-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
Macie wolną wolę, więc możecie trwać w tym co dotychczas bo widzę, że dobrze się na Was to odbija
-
Za wysoki testosteron przyczyną depresji u mężczyzny
DEPERS odpowiedział(a) na eleniq temat w Depresja i CHAD
Nie wiem, ogólnie panuje taka teza w kulturystyce -
A co Ty żyłeś tylko dla tych przyjaciół, że po ich odejściu Ci się żyć odechciało? No zero egoizmu w Tobie, żyje się dla siebie, ale można coś zrobić z myślą o kimś. Jak Ci brakuje przyjaciół to przygarnij psa. Ja mam cztery, jak wracam z pracy wszystkie czekają, aż podejdę do każdego i go pogłaskam, jak któregoś głaszcze dłużej to już są inne zazdrosne i krzywo się patrzą. Jest wiele piękna w Twoim otoczeniu które tylko wystarczy zauważyć. Ciesz się z małych rzeczy. A prawdziwy przyjaciel to taki który e ogóle nie ma interesu co do Ciebie, on po prostu jest ma poczucie bliskości i dzielenia się sobą z Tobą i chce posłuchać co u Ciebie. Czasem zapyta czy byś mu nie pomógł, a czasem pomoże Tobie i to taki synergizm zachodzi i zradza się więź, przyzwyczajenie i powstają rytuały np picie kawy i gadanie o głupotach. I nigdy nie oczekuje się od przyjaciela, bo każdy ma swoje życie i najlepiej o nie dba np jak ma rodzinę, to Ciebie przed nią i przełoży i nie można mieć o to pretensję do niego A co wtedy jak ta najbliższa Ci osoba wysra się na Ciebie i Cię zostawi? Właśnie macie wpojone powielane pokoleniowo gówno do łba, że koniecznie trzeba kogoś mieć takiego. Na sobie do końca nie można polegać, a co mówić o kimś. Trzeba mieć dystans do wszystkiego i wszystkich, jest dobrze to ok nie to nie. Ja nigdy na nikim w życiu się nie przejechałem , bo nigdy na nikogo nie liczyłem. Umiesz liczyć, to licz na siebie:)
-
Aaaaa, no chyba, że tak:)
-
Nie każdy, ja się nie otaczam żadnymi ludźmi także nie szufladkuj
-
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Za gnębienie i nie było tylko podawania lachy. Dojechany był tak, że już na pewno za dzieckiem się nigdy nie obejrzy -
Wiem bo brałem
-
Nie no po reboksetynie to nie ma czym
-
Za wysoki testosteron przyczyną depresji u mężczyzny
DEPERS odpowiedział(a) na eleniq temat w Depresja i CHAD
No jest wolny i związany:) badaj:) -
Za wysoki testosteron przyczyną depresji u mężczyzny
DEPERS odpowiedział(a) na eleniq temat w Depresja i CHAD
Od wysiłku na basenie mógł Ci się podnieść, bo pływanie angażuje mięśnie grzbietu i do hipertrofi mózg sam podnosi testosteron za pomocą przysadki. Jak jaja się kręcą, przemieszczają w worku to testosteron się produkuje pełną parą. Także w wannie zaobserwuj:). Soja obniża testosteron, zmora kulturystów -
Za wysoki testosteron przyczyną depresji u mężczyzny
DEPERS odpowiedział(a) na eleniq temat w Depresja i CHAD
W stanach wręcz leczą niektóre nerwice poprzez HTZ -
Za wysoki testosteron przyczyną depresji u mężczyzny
DEPERS odpowiedział(a) na eleniq temat w Depresja i CHAD
Ja na cyklu sterydowym miałem testosteron 150 w normie bodajże do 11 i czułem się jak Bóg. Z rok temu robiłem badania to miałem 14 a w moim wieku powinien być do 8, mam 36 lat. Ogólnie depresję u faceta pogłębia najbardziej prolaktyna i progesteron i na cyklu trza pilnować,szczególnie jak biłem nandrolon w długim estrze to prolaktyna była wysoko i były doły -
I to dotyczy każdej stresowej sytuacji w życiu
-
Jak jest młoda to niech to zrobi ojciec, a jak ma partnera to on niech to zrobi. Kobietki potrzebują wsparcia mężczyzny, nikt tak nie dowartościuje kobiety tak jak zrobi to mężczyzna, takimi prawami rządzi się ten świat. Jak kobieta ma za sobą silnego mężczyznę to sama ta świadomość będzie jej dawała siłę, że w razie czego jest on, ale najpierw spróbuje sama, musi mieć poczucie, że jest ktoś kto ją wesprze jak będzie ciężko
-
Nie, jej jest potrzebny ktoś kto jej pokaże jak zrobić dobrze:)
-
No to jest w błędzie, trza ją z tego wyprowadzić:) usiąść porozmawiać, rozumieć i pomóc tak jak dziecku które płacze i się źle czuje. Tej osobie o której piszesz zabrakło w życiu kogoś kto ją poprowadzi za rękę. Nie wszyscy dorośli do życia i sobie mają ciężko poradzić w niektórych sytuacjach. Po prostu są dziećmi w dorosłym ciele:)
-
Wygląda mi to na to, że nie masz wsparcia od bliskich którzy by Cię utwierdzili w tym, że nic się nie stało. Każdy jest wyjątkowy, a nie którzy w tych wyjątkach są jeszcze jedynymi, a w dzisiejszych czasach jak odbiegasz od reszty to jest po Tobie jechane, a jak nie masz kolegi który Ci powie, sraj na to, no to jest Ci ciężko i się zamykasz. Trza się starać, a jak nie wyjdzie to wyciągnąć wnioski i opracować nową strategię i tak do skutku:)
-
Uwierz, że w stresie to potrafi się wyłączyć całkowicie myślenie logiczne, a później się zastanawiasz jak do tego doszło, po prostu odcięło Cię ze stresu. Adrenalina robi swoje. Toteż zapytaj się lekarza o doraźny b-blocker. Jak czytałem badania propranololu, to po podaniu go szczurom, znikł u nich instynktowny strach przed kotem, gdy lek przestał działać, szczury znów bały się kota. Także jak u Ciebie ten egzamin wywołuje odcięcie , to lekarza warto zapytać jak on to widzi, a jak dostaniesz zielone światło to na pewno warto spróbować, trza szukać rozwiązań
-
Musisz znaleźć coś co sprawia Ci przyjemność i jednocześnie kodować sobie przebieg egzaminu. Przeplatać jedno z drugim, na pewno to pomoże utożsamiać Ci egzamin z czymś pozytywnym, a nie marszem na krzesło elektryczne:)
-
Trzaski w głowie, szumy w uszach, jakby przesuwało się coś w mózgu , to są somatyczne objawy nerwicy zazwyczaj. Jak tarczyca szwankuje to ciągnie za sobą resztę, ktoś nie odczuje, a ktoś inny poczuje znacznie. Serotonina to też hormon, każda ingerencja w obojętnie jaki hormon, zazwyczaj owocuje też zmianami w innych hormonach bo zazwyczaj są od siebie zależne i organizm ma system regulujący polegający na porozumiewaniu tych hormonów, jednego jest za dużo i nie może go obniżyć to podnosi poziom drugiego. To tak jak z początkiem leczenia, jest pogorszenie bo chemicznie wywołany wysoki poziom serotoniny w pierwszej fazie podnosi też resztę, czyli dopamine i adrenalinę, stąd większy lęk, wytrzeszcze, poty, sranie, zaparcia zaburzenia snu, aż w końcu mózgu dostrzega, że jest to wywołane chemicznie i je obniża do poprzedniego stanu, bynajmniej ja mam taką teorię co do tego. A co do depresji ,to w takiej ciężkiej to nie ma satysfakcji z niczego, nawet gdybyś stała się miliarderką z dnia na dzień to i tak by Ci to żadnej radości nie sprawiło. Mi w cięzkiej depresji nawet się nie chciało palić, po prostu nie było żadnej frajdy z tego, ale ja miałem taką, gdzie już nawet nie zadajesz pytań dlaczego ja i nie chce Ci się nawet umrzeć, nie czujesz nic, strachu, gniewu, miłości, nie odczuwałem nawet temperatury, nie było mi zimno, ani ciepło, w ogóle nie było mi nic, nie czułem się nawet jak człowiek, nic nie czułem. Nawet jakby spadła kometa na ziemię to by mi powieka nie zadrżała. Se wyobraź kobietko co przeszedłem, a trwało to 13 miesięcy, 13 miesięcy piekła bez snu, jedzenia, rozmowy z nikim. A teraz jest całkiem w cipę, jeszcze parę lat i rozkminię Boską kombinację i wtedy to opublikuje:)
-
Na libido składa się bardzo wiele rzeczy, na pewno wysoki poziom serotoniny je obniża, ale niski też, to są kwestie indywidualne. Mi np na kombinacji wenla+trazodon+mirtazapina+cabergolina, to mało gaci nie zrywało, a kisiel w majtkach cały dzień
-
Czyli to nie asertin zapewne jest przyczyną spadku libido, tylko zaburzenia na które nie zadziałał, a utozsamiasz to z asertinem bo akurat się zbiegło z jego stosowaniem
-
Pewnie heparyna, jak jej nie weźmiesz to może zrobić się zakrzep i jak zdejmą ortezę powendruje sobie do mózgu i niedaleko mnie tak ze trzy lata temu chłopak na motorze się wyłorzył, też połamał nogi nie brał heparyny, zdjęli gipsy i jeszcze tego samego dnia trup. Więc nie marudź, tylko bierz. Ja pewnie do końca życia będę brał leki na zakrzepy bo mam bardzo stężałą krew, do tego migotanie
-
O kiedyś było tak do tysiąca tylko, musieli to podnieść