-
Postów
2 356 -
Dołączył
Treść opublikowana przez nvm
-
To jest tak, że mam możliwość zrobienia czegoś, zaangażowania się w coś. Czuję się do tego inspirowany i intuicyjnie wierzę, że może to być dla mnie dobre. Ale z drugiej strony czuję lęk i opór swojego umysłu. Mam następującą możliwość wyboru: zaufać intuicji albo próbować przekonać swój umysł, dać mu to poczucie upewnienia, którego on łaknie. Wiem jednak (choćby z doświadczenia), że jeśli dam umysłowi palec, to weźmie on całą rękę. Jeśli mu ulegnę i będę próbował uzyskać od niego pozwolenie na działanie (czyli dać mu poczucie upewnienia), to będę się zamykał w swoich myślach. Wybór przed jakim stoję to: intuicja lub kompulsywne zatracanie się w myślach. Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że kierują się "rozumem", że rozważają "za i przeciw", i tak dalej. Uważasz, że to się nie kwalifikuje pod to, co określasz mianem "patologii"? A czy bycie bezrobotnym się nie kwalifikuje jako dezorganizacja życia? Mam 2 "osobowości": 1) Intuicyjna i zarazem ufna (po mamie) - jest moją prawdziwą naturą 2) Obsesyjno-kompulsyjna/anankastyczna i zarazem lękowa (po tacie) - jest wdrukowaną we mnie jakby "drugą naturą" I chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o takiej sytuacji, może poczytać coś, może ma to jakąś nazwę? Bo odnoszę wrażenie, że to jest coś pomiędzy OCD (nerwicą natręctw/zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi) a OCPD (obsesyjno-kompulsyjnym zaburzeniem osobowości/osobowością anankastyczną).
-
Matrix. Ulubione warzywo?
-
Hmm...niech będzie "Potęga Teraźniejszości". Ulubiony film?
-
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
nvm odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Hehe...ja zrzuciłem kilkanaście kilogramów (w tempie średnio ok. 0,5kg miesięcznie), "dzięki": Problemom żołądkowym Stresowi (atakom nerwicy) Samoobserwacji, samoświadomości i uważności -
Ja w pewnym momencie zauważyłem, że po mięsie czuję się ociężały, a po odstawieniu mięsa - lżejszy. Obecnie jadam ryby, zaś mięso w śladowych ilościach. Możliwe też, że mięso wywołuje u mnie wzrost agresji i egotyzmu. Natomiast ważniejsze było dla mnie odstawienie mleka, bo zaobserwowałem w końcu, że robiłem się po nim bardzo nerwowy i wzmagała mi się nerwica. Ograniczyłem także spożycie mąki pszennej.
-
Właściwie to boję się także rozpocząć jakieś nowe działanie, nawet jeśli nie wiąże się ono ze zobowiązaniami: na przykład boję się zacząć czytać książkę, bo boję się, że mogę sobie w ten sposób zacząć przeprogramowywać swój mózg, zmieniać swoją perspektywę i osobowość. Co zaś może w moim (lękowym) odczuciu doprowadzić do utraty tego, co cenię w obecnym stanie rzeczy. Wdzięczny byłbym za chociażby odesłanie mnie do jakiegoś pojęcia (na przykład nazwę zaburzenia), które może określać mój przypadek. Lub gdzie mogę znaleźć ludzi z podobnymi przypadłościami. A może ktoś z was się tu jakoś odnajduje?
-
W pewnym sensie Neverhood Ulubiona książka?
-
Inny objaw u mnie to lęk przed angażowaniem się w różnego rodzaju przedsięwzięcia. Dlaczego? Bo mogą mi one ograniczyć wolność (czyli możliwość wyboru, na przykład co do sposobu spędzania czasu) lub sprowokować negatywne reakcje emocjonalne ze strony innych ludzi. A te negatywne reakcje mogą z kolei wywołać u mnie chaos emocjonalny oraz poczucie zagubienia, dezorientacji, konfuzji i nieogaru. Dla przykładu: bałem/lękałem się udać do psychologa, później do psychiatry, a później znów na psychoterapię, ale "zaparłem się samego siebie" i postąpiłem intuicyjnie, idąc tam. Gdy pani psycholog mnie zapytała, czy chcę się zapisać na terapię, odpowiedziałem zgodnie z prawdą: "część mnie chce". Bo pozostała część mnie była przerażona. Zadziałałem zgodnie z intuicją, ale wbrew swojemu obsesyjno-kompulsyjnemu zalęknionemu umysłowi... W przypadku psychoterapii lęk wiązał się też z tym, że mogę się teoretycznie wpakować w jakieś optimum lokalne. Ulec presji terapeuty i przyjąć jego wersję wizji świata. I w związku z tym dać się odpowiednio zaprogramować. No ale trochę uspokoiło mnie to, że wybrałem sobie placówkę, którą uznałem za najbardziej godną zaufania i prowadzącą w dużej mierze moim zdaniem najsensowniejszą w moim przypadku wersję terapii (Ericksonowską).
-
Seledynowy :) Ulubiona muzyka?
-
Diagnoza Zespołu Aspergera u dorosłej osoby.
nvm odpowiedział(a) na no-body temat w Pozostałe zaburzenia
Mam podstawy przypuszczać, że jest niewiele odpowiednich tego typu ośrodków w Polsce, w związku z czym ceny mogą być dość wysokie. Mam podstawy przypuszczać, że prawdopodobnie nie. Jako wstępną. -
Odkleić się od myśli i zająć się czymś pociągającym/inspirującym/pożytecznym, w nadziei, że myśli się do Ciebie dostroją, jeśli nie będzie się ich karmić niczym trolla. Czyli ignorując te myśli, zamiast próbować grać w ich grę, choćby nie wiem jak bardzo chciały w nią wciągnąć. Podobnie jak w tej bajce, w której trzeba było przejść drogą i nie można było się odwrócić za siebie, mimo że pojawiały się różne pokusy. Ulubiony kolor?
-
[videoyoutube=OvIIGZB2ww4][/videoyoutube]
-
Nie wiem, czy to fobia społeczna, ale ludzie często działają na mnie stresująco...jeśli ludzie są emocjonalni, to często udziela mi się ich emocjonalność i mam wówczas mętlik emocjonalny, natłok myśli i chaos w głowie...dlatego też wolę towarzystwo ludzi spokojnych, działających na mnie jak balsam...
-
U mnie wygląda to w ten sposób: czuję przymus przemyślenia czegoś. Przeanalizowania, poukładania, aby uzyskać pewność, że wszystko jest w mojej głowie uporządkowane. Taki wewnętrzny pedantyzm. Takie upewnienie się, że wszystko jest pod kontrolą. Mam poczucie, że jest to obsesyjno-kompulsyjne. Jednakże nie pasuje to do typowych objawów. Czy ktoś z was ma podobne doświadczenia? Wprawdzie od dziecka miałem różne kompulsywne rytuały i tiki nerwowe, ale z czasem te ewidentne w praktyce wyeliminowałem (behawioralnie). Zostały mi takie bardziej subtelne, trudniejsze do scharakteryzowania, głównie w mojej głowie. Pomyślałem zatem, że może to w takim razie bardziej podchodzić pod OCPD (osobowość obsesyjno-kompulsyjna). Jednak tutaj pojawia się kolejny kłopot - podobno osoby z OCPD nie widzą w tym problemu - ja widzę, czyli coś się nie zgadza. Czy ktoś może się orientuje lepiej, co "jest ze mną nie tak"? I jeszcze jedna kwestia: czy istnieje kompulsja pasywna? Tzn. kompulsywne wstrzymanie się od działania? Dlaczego tak trudno mi znaleźć opis kogoś o podobnych doświadczeniach?
-
O. Ludwik Wiśniewski OP: "Wierzący powinien zapoznać się z Magisterium, ale jeśli jego sumienie nie jest w stanie zobaczyć w nim dobra dla siebie hic et nunc, powinien postąpić wbrew temu nauczaniu. I to z szacunku dla Stwórcy, dla Kościoła i dla człowieczeństwa" "Człowiek wierzący powinien z powagą zapoznać się z nauczaniem Kościoła, ale jeśli jego sumienie nie jest w stanie zobaczyć w nim dobra, powinien postąpić wbrew niemu. Sumienie będące w kolizji z Magisterium nie musi być zresztą błędne. Jesteśmy w drodze. Boże wezwania widzimy coraz pełniej. Duch Święty może przemówić do indywidualnego człowieka."
-
Kilometry Zachować spokój czy dać się porwać natarczywym emocjom?
-
"Wkurza" (a właściwie tak naprawdę to chyba dobija) mnie to, że na psychoterapię na NFZ muszę czekać w kolejce 1,5 roku, a na prywatną niezbyt mnie stać, bo moje przychody są obecnie w praktyce bliskie zera...Mógłbym zaryzykować i zapłacić swoimi oszczędnościami, gdybym wiedział, że terapia na pewno mi pomoże...(nie mówiąc już o tym, że może przecież też zaszkodzić)...