Derealizację mam od 10 lat i ona nie znika. No chyba, że to rodzaj oświecenia. Buddyści i mnisi dążą do osiągnięcia derealizacji poprzez medytacje i różne specyfiki.
Ja to uznaje za większą wrażliwość. Inaczej odbieram świat. Mi to nie przeszkadza, chyba z ram totalnego dola, to wtedy wszystko już się wymyka spod kontroli.
A u Ciebie jak wygląda derealizacja?
Oglądam film. Czytam. Ale wszystko na spokojnie. Dziś nawet grałam w jakieś czołgi na necie. Fajne to było. Na żywo, online , z ludźmi do siebie strzelaliśmy
Maidmarian.com jak coś. Ja się wciągnęłam.
Zacznę chyba lubić gry.