Skocz do zawartości
Nerwica.com

nvm

Użytkownik
  • Postów

    2 356
  • Dołączył

Treść opublikowana przez nvm

  1. nvm

    Cytat na dziś

    "Desperate times call for desperate measures." - Ethan Hunt
  2. nvm

    Konkluzje dnia.

    Niektórym wydaje się, że chcą znać prawdę. Dopóki jej nie poznają ;]
  3. nvm

    Oświecenie

    [videoyoutube=TfhpcvOt7C0][/videoyoutube] [videoyoutube=mXTaS5YmFV8][/videoyoutube]
  4. nvm

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=dTW2MxfqVLI][/videoyoutube]
  5. Uff, bo już myślałem. To czemu pytasz? Odpowiedź na to pytanie wymaga ode mnie wysiłku zebrania myśli do kupy i ubrania ich w słowa, ale ok, spróbuję, niech Ci będzie. Po pierwsze, zauważyłem/przypomniałem sobie, że mam pewne schematy kontrolowania siebie. Pisałem już o tym zresztą kiedyś. Wszystko musiało być dopasowane do moich schematów, inaczej bałem się wykonać krok poza schemat. Musiałem być takim robocikiem. Ostatnio coraz bardziej i coraz częściej pozwalam sobie na wyjście poza schemat i zaakceptowanie (połączone ze spokojną obserwacją/uświadomieniem sobie) nowych emocji, które wówczas się u mnie pojawiają/wypływają. W ten sposób stopniowo poszerzam swoją wolność. Dawniej robiłem tak tylko jak byłem przyparty do muru (tonący brzytwy się chwyta). Z czasem obniżyłem próg wyzwalania tego typu bohaterstwa i robię tak coraz częściej, potrzebuję do tego coraz mniej negatywnej motywacji. Niby nie jest to może w 100% to, o co chodzi w tym filmiku, ale jednak jest to moim zdaniem powiązane. ----------------------------------------------------- A czemu pytasz? Wdrożyłeś powyższe wskazówki i nie zadziałało, czy tylko wyobraziłeś sobie, że to nie działa i krytykujesz? xD ----------------------------------------------------- Po drugie, tak dokładnie, w takim stopniu jak on, to tego nie zrobiłem. Puszczam to w obieg. Może jak do większej ilości ludzi to dotrze, to: a) Każdy może znaleźć w tym coś dla siebie. Choćby był to 1% to zawsze coś. Wystarczy, że skłoni to kogoś do refleksji. Mnie skłoniło. Rozumiem, że Tobie to kompletnie nic nie dało? Zupełne zero? No trudno, może pomoże to komuś innemu... b) Może społeczeństwo zacznie się coraz bardziej otwierać na to, ten mem się rozprzestrzeni i powstaną miejsca, które będzie można wynająć, aby sobie pokrzyczeć, poskakać, i tak dalej. Wiem, że są stadiony, ale to jednak chyba nie to samo...
  6. [videoyoutube=Y5CkRUJzP44][/videoyoutube]
  7. nvm

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=GD3CJsfYWAQ][/videoyoutube]
  8. Uwolnij siebie. [videoyoutube=0XG_Q59v3IM][/videoyoutube]
  9. Nie wiem. Nie wyciągałbym aż tak daleko idących wniosków. To brzmi tak czarno-biało. Jestem ciekaw odpowiedzi. Na jakiej podstawie uważasz moje pytania za "głupie"? Jak rozumiesz pojęcie "głupiego pytania"? Masz coś przeciwko zadawaniu pytań? Masz coś przeciwko autorefleksji? Masz coś przeciwko zrozumieniu siebie? Masz coś przeciwko otwarciu na emocje? Jesteś dyssocjalny?
  10. Widzę co najmniej 2 potencjalne przyczyny stresu: Lęk przed nieznanym/utratą znanego. Antycypacja dyskomfortu (strachu/niepokoju/lęku ?)
  11. Jakie rodzaje emocji odczuwasz? Czy są jakieś emocje, których nie odczuwasz, a które chciałabyś doświadczyć? Czy stosujesz jakieś mechanizmy obronne? Czy jest coś, co chciałabyś w sobie zmienić, gdybyś mogła? Jak się czujesz, pisząc posty na tym forum? Co Ci to daje? Czy sprawia Ci przyjemność bycie w centrum uwagi? Czy zabijanie zwierząt służy rozładowaniu stłumionej agresji? Czy doświadczenia z dzieciństwa wywołały u Ciebie silne emocje, od których się odcięłaś? Czy wokół tego odcięcia się od emocji zbudowałaś swoją osobowość? Czy gdybyś miała możliwość zdjąć ewentualną blokadę i w związku z tym otworzyć się na całą gamę uczuć i emocji, chciałabyś to zrobić? Czy myślisz, że mogłoby to być dla Ciebie bolesne emocjonalnie? Czy myślisz, że Twoja osobowość mogłaby się wówczas rozpaść? EDIT: Czy uważasz, że różnice między psychopatą a "normalną" osobą są jakościowe/skokowe/kwantowe, czy ilościowe (czyli czy istnieje spektrum cech psychopatycznych)? Twoja opowieść o zwierzętach jakoś skojarzyła mi się z Joan Fergusson z serialu "Wentworth".
  12. O, gdzie poznałeś moją byłą? Wypisz wymaluj ona xD
  13. nvm

    Wkurza mnie:

    Wkurza mnie to, że jeszcze 2 dni temu byłem w wyśmienitym nastroju, dopóki wieczorem nie wszedłem na to forum i nie okazało się, że otrzymałem PW od pewnej osoby. Niepotrzebnie dałem się wciągnąć w rozmowę, po czym ta osoba mnie znienacka zaatakowała. Moje samopoczucie zmieniło się diametralnie. Prawdopodobnie ta osoba jest sadystką i o to jej od początku chodziło, więc ma teraz z tego powodu satysfakcję typu schadenfreude.
  14. Czy da się zidentyfikować zwłoki? Ja chyba tak samo. U mnie to się wręcz nasiliło po związku. A później się nasilało jeszcze po interakcjach z różnymi ludźmi, zwłaszcza w internecie. Noszę w sobie poczucie krzywdy i doznanej niesprawiedliwości. Gardzę z tego powodu ludzkością, że są takimi %#&*($$#& debilami, iż najpierw we mnie wtłaczają pewną negatywną, agresywną energię, a później jej we mnie nie akceptują i każą mi się z nią kisić, tłumiąc ją w sobie. Toż to szczyt sadyzmu i okrucieństwa chyba. [videoyoutube=031ahzM3JEY][/videoyoutube]
  15. nvm

    Oświecenie

    http://nerwica-natrectw.pl/historia-joanny
  16. nvm

    Konkluzje dnia.

    Jaki? Hmm...trudno to opisać...generalnie kluczowa jest tutaj wewnętrzna równowaga i harmonijne wyrażanie wszelkich swoich energii w zintegrowany sposób. Trzeba się otworzyć na ból emocjonalny z jednej strony, ale na inne rzeczy również - i wtedy ten ból nie zajmuje całego pola uwagi i nie jest taki chroniczny. Ja na przykład oprócz poczucia zranienia odczuwam także złość i agresję z jednej strony, ale również inne rzeczy z drugiej (na przykład rozbawienie, życzliwość) i pozwalam, żeby to wszystko się ze sobą wymieszało i połączyło i żeby się wyrażało.
  17. nvm

    Konkluzje dnia.

    Zgoda, ale z drugiej strony nie chcę pozwalać, by toksyczne osoby dyktowały mi jak mam się czuć. A kto chce? Skoro zgadzasz się z powyższym, powinieneś wiedzieć, że i tak odczujesz nieprzyjemne emocje, tyle że z opóźnieniem. Znalazłem chyba sposób na coś pośrodku.
  18. nvm

    Oświecenie

    Natla_Miness, a czytałeś może historię Joanny? Nie chodzi mi o to, aby pozbywać się myśli. Mówię o zaprzestaniu praktykowania kompulsji. To nie jest coś, co się jakoś osiąga, tylko zrywanie z nałogiem i tworzenie alternatywnych nawyków. Chyba nie zrozumiesz, jeśli nigdy nie doświadczyłeś niczego podobnego do tego, o czym mówi Joanna. Obawiam się, że w tym zakresie chyba się nie dogadamy, bo wychodzimy z różnych pozycji startowych. Zdaje mi się, że ja mówię o chlebie, a Ty o niebie (albo na odwrót, wszystko jedno).
  19. nvm

    Konkluzje dnia.

    Zgoda, ale z drugiej strony nie chcę pozwalać, by toksyczne osoby dyktowały mi jak mam się czuć.
  20. Nie wiem, czy filmik z youtube'a też się kwalifikuje do tego tematu, ale nie znalazłem tematu "Pomocne filmiki". A ten mi pomógł (i pomaga wciąż na nowo), i to bardzo (choć może trochę to zmodyfikowałem dla swoich potrzeb :) ) [videoyoutube=YSPCFwb6rG4][/videoyoutube] Maga, moje doświadczenie jest takie, że aby pojawiła się radość, która Cię poprowadzi, najpierw musisz zrobić dla niej miejsce poprzez uważność i obecność (trochę jak w powyższym filmiku).
  21. Co zaś do samego pytania, to ja to widzę tak: pochłonięcie to przylgnięcie, zatracenie się, uzależnienie się od związku, od drugiej osoby. Takie trwałe porwanie emocjonalne. Utrata autonomii i w dużej mierze kontroli nad swoim życiem. Im silniejsze jest pochłonięcie, tym boleśniej odczuwane jest odrzucenie. Po pierwsze, moim zdaniem pochłonięcie jest już samo w sobie niezdrowe. Po drugie, zapobieganie pochłonięciu jest zapobieganiem bolesnego odczuwania odrzucenia.
  22. Całkowicie nie, ale myślę, że mogła Ci je choć trochę przybliżyć.
×