-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
Oh Ty, błogosławieństwo uzyskane podstępem:)
-
Zdjęła byś mi kamień z retainera?:) najpierw przeanalizuj od czego się zaczęło, czyli skąd się wzięło poczucie lęku, bo raczej nie odpadający osad go wywołał, a coś poważniejszego, a teraz wystarczy mały impuls np ten kawałek kamienia , który to pogłębia i inicjuje lęk
-
No, ale to co bierze Konrad to nie jest beta bloker. Może po prostu tylko utożsamia włączenie leku z nasileniem objaw
-
No ja brałem meto, propra i b-blokc i wszystkie pogłębiały depresję. Jakby nie było , adrenalina to największy motywator:)
-
Po b-blockach nie mogłem normalnie funkcjonować. Zresztą depresja już sama w sobie jest przeciwwskazaniem do tej grupy leków
-
Beta blokery pogłębiają depresję, dlatego między innymi ich nie biorę. Ja biorę polpril i on mi pasuje bo nie blokuje wydzielania adrenaliny tylko usprawnienia przepływ krwi przez tętnice
-
No to musisz znaleźć sposób, aby takie poczucie zniknęło. Ono ma swój początek, a to znaczy, że może mieć i koniec. Coś robiłaś, rozmyślałaś, że takie poczucie się zrodziło i myśli stały się ciałem i zaczęłaś je wewnętrznie czuć. Musisz sobie wyrobić inne poczucie myśląc racjonalnie i sobie to utrwalać i wtedy to co teraz czujesz, to wrażenie obserwowania zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i nawet nie będziesz w stanie sobie tego uczucia przypomnieć bo będziesz utwierdzona w innym stanie świadomości:)
-
No jak myśli rozchulane i rozproszone to najpierw trzeba je wyciszyć, a dopiero później skoncentrować. Masz bałagan wszystko lata Ci w tej głowie na opak i o nic nie może się zaczepić, a więc znajdź metodę na ich spowolnienie i zaczniesz je wtedy wyłapywać i ewentualnie posegregować, niepotrzebne odrzucić, a pozytywne przyswoić. Im więcej przyswoisz pozytywów, tym bardziej zmieni się Twoje poczucie na plus. I tak w kółko , aż wywalisz wszystko co nie potrzebne i zostanie poczucie z satysfakcji panowania nad swoimi myślami:)
-
Z zwiększonej analizy otoczenia. Masz bujną wyobraźnie i zaraz układasz sobie scenariusze, a, że masz zapewne zbyt niski poziom serotoniny to z początkowo może nawet erotycznych owianych intrygą przeradzają się powoli w destrukcyjne i zaczynasz szukać w sobie czegoś co robisz źle skoro przykuwasz czyjąś uwagę. Ja mam tak samo tyle, że we mnie nie rodzi się poczucie lęku, a wręcz siły, od razu mam ochotę zapytać, czego się tak gapi. Ten sam bodziec, a inne poczucie. U mnie takie stany niweluje sulpiryd, nie pozwala by zainicjowało się myślenie o likwidacji takiego obiektu który mnie drażni. Biorę doraźnie jak nazbiera się we mnie zbyt wiele ładunku emocjonalnego którego nie mogę rozładować fizycznie
-
Jesteś pod okiem jakiegoś lekarza? Leczysz zaburzenia lękowe?
-
Ja już testowałem działanie ługu, rok pracowałem na mieszalni w benciserze więc mi nikt nie musi podpowiadać:) zresztą tu jest ironia, a ktoś nie potrafi do tej sytuacji dobrać poczucia- humoru i w wątku pocieszającym staje się chemikiem prawilnym
-
A może tkanka ludzka zrobi z ługu odczyn kwaśny i co wtedy będziesz szukał w internecie czy tak się stanie?:)
-
Musi się odwrażliwić, bo życie nie jedną sukę na drodze Mu postawi:) i huyozę też
-
Tak czy srak, zachowała się huy wie jak. Nic nie musiał, ludzie nic nie muszą, po prostu wyczaiła jego bezsilność. Jako egzaminatorka mogła powiedzieć, że nie zdaje, a jak tak stres go obezwładniania to zaprasza jak już się z tym upora i wsio w temacie. Nie musiała podkreślać nic, co to miało na celu? Rozładowała się na nim po prostu i popadł przez to w rozpacz
-
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, stało się i huy, to nie było zależne od niego. Na następny raz trza się przygotować, nie wiedział, że stres go zje, musi nauczyć się nad tym panować. A ta egzaminatorka zachowała się nieprofesjonalnie, mogła tylko powiedzieć, że nie zdaje, ale jej zależało na podkreśleniu tego niepowodzenia, więc zapewne prywatne emocje wniosła do pracy i jak ktoś by się uparł to można by było zakwestionować jej stołeczek, albo chociaż spróbować, ale to moje takie tam, wiecie
-
Może jej tak, ale ogólnie na pewno nie i zrobiła to specjalnie, po prostu trafił na qrwisko, może ciote miała, albo dawno jej nikt nie ruchał i odreagowywała i jemu się dostało
-
Mam coś lepszego od wapna, ług sodowy, będzie z Ciebie zupa, do konewki i pyk pod borówkę, bo ona kwaśne lubi:)
-
Pieprzyła Mu bzdury, bo są takie przypadki które mdleją, albo otwierają drzwi od samochodu i uciekają, mają sranie, żyganie, a egzaminator to myśli, że jest bogiem bo od niego wszystko zależy, szkoda, że ja nie trafiłem na takiego co by się do mnie zesrał mmmm, też bym był tym pierwszym i na pewno by mnie zapamiętał i to on by się denerwował jak by wsiadał do samochodu i zastanawiał qrwa tamten był pierwszy, a co jeśli następni się tacy trafią
-
TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)
DEPERS odpowiedział(a) na jowita temat w Leki przeciwdepresyjne
Miał, ja do tego miałem w nosie spuchniętą śluzówkę. Mi się wydaje, że trazodon wpływa na krążenie obwodowe pozytywnie, bo i w stopy jest ciepło, dłonie też, no ale najbardziej podoba mi się opuchlizna w gaciach:) -
A i dodam jeszcze, że na pierwszy egzamin praktyczny się spóźniłem bo miałem na 10 , a pojechałem na, 11 bo zgubiłem kartkę co mi dali jak się zapisywałem i wydawało mi się, że była 11, a tu lipa i miesiąc czekałem na następny, ale zdałem za pierwszym czasowym podejściem mimo, że zamiast kierunku na placu włączyłem wycieraczki a co tam każdemu może się zdarzyć
-
Bo słońce budzi do życia, każdy wychodzi, a nerwicowców to dobija bo mają poczucie lęku, a jak jest pochmurno, każdy siedzi w domu i narzeka na pogodę to jest im lżej, że nie tylko oni gniją w domu, ale i wszyscy i jest im mniej szkoda takiego czasu:)
-
Ooo to mi się podoba, zawsze przychodzi kryska na Matyska. Ja wychodzę z założenia, że w życiu trza dać z siebie wszystko w każdej sytuacji i nawet jak się nie uda to nie robić sobie wyrzutów bo na tamten czas było inaczej. Tak się buduje żelazną psychikę. Po mnie demony też wyciągnęły pazury, ale ja nauczyłem się im je obcinać:)
-
Jak teraz jesteś mądrzejsza o doświadczenie to łatwiej jest do takiej sytuacji nie dopuścić, bo ona też nie wzięła się z niczego i miała swój mechanizm początkowy. U mnie jest ciężej o tyle, że mam byle jaki układ nerwowy. Toporny jest okropnie
-
Słońce domem zasłoniłeś, chyba z salonu ładny zachód można podziwiać