zburzony
Użytkownik-
Postów
1 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez zburzony
-
@acherontia styx, @Szczebiotkadzięki za odpowiedzi. To chyba jeszcze trochę się pomęczę i postaram to przeczekać, w razie czego mam trochę alprazolamu. Kiedyś brałem już paroksetynę i wiem że to dobry lęk, tyle że wtedy wszedłem na nią płynnie z wenlafaksyny i żadnego lęku nie było ale jak sam często piszę cholera wie z tymi lekami wszystkimi.
-
Na pewno jest kumulacja tego wszystkiego ale jednak paro robi wyraźną różnicę w sensie zupełnego zaniku popędu płciowego. To wiele mi tłumaczy teraz z przeszłości, na przykład w latach kiedy ćpałem zupełnie nie szukałem towarzystwa, straciłem zainteresowanie ludźmi, libido nie odczuwałem wcale chociaż po stymulantach masturbowałem się jak wariat ale to jednak co innego, takie czysto chemiczne libido. W ogóle chyba trochę paroksetyna jakby otępia, zainteresowanie życiem jest mniejsze u mnie, widać taka jest druga strona medalu z nią. Dlatego nie wiem jak długo będę ją brał, jeśli dr przepisze mi bupropion i to się nie zmieni dam sobie z paro spokój.
-
@DEPERSwłaśnie nie mam ochoty na flirt wcale, chociaż luźna gadka się klei, jestem po tej paroksetynie trochę bardziej opanowany i pewny siebie. Ale na flirt pewnie nie mam ochoty bo rozmawiając z kobietą w ogóle nie odczuwam pociągu jak normalnie, gadam z nią tak samo jak z facetem a zawsze inaczej to wyglądało, zwłaszcza kiedy mi się podobała.
-
Jednak paroksetyna wyjątkowo kastruje, od kiedy biorę 20 mg zupełnie nie mam ochoty na seks, mógłby dla mnie nie istnieć. Biorę też inne leki ale po dołożeniu paro jest wyraźna różnica i teraz rozumiem czemu nie miałem w ogóle ochoty na seks kiedy byłem w związku kilka lat temu i brałem tylko paroksetynę.
-
@DEPERSdzięki za odpowiedź. Z tych rzeczy które wymieniłeś L-DOPA najbardziej do mnie przemawia, zawsze chciałem jej spróbować tak czy inaczej ale teraz tym bardziej. Możliwe że podkręciłaby dopaminowe działanie bupropionu i dała konkretny efekt na to cholerne libido i zaburzenia erekcji/ejakulacji.
-
@DEPERSno ciekawie ten lek wygląda ale jednak bałbym się go brać. Ja nad swoimi zachciankami niestety nie umiem panować, nie ćpam już i nie piję ale mocno nadużywam kofeiny i nikotyny, tak że jednym i drugim potrafię się struć, kompulsywnie wydaję pieniądze których nie mam, uzależniłem się od smartfona. Po kabergolinie pewnie bym do reszty ocipiał. Muszę poczytać jakie suplementy są dobre na libido, a z leków to biorę trazodon, myślę o bupropionie i mirtazapinie, może kiedyś mała ilość buspironu chociaż te dwa ostatnie leki próbowałem już i nie służą mi raczej.
-
@Michu95 możliwe że tak jak ja należysz do ludzi którzy szybko reagują na leki, przynajmniej niektóre. Wcale nie musi być tak jak wielu sądzi, to znaczy że na efekty czeka się minimum 4 tygodnie, zresztą mój dr to potwierdza. Inna kwestia jak długo ich efekty się utrzymają, bywa niestety że krótko ale wtedy chociaż można zwiększyć dawkę.
-
@DEPERSmasz sporo racji ale ja jestem byłym ćpunem i mam zaburzenia osobowości, u mnie nigdy nie będzie normalnie na stałe, chyba że coś psychoterapia pomoże. Leki zmieniam częściej niż to wskazane czy zalecane ale jak pisałem, na ogół jest lepiej niż gorzej po tych roszadach. Reboksetyna wywołała lęk a nie chcę z niej rezygnować? Dokładam paroksetynę w małej dawce i trzeciego dnia lęku prawie nie ma a i jestem spokojniejszy, bardziej stonowany. Czasem zatem wiem co robię;)
-
@DEPERSnie biorę reboksetyny na lęki, na to biorę od dawna wenlafaksynę, reboksetyna to czysta noradrenalina co może lęk powodować i tak też się stało w pewnym stopniu, dlatego wjechała 10tka paroksetyny. Reboksetyna miała mnie tylko trochę pobudzić i dodać motywacji, to się udało. Generalnie kombinuję z lekami po swojemu ale na ogół wychodzę na tym lepiej niż gorzej:)
-
Też zmagam się z depresją, prawie całe życie, na szczęście takie stany jak opisujecie powyżej trwały u mnie raczej krótko. Najgorszy był i jest dla mnie lęk, taki który nie pozwala wyjść z domu, porozmawiać z nikim, który nie przemija i pojawia się tuż po przebudzeniu. Z czegoś takiego wyciągnęła mnie wenlafaksyna, a później podtrzymywała to parę lat paroksetyna. Od paru lat trochę kombinuję z lekami i aktualnie wróciłem do paro ale w połączeniu z wenlafaksyną i reboksetyną, na razie za wcześnie na efekty, ale jakby działanie pobudzające reboksetyny osłabło, nie wiem czy to przez paroksetynę czy tak po prostu. Paro dołożyłem żeby zniwelować lekki lęk i napięcie po reboksetynie ale nie żeby całkiem pozbyć się stymulacji:)
-
Jest tak jak pisze @acherontia styx, ja jestem lękowcem i kiedyś bupropion bardzo ale to bardzo zwiększył mi lęki a zwłaszcza fobię społeczną. Nie powiem, nastrój był dobry, ochota do działania była, ale nie dałem rady tak funkcjonować między ludźmi. Tak było kiedy brałem sam bupropion 150 mg, teraz znów się do niego przymierzam ale już obłożony innymi lekami które, jak wierzę, ten lęk wykasują.
-
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
zburzony odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
@gem78u mnie mirtazapina w dawkach 30 i 45 mg powodowała lęk z czasem, na 45 czułem chociaż ten tydzień ożywienie wyraźne ale potem to przeszło w senność za dnia. Ale postanowiłem spróbować ostatni raz, tym razem 15 mg żeby przekonać się czy nie wywali mi lęków znowu (nie powinna) oraz czy będzie jakiś wpływ na nastrój. Póki co oczywiście nie ma go jeszcze ale plus jest taki że nie muli mnie za dnia i dobrze śpię, nie wybudzam się już. -
Sertralinę na ogół bierze się rano, chociaż nie wiem czy to aż taka różnica. Max dawka to 200 mg więc myślę że warto spróbować do niej dojść zanim zrezygnuje się z niej całkowicie. Ona jest teoretycznie słabsza od paroksetyny ale jest wskazana również w leczeniu lęku, nerwicy, fobii itp., może też pomóc bardziej zaktywizować człowieka i lepiej (w teorii) dział na nastrój od paro.
-
U mnie z paroksetyną było tak, że tyle się naczytałem jak to ona na początku zwiększa lęk i generalnie zwarzywia człowieka, że bałem się jej brać a nic takiego nie odczułem. To samo było z fluwoksaminą, prawie same opisy tutaj jak ten lek muli, że ledwo da się na nim funkcjonować itd, a mnie od początku stymulował i mogłem go brać rano bez problemu. Także naprawdę, to są kwestie osobnicze, może faktycznie paroksetyna większość ludzi zamula ale na pewno nie każdego. Tak jak jednych ścina wenlafaksyna a inni po niej czują się jak po spidzie.
-
@acherontia styxu mnie na szczęście reboksetyna się póki co sprawdza jeśli chodzi o napęd i motywację, na razie nie wpływa na nastrój inaczej niż tak że jestem bardziej nerwowy i łatwiej się złoszczę, ale przy moim braku asertywności to w zasadzie jest plus. Śpię też normalnie chociaż dziewczyna mówi że strasznie się w nocy rzucam i jakby prądy mnie przechodziły, także w sumie nie normalnie;) Początkowo miałem brak apetytu i cały czas utrzymuje się mega susza w ustach, ale to w zasadzie tyle z uboków, generalnie jest na pewno na plus. @Szczebiotkau mnie właśnie o dziwo paro weszła gładko mimo że mam turbo skłonności do lęków, w sensie te kilka lat temu kiedy brałem ją solo. Teraz dopiero jestem po jednej dawce 10 mg ale też nietypowo jest bo raczej pobudzony bardziej dzisiaj jestem niż senny, ale to pewnie zasługa reboksetyny.
-
Odstawiłem fluoksetynę (wcześniej też sertralinę) i od dziś biorę paroksetynę, na razie tylko 10 mg. Niedawno włączyłem reboksetynę która całkiem dobrze stymuluje i dodaje motywacji ale też niestety trochę zwiększa lęk i napięcie emocjonalne, stąd powrót do paroksetyny po wielu latach. Brałem ją parę lat już nawet w dawce 50 mg i na lęk działała co najmniej tak samo dobrze jak wenlafaksyna i nie byłem po niej wcale zmulony, no najwyżej kilka dni, chociaż z motywacją było ciężko. Wydaje mi się jednak że reboksetyna temu zapobiegnie.