-
Postów
636 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Fuji
-
Syndrom niezaruchania, cierpie nie tylko ja
Fuji odpowiedział(a) na incelstwo temat w Pozostałe zaburzenia
Sam seks jest czymś pięknym. Ale seks z kimś kogoś się kocha i odczuwa wszystko razem to inna bajka. Wtedy już takie spotkanie za hajs musi być czymś okropnym. Facet spełnia swoją potrzebę ze świadomością, że druga strona nie odczuwa nawet przyjemności.... no słabo. Chyba tutaj chodzi o to żeby wtedy skupiać się na partnerze a nie odwrotnie... -
Spokój Towarzystwo. Można rozmawiać ale bez zbędnych przepychanek. Dyskusja jak najbardziej ok ale bez spiny proszę.
-
Osiągalne. Dokładnie tak. Ja pracuję po części robiąc to co lubię.
- 70 odpowiedzi
-
- filozofia
- (i 2 więcej)
-
Ten kto obejrzał Salo do końca to ma pewność,że coś z nim nie tak na 100%. Nie dałem rady przebrnąć całego. 70% to i tak dużo... tego nie są się odzobaczyć xd
-
Szczęście.... każdy wie dobrze czym jest i kiedy. Nie da się tego pomylić. Dla każdego obraz szczęścia jest czymś innym. Dom, rodzina, wyprawy, zdrowie.. Czasami niewiele potrzeba do szczęścia. Wczoraj niesamowicie przyjemna i miła sytuacja mnie spotkała. Czuć było szczęście. To samo dla drugiego by było bardzo stresujące
- 70 odpowiedzi
-
- filozofia
- (i 2 więcej)
-
1. Ichi the killer. Nieocenzurowana wersja... stare ale grubo, grubo popieprzony 2. Cannibal Holocaust... 3. Salo, czyli 120 dni Sodomy. Stare jak cholera.. chciałbym poznać autora tego scenariusza.... to chyba a podstawie ksiazki
-
Ale fizycznie a nie wirtualnie
-
Wygrana w kieszeni
-
Jak ktoś jest nieudolny to w zart musi obracać bo co zrobisz....
-
Idzie jak krew z nosa. Ale jakby ktoś chciał to przyjmuję prywatnie. Bany 200 zł Ostrzerzenia 80 Kasowanie niewygodnych treści 120 Przyjmuję od 15 do 18. Gwarancja do studni xd
-
Dobry styl. Tak ma być. A nie kij w tyłku.
-
Ogólnie mówię o ludziach. Kłócą się czasami latami a to nie ma sensu. Ty to wiem, że jesteś wyluzowana. Aż Ci zazdroszczę tego luzu. Taka tra la la.. wszystko lotto xdxd
-
Nie ma opcji. Mnie nie przebije... przecież wiecie jak ja marudzę... a na dawnym koncie jak marudziłem..... oooooo ho ho.
-
My się rozwijamy. Cały czas zmieniamy. Tyle pomysłów do zrealizowania. Niby ludzie tęsknią za dawnymi latami a to była naprawdę ujnia. Było jak było. Zawsze są skutki uboczne rozwoju ale to nie ma takiej dziedziny żeby tak nie było. Gdzieś trzeba ująć żeby gdzieś dołożyć. Nie psuję. Pomyśl inaczej... Po co nerwy, po co spiny, po co to wszystko? Jest tu i teraz. Uśmiechnij się bo dziś jest piękny dzień. Wczorajszego nie ma tak samo jak jutrzejszego. Nie istnieje to co ktoś nam zrobił. Nie istnieje to co się wydarzy. Martwimy się przegapiając to co w tej chwili się dzieje.
-
@Dalila_tyle w życiu nabroiła, że ma teraz stracha xd Nie nabroiła nic. Cierpi.... za co? Mało tego... niewielu to rozumie. Patrząc z boku jest wszystko ok a w środku rozsypka. I skąd? Tyle cierpi co nie jeden święty. Ehhhh. Szlag czasami człowieka trafia na te nfzty
-
I Ty jeszcze w piekło wierzysz? Mało się wycierpisz? Nauka kościoła zastanawiam wypaczona. Religia bazuje na strachu.
-
Nawet nie myśl o czarnoprochowcu. Potrafisz go obsłużyć i użyć w sytuacji stresowej? Bo jeśli nie i Ci się wydaje, że jesteś w stanie to zrobić to zapomnij o takiej zabawce. Zrobisz jedynie krzywdę sobie. To bardzo zły pomysł. Zresztą z perspektywy prawnej jeszcze gorszy.
-
Od niedzieli..... Nie wiem... moc, energia, am...... Może przez to, że jutro przed świtem odprawa i będzie się działo... ćwiczenia że szkołami mundurowymi. Cały dzień manewry....
-
Dokładnie tak. Właśnie o to chodzi żeby zrozumieć. Zgadam się w pełnej rozciągłości. Tez jest z dysfunkcyjnej i trochę czasu zajęło żeby zrozumieć, że pewnie rzeczy nie są azylem bezpieczeństwa a patologią. Trzeba szukać spokoju i wytworzyć w sobie mechanizm który zagłuszy lęk który w tym spokoju przychodzi. Wtedy człowiek się boi bo jest za spokojnie i już z góry podświadomie zakłada, że coś się złego wydarzy. To jest do zrobienia. Uczę się tego i to wszystko działa. Mózg to komputer. Trzeba odinstalować złe programy i wprowadzić nowe. To wymaga pracy. Samo się nie zrobi.
-
Ale to jest oczywiste. Tylko czy to normalne? Trzeba wyjść z tego i nauczyć mózg nowego. Wolisz krzyk i agresję czy leżeć sobie w spokoju na trawie i patrzeć w niebo? Adrenalina jest potrzebna ale nie wywołana przez patologiczne zachowania. Da się to wszystko w mózgu przeprogramować. Mózg się naprawdę uspokoi i czuć stabilność.
-
Masz tu i teraz. Myślisz o czymś czego nie ma. Przeminęło i nie wróci. Nie istnieje. Martwiąc się o przyszłość masz to samo. Zadręczasz się czymś co także nie istnieje. Nie wracaj myślami do tego co było. Skasuj to jak plik w komputerze. Staraj się wyłapywać tą myśl i zamieniać na inną. Z czasem będzie tego mniej i mniej.
-
Właśnie w tych Bieszczadach jestem. Błoto płynie. No sam środek ulewy.
-
Mokry, totalnie jak w Wietnamie. Zimno i siedzę w błocie. Czekam aż przejdzie. Wszędzie błoto i deszcz. Burza nie prędko przejdzie a to kilka godzin jeszcze pieszo.... Dobrze, że zasieg jest. Siedzę w jakiejś dziurze. Miśka nie widzę ale jakoś tak dziwnie... Ciężko będzie zejść z gór w takim błocie..... Szlag by to