-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
Cypis śpiewa " Jesteś gorąca jak kawa z rana, poleję Ci śmietanki ty moja kochana " Więc po co krowa? Facet wystarczy:)
-
Przecież ja Cię rozumiem:) chłopaku czas nie takie rany leczy, jak ona nie czuje to trza to przełknąć niż trwać w byle jakim związku. Idź do tego lekarza, piszesz, że jak brałeś leki to się oddaliliście od siebie. To może spróbować zbudować nowy związek na lekach jak jest się stabilnym? Jakaś terapia, czy coś i spróbować jak już będzie się dojrzałym do tego
-
Całkiem saaaaaama:)
-
Ona też będzie żałowała:) wiem to na pewno
-
Ja jak miałem wyyebane to nie pisałem nigdzie, bo i po co. Ja tak mam, że nie opowiadam swoich przeżyć, tego co boli. Skoro szukałeś, bo napisałeś jednak to znaczy, że nie jest z Tobą tak źle. Czasem trzeba dojrzeć do codzienność. Moderator ssie jaja hmmm, a ssała Ci kiedyś? Wiesz jaka to przyjemność? Ja miałem takie co z dupy brały do japy i finał na twarz i jakoś się w nich nie zakochałem. Masz zranione serce, przytłacza Cię to i sam sobie nie radzisz, więc jak zepsuje Ci się samochód, a sam nie potrafisz naprawić to prowadzisz do mechanika, a w Twym przypadku będzie nim dobrany lekarz, po co być zarozumiałym skoro jest tyle możliwość żeby sobie pomóc, skoro rodzice Cię poczęli to okaż wdzięczność chociaż im i zadbaj o to życie, zrób to choćby po to żeby ich nie ranić, wiedz, że każda matka cierpi jak widzi błądzenie swego dziecka. Instrukcje masz, także weź się za skręcanie tych gratów do kupy. Pooooozdro:)
-
Pozory mylą, bo jestem otoczony murem z materii neutronowej, ale wewnątrz fuzja trwa, depresja endogenna, lekooporna tyle, że wypracowałem mechanizm yoyo im bardziej prze, tym ja bardziej odpieram, więc zasada dynamiki Newtona aktywna, a co tam trochę fizyki w tej całej chemii
-
Yebiesz pomyje kolego:) idź do psychiatry po konkretne leki które wyciągną Cię na prostą i już bardziej spokojnym okiem spójrz co jest nie tak, bo przyyebanym mózgiem używkami, to nic dobrego nie wymyślisz:) ludzie tracą wszystko, rodziny, domy, zdrowie i dają radę i pamiętaj, że jeżeli chociaż jedna osoba na tym świecie dała radę , to Ty też możesz. Idź do lekarza i się zdiagnozuj co Ci dokładnie jest żeby coś dopasować do Twojego przypadku, a wariantów jest mnóstwo, tak jak i wariatów
-
Lenistwo jest jak nie chce Ci się wziąć za obowiązki, a na to co sprawia przyjemność już ochotę masz. W depresji ciężkiej, taką jaką rzutami czasem dopada mnie, nie ma rzeczy które sprawiają przyjemność, nie ma ulubionego zajęcia, fajnego filmu, jest Ci wszystko obojętne, a jak jeszcze dochodzi anchedonia takie turbo dla depresji, to nawet w głowie nie tworzą się myśli, po prostu się jest w poczuciu całkowitego bezsensu. Z pogardą się patrzy na wszystko co Cię otacza i czujesz wewnętrzny ból, cierpienie na które nic nie pomaga, nie można od niego uciec, nikt nie jest tak jak np, mi pomóc bo nie dopuszczam nikogo do siebie. No, ale nauczyłem się nie doprowadzać do takiego stanu, a do takiego stanu zazwyczaj prowadzi zastanawianie się nad sobą, zradza się poczucie, także nie podejmuje analizy której rozwiązaniem jest piekło:)
-
Ja robię to co chcę pracuje gdzie chcę i z kim chcę, mam własny biznes i układam życie pod siebie w końcu mam wolną wolę, a Tyyyy? Zawsze zapowiadam przybycie z tego względu, że nie każdy ma humor na pogaduchy, czasami ktoś chce sobie pobyć sam i ja to szanuje i tego samego oczekuję
-
Jesteś dorosła!!! Pogódź się z tym bo nie da się tego wyeliminować, dzieciaczki chorują i już nie ma co tego drążyć kroplami bo wydrążysz dziurę i do niej wpadniesz:)
-
Większość dzieciaków choruje po parę razy w roku, jedni ciężej, drudzy lżej, jednym z wyjść jest ciagłe podawanie omega 3 dzieciakom żeby ich system wzmocnić i zawsze nawet jak zachorują to lżej to przejdą, tak jak to robię ja, a mam trójkę:) , a z tym, że chorują to się pogódź z tym jak z tym, że musisz się wysrać. Nie debatuje się nad sprawami których się nie przeskoczy bo są takie pytania na które odpowiedzi jest wiele i mimo, że sprzeczne mogą być wszystkie słuszne. Także lepiej wrzuć to w koszty bycia matką i stłum ognisko zanim wybuchnie pożar
-
To ja bolę życie, bo tak chcę:) sam się zaprogramowałem i mi z tym dobrze, a w życiu chodzi o to żeby czuć się dobrze, a jak ktoś to widzi to mi to lata
-
Każdy jest coś wart i coś znaczy, ale gdy szuka wszystkich argumentów i sobie kalkuluje i w wyniku wychodzi mu, że jest byle jaki, to już zaczyna się w tym utwierdzać, a kłamstwo wypowiedziane setki razy staje się poczuciem:) trza się nauczyć wszystkiego od nowa:)
-
Nie wyolbrzymiaj, bo to manipulacja. Mi wystarczy, że kolega napiszę, czy jestem zajęty bo wpadłby na kawę:)
-
A taka renta socjalna? Mój znajomy ma trzecią grupę i z opieki dostaje coś koło 200zł i tylko popiery od lekarza wziął i złożył, dostał trzecią grupę i złożył o zasiłek do opieki i dostał, a z ZUSu mu nie przysługiwało
-
Waszego:) ja się nie utożsamiam z żadną grupą
-
No to jej nie słuchaj, a po co Ci powrót do takiej przyszłości? Lepiej rób coś przyjemnego przy nowej muzyce, wtedy odtwarzając ją będziesz miała poczucie przyjemności:)
-
Wejdź i powiedz jej, że nawet nie wiesz jak się zachować, ale bardzo potrzebujesz pomocy, jest Ci ciężko, nie wiesz co masz ze sobą począć, masz wrażenie, że wariujesz i jesteś zagubiona w tym wszystkim i to będzie prawda, jak się spojrzy na Twoje wpisy
-
Niska samoocena: przyczyny, objawy i metody radzenia sobie z tym problemem
DEPERS odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychologia
1. Wadliwe oprogramowanie które wygraliście do głowy i ciągle je aktualizujecie, skupiając się właśnie na tym. 2. Pewnie ciągle się zastanawiacie co z tym zrobić i przy tym ściągacie aplikacje które pozwalają na jeszcze większy przesył między telefonem, a Waszą głową. Trza powtórzyć tysiąc razy, żeby się utrwaliło, no przecież. Poczucie kompleksu trzeba sobie wypracować, żmudną pracą, prawie tak żmudną jaką wypracowaliście sobie poczucie lęku. Tyle czasu w końcu na to poświęciliście ehhh i leki nie działają. To co wytatuuje dopamina, nie zamarze serotonina, bo ona nie jest utrwalaczem pamięci, za to dopamina jest w tym doskonała. 3. Znaleźć silne argument które za tym przemówią, doprowadzać się do stanu uniesienia i w tym momencie włączyć instalację tych argumentów i robić to do skutku, tyle razy ile sobie wyebywaliście w łeb, że jesteście nikim, tyle razy w przypływie emocji powtórzcie, że jesteście wartościowymi ludźmi, a jak ktoś tego nie widzi to jego problem:) przypływ emocji to podstawa utrwalenia, a słowo ciałem się stanie:) 4. Ode mnie. Ja takimi metodami wypracowałem sobie prawie całkowitą kontrolę nad poczuciami i jest to metoda opracowana na przełomie 13 lat zagłębienia w mentalność ludzi, dlaczego zachowują się tak, a nie inaczej i znalazłem. Wszystko zależy od oprogramowania:) -
Prosty sposób? Stań się egoistą. Chcesz się podporządkować innym? Ja innych układam pod siebie, a jak komuś nie psuje to nara. Nie jestem w ogóle rodzinny z siostrą niekiedy nie gadam lata. Matka mieszka w domu obok, też z nią nie gadam. Gadam z tymi co chcę, a nie bo wypada, sram na to, sam sobie wypracowałem i zakodowałem poczucia i bardzo mi z nimi dobrze. Czasem wyłączam telefon na tydzień i nie ma ze mną kontaktu, a przyjechać bez zapowiedzi do mnie nie można i każdy o tym wie. Tak więc, po co Ci tak usilnie zainteresowanie Twoją osobą? Mam żonę i dzieci i się na nich skupiam, nie mam fb, bo ja z nikim publicznie nie mam zamiaru się swoim życiem dzielić. Jeśli byłbym sam to sąsiedzi nawet by nie wiedzieli jak się nazywam. Także zastanów się czy chcesz mieć stu ludzi którzy będą dla Ciebie zabijać, czy jednego przyjaciela który odda za Ciebie życie, a takim może być nawet pies:)
-
Prosty sposób? Stań się egoistą. Chcesz się podporządkować innym? Ja innych układam pod siebie, a jak komuś nie pasuje to nara. Nie jestem w ogóle rodzinny z siostrą niekiedy nie gadam lata. Matka mieszka w domu obok, też z nią nie gadam. Gadam z tymi co chcę, a nie bo wypada, sram na to, sam sobie wypracowałem i zakodowałem poczucia i bardzo mi z nimi dobrze. Czasem wyłączam telefon na tydzień i nie ma ze mną kontaktu, a przyjechać bez zapowiedzi do mnie nie można i każdy o tym wie. Tak więc, po co Ci tak usilnie zainteresowanie Twoją osobą? Mam żonę i dzieci i się na nich skupiam. Nie mam fb, bo ja z nikim publicznie nie mam zamiaru się swoim życiem dzielić. Jeśli byłbym sam to sąsiedzi nawet by nie wiedzieli jak się nazywam. Także zastanów się czy chcesz mieć stu przyjaciół którzy będą dla Ciebie zabijać, czy jednego który odda za Ciebie życie, a takim może być nawet pies:)
-
Co Cię najbardziej trapi? nadzieja nie umiera nigdy, bo nie może umrzeć to co nigdy się nie narodziło, a jednak jest:) to jest stan poczucia wywołany argumentami, iskrami. W jakim jesteś stanie poczucia teraz? , przemyśl co Cię do niego doprowadziło, na spokojnie. Nikt Cię nie goni. Chcesz robić to czego pragniesz nie zwracając uwagi na innych? Nie trać nadziei, bo ja byłem dużo niżej niż Ty, a jednak jestem:)
- 2 odpowiedzi
-
- depresja
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami: