specjalistom. Biorę leki i liczę, że lit wyprostuje moje nastroje na "normalne". Chcę się edukować, więcej czytać. Robić rzeczt, które lubię i poznać więcej rzeczy do spróbowania. Chciałabym śmiało iść przez życie i znów poznawać ludzi, bo mam wrażenie, że teraz jestem bardziej antyspołeczna.
  3. Verinia

    Co teraz robisz?

    kończę naleśnika z serem i konfiturą z rabarbaru, a obok czeka kawa
  4. Verinia

    Alkostygmatyzm

    czekajcie.... ale co z alkoholem? czyli jednak pijecie?
  5. Verinia

    Dopalacze

    kurwaaaa, usunęło mi się milion słów.l..
  6. Tak naprawdę, to nie wiem czego chcę xD Bo jeśli np. chodzi o studia, to nadal nie wiem, czy warto, czy nie, czy to mi coś da. Mogę sobie tworzyć cele: ale nie oznacza od razu, że się za nie zabiorę. Może też coś się zmienić, a jak jedna rzecz wypali - super, kilka - też super, a jak nadarzy się okazja poznania kogoś fajnego - to mega. To są marzenia, a marzenia rzadko się spełniają, no ale czasem, jednak praca jest kluczowa, samo się nie zrobi. Co do pisania - to dziekuję. NIe kojarzę Twojego komentarza, że fajnie piszę - to dla mnie dużo znaczy. Musiałam przeoczyć jakoś ten komentarz. Jest mi bardzo miło, bo naprawdę doceniam, jak ktomuś się coś spodoba, co tam sklecę z podświaodmości. Piszę na szybko, robię poprawki językowe i dodaję ciekawe zdjęcie z pinteresta. NIe przepadam za rymowaniem, żmudnym poprawianiem, ale poprawki jakieś tam robię - głównie usuwam zbędne słowa. Bloga mam, którego prowadziłam w 2015r. i mam nowszego sprzed chyba dwóch lat, ale dawno tam nie zaglądałam. Muszę pewnie stworzyć nowe hasło, ale przypomniałeś mi o nim xD Nie muszę spełnić tych marzeń wymienionych. Najważniejsze jest dla mnie moje zdrowie psychiczne i chciałabym znaleźć taką rzecz, jaką się zajmę - jakaś pasja na przykład - która mnie pochłonie, którą pokocham i mój dzień będzie satysfakcjonujący.
  7. no i okej. Nie musisz się wyróżniać krzykliwymi ciuchami. Lubisz czarny, ja też lubię. Np. wielu ludzi sukcesu noszą się zwyczajnie, cżesto mając wiele takich samych zestawów ubrań: np. czarna koszulka i dżinsy bo mają inne ambicje, a ciuchy ich nie interesują i tracą czas na wymyślne stroje i kasę. ;'P
  8. Verinia

    Alkostygmatyzm

    i nie mam obowiązku Twokego stylu żartowania odbierać jako śmieszne rzeczy, bo jak widać ten temat jest dla mnie istotny i odbieram, to jak odbieram, a Ty nie możesz mówić mi jak mam odbierać czyjeś komentarze. i teraz Twoje napisanie, że się "odpalam" jest ciosem poniżej pasa - dla mnie.
  9. Verinia

    Alkostygmatyzm

    a ja mam gdzieś, czy żarcik, czy nie żartowanie też bywa prowokacją, nie tłumaczy to nawet żartobliwy ton. przestań mówić, czy się odpalam, czy się nie odpalam, bo nie wiesz nic na ten temar. Reaguję na twój komentarz. Ty sobie robisz żarty, super, ale mnie to nie rozśmieszyło, czyli się ZNOWU ODPALAM.
  10. Verinia

    Alkostygmatyzm

    ale może wiesz, co autor nicka miał na myśli...
  11. Verinia

    Alkostygmatyzm

    no to zróbmy burzę mózgów trudno Ci czytać długie słowo? No to chyba nie czytasz książek.
  12. Verinia

    Alkostygmatyzm

    a co tu ma do rzeczy mój nick? to, że takie słowo nie istnieje? no ale nie rozumiesz różnicy między celowym stworzeniem "innego" słowa, które nie istnieje, a błędem. czy rozumiesz?
  13. choinka też nie jest polską tradycją
  14. Verinia

    Alkostygmatyzm

    Mi to obojętne, ale jak już napisałaś o błędzie, to wytłumaczyłam, jak te podobne słowa do siebie mają różne znaczenia.
  15. jezu! pięknie to napisałaś. zgadzam się i podpisuję od razu! Patka Verinia.
  16. jest kilka sklepów online z koszulkami artystów, muzyków, zespołów itp. jest też sklep posters.pl, gdzie są obrazy, plakaty, kalendarze znanych ludzi, gdzie zamówiłam wcześniej parę osóbek.
  17. jakie leki? Skoro masz przepisane, to czemu ich nie kupiłeś? Liczysz, że lampa i kakao Cię uzdrowi? Naiwne. Może być dodatkiem, ale jeśli masz poważne zaburzenie psychiczne, to leki są podstawą. Nawet jak wypijesz litr kakao z 10 łyżek, to nic to nie zmieni, a szafran nie pomoże Ci uzyskać motywacji. To dodatek, a nie realne leczenie. Pytasz, czy masz wybrać leki czy przeczekać? Ale co przeczekać? Bo wg mnie może Ci się pogorszyć, jeśli masz chorobę psych. (sorry, ale zapomniałam na co cierpisz dokładnie). Wybierz leki, bierz, a wtedy sobie przeczekaj na działanie.
  18. no kocham mroczny wygląd, ale też nie do przesady. Nie identyfikuję się z żadną subkulturą, ubieram się po prostu jak mi zawieje, ale wyraźnie weszłam w mocniejszy look.
  19. Ostatnio jak miałam głoda pregabaliny i latałam po mieście apteki, która ma dawkę 300mg, to szłam w okularach, bo taki światłowstręt i wszystko mnie wkurwiało, nawet przechodnie i miałam jakieś urojenia, a okulary pomagają wyciszyć organizm, gdy jesteś nadwrażliwy na bodźce, światło i ludzkie oczy A okulary zamówiłam na metal rock sklepie online, które wyglądają jakbym odprawiała ciągle czarne msze xD Każdy chwalił je i czuję się w nich jak ktoś, kto może rzucić klątwę
  20. a ja lubię płaszcze, czarne, różowe, szare - różne. Kurtkę mam nawet taką do połowy łydek xD I nie będę nowej kupować.
  21. Verinia

    Alkostygmatyzm

    Nie ma słowa stygamntyzm, a stygmatyzm istnieje jako pojęcie w religii - pojawienie się stygmatów lub w optyce - astygmaztym. A stygmantyzm to błąd ortograficzny. Natomiast istnieje słowo stygmatyzacja, co oznacza proces społecznego naznaczania i negatywnego oceniania osoby lub grupy ludzi na podstawie jakiej s cechy uznawanej za dyskredytującą. Przepisywanie etykiet, stereotypu, dystans, dewaluacja i dyskryminacja. Efektem bywa wykluczenie społeczne, ograniczeie szans np.w pracy czy relacjach oraz czasem autostygmatyzacja - gdy osoba sama zaczyna wierzyć w negatywny obraz siebie. I tutaj, to nie jest żadne słowotwórstwo, ani neologizm, tylko błąd w rozumienia słowa stygmatyzm - astymgatyzm ze słowam stymgatyzacja, i ok - ja bym napisała Alkostygmatyzacja i już inaczej to brzmi. NIe lubię błędów ortograficznych, ale jak już @Dalila_ o tym pisze, to chcę to wyjaśnić. Teraz już nie poprawisz, a niektórych to może mylić... no ale może tylka ja mam takie poczucie odpowiedniej pisowni, a dodanie przedrostka alko - jest spoko i się nie czepiam. Zatem tak jak piszę - alkostygmatyzacja byłoby dobrze. Ale nic się nie dzieje. Każdy może popełnić błąd w pisowni, czy nie rozumieć pewnych słów do końca.
  22. Verinia

    Alkostygmatyzm

    tak, bo jest zbędne "n"
  23. no u mnie misz-masz, rockowo-sportowo-dziewczęcy xD dodatki robią robotę i nie da się określić mojego stylu, a na przestrzeni czasu się zmienia. a makijaż robie różnie, nei potrafię cały czas się malować identycznie. Tak samo miałam z włosami:jasne, jasnobrązowe, ciemny blond, rude, brązowe, czarne. Ale muszę zostać przy tym czarnym, bo mi rozjaśnianie połamało włosy okropnie.
  24. według mnie to możliwe...
  25. swego czasu ubierałam się boho. Takie sukienki, narzuty, sweterki z frędzlami itp.
×