Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 608
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. W trakcie samej menstruacji objawy zawsze miałam nasilone i to był koszmar nad koszmarami....... rady na to? Tabletki antykoncepcyjne - zdecydowanie łagodziły PMS i stany z nim związane, żadnego innego sposobu nie odkryłam ....
  2. Za niczym, bo to jaka byłam wcześniej i to co się wtedy działo na pozór idealne doprowadziło do choroby, tak jak małpka bubu, uważam, że choroba nauczyła mnie tylu rzeczy, nabrałam pewnego rodzaju mądrości życiowej, odporności i siły, że dopiero teraz czuję się zdrowa, umiem panować nad tym co czuję i jak reaguję.. dzięki chorobie wiele rzeczy w moim życiu zmieniło się na lepsze ale co się umęczyłam z tą cholerą t już moje Żałuję, że w jej trakcie było parę chwil którymi nie mogłam się cieszyć w pełni ot co....
  3. Po fluo + alkoholu miałam kiedyś kaca przez tydzień, stany lękowe, drgawki, mdłości, bezsenność ..... ale to solidna impreza była, 1-2 piwa powinno być ok.....
  4. zjebnerwicowy, straszny nacisk kładziesz na to jedzenie... a to tylko objawy anie główny problem..... Ty dałeś z tego sam radę wyjść ale nie pisz, że terapia i leki są kompletnie niepotrzebne bo nie każdy jest taki jak Ty.
  5. Jak najszybciej wskazany psychiatra i jakieś leki + psychoterapia...... bo rozumiem, że się nie leczysz? Czy masz postawioną jakąś diagnozę?
  6. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=j19_bA515Ws][/videoyoutube]
  7. Byłam w takiej sytuacji, dokładnie w takiej samej, no może nie ukrywałam tego tak długo i skończyło się jak miało skończyć - rozpadem związku. Dlatego wiem jak to się kończy...... To nie lincz tylko w większości zdrowy rozsądek poparty bolesnymi doświadczeniami.....
  8. Nie uwierzę, że macie zdrowy i szczęśliwy związek skoro od 5 lat ukrywasz przed nim tak ważną i istotną sprawę ..... brak zaufania ..........ja sobie tego nie wyobrażam i przepraszam, mam nadzieję, że cię nie urażę, poważnej przyszłości to ja tu nie widzę.... ale to tylko moje zdanie. -- Pn gru 17, 2012 5:59 pm -- Dodam jeszcze, że mim zdaniem takie kiszenie w sobie takiej masy emocji może blokować proces zdrowienia ........
  9. Jak pisałam, nas przekonujesz czy siebie? Piszesz na forum o życiu prywatnym i sprawach intymnych więc musisz się liczyć nie tylko z przytakiwaniem i głaskaniem po głowie .... zapytałaś, dostałaś opinie - co z nimi zrobisz ? Twoje życie - twoja wola.
  10. małpka bubu, tak właściwie kogo chcesz przekonać? Nas czy siebie?
  11. Gdyby bylo tak cudownie, nie zakładałabyś tego tematu..... Tak bo on żyje na innej planecie..... że tak się spytam po ile macie lat i ile ze sobą jesteście.....bo wybacz ale jak ktoś nazywa związek dwojga ludzi parą, jesteśmy parą to taka kwestia jak zdrowie psychiczne jednej z osób automatycznie staje się sprawą tej drugiej osoby. Aż tak nisko go oceniasz? Tylko na to byłoby go stać? Hmm a może in chciałby wiedzieć, gdybym była na jego miejscu czułabym się oszukana, bo to o czym piszesz jest istotne, nie mówiąc już o tym, że byłabym wściekła, że osoba którą kocham nie mówi mi o swoich problemach, niepokojach. Uważa że to nie moja sprawa, że nie mogę jej pomóc.... Robienie z tego tajemnicy sprawi, ze to zawsze będzie nad wami wisiało..... a twoje zaburzenie, o ile takowe masz kiedyś wyjdzie na światło dzienne ....... To po co zakładałaś ten temat skoro jesteś tak zdecydowana? To twoja sprawa jak chcesz postępować, ale co to za związek w którym trzeba udawać, że wszystko ok?
  12. pannaAlicja, Mi nie chodziło o fakt mówienia o konkretnym zaburzeniu, sypaniu diagnozą itd. tylko o samym fakcie leczenia się, szukania pomocy ..... bo takie udawanie przed kimś na dłuższą metę, powstrzymywanie emocji, świadomość oszukiwania może znacząco wpłynąć na pogorszenie nastroju. Jeśłi facet się wystraszy i ucieknie - to taki związek i tak nie miałby szans na dłuższą metę, a może okaże się lepszy niż rzucone tu przypuszczenia?
  13. To po raz kolejny, ciekawi mnie czemu radzisz komuś żeby budował związek na kłamstwie?
  14. Radzenie komuś, żeby budował związek na kłamstwie uważasz za świetną radę? Wstydzisz się własnych zaburzeń i tego kim naprawdę jesteś przed przyjaciółmi? Że będą na ciebie inaczej patrzeć? Raczej się nie dogadamy, bo mamy kompletnie inną wizję znaczenia słowa zaufanie, przyjaźń .....
  15. DelRey25, to jakich masz przyjaciół że nie możesz im powiedzieć całej prawdy? Po co ci tacy ludzie dookoła? Ja bym nie potrafiła z kimś być i całe życie go okłamywać - co to za związek ....i takie rady "Dobra rada: nie mów mu o niczym'. moim zdaniem są mocno niedojrzałe....
  16. linka

    Limity wizyt- psycholog

    essprit, zły dzień masz? O co ci chodzi? Ktoś się martwi, ze nie będzie mógł kontynuować leczenia i chce to sprawdzić a ma do tego pełne prawo a Ty nie dość, że nie pomagasz to jeszcze obraźliwie komentujesz, nie wnosząc nic do tematu. oligof, a może wystarczy donieść kolejne skierowanie do psychologa, ja co rok musiałam "odnawiać" skierowanie i to wystarczyło.
  17. małpka bubu, in vitro nie stosuje się przy rozregulowanej gospodarce hormonalnej ... po odstawieniu leków...... tylko przy zdiagnozowanej niepłodności, także spokojnie Jeśłi to nie problem to ma jeszcze jedno pytanie do ciebie, ile masz lat?
  18. No mojej mamie wybuchy gniewu zdarzały się kilka razy dziennie, a np. moja siostra jest oazą spokoju - ani razu nie widziałam żeby wydarła się na swoją 4 letnią córkę ... ale moja sis ewakuowała się szybko z naszego domu rodzinnego. Zostaje jeszcze jedna kwestia - małpka bubu, masz partnera na którym możesz w 100% polegać? Rozumiem, że on wie o twoim zaburzeniu, pomaga ci, wspiera cię i razem podejmujecie decyzję o dziecku?
  19. Napisałam do eksperta wiadomość :) Czekamy na odpowiedź.
  20. ozi198, masz zdiagnozowane jakieś zaburzenie emocjonalne? Kiedyś już był podobny temat - poszukam. -- N gru 16, 2012 12:23 pm -- Poczytaj :) prosz-o-pomoc-gor-czka-nerwica-t19427.html?hilit=gor%C4%85czka
  21. Koty nie potrafią się same wyleczyć- też potrzebują lekarza i gipsu..... Człowieka w depresji nie interesują inni ludzie, owszem wsparcie, miłość i bliskość są ważne - ale nie najważniejsze, żeby zdrowieć trzeba pracy nad sobą, spokoju, cierpliwości - nikt nam tego nie da poza nami samymi.
  22. Strzyga, wybacz ale co tp za związek skoro nie chcesz z tą osobą przebywać? Związek to równowaga pomiędzy byciem z kimś ciałem i umysłem.... N ale racji troszkę w tym jest, każdy potrzebuje przestrzeni dla siebie więc kiszenie z kimś na kilku metrach kwadratowych też może być udręką....
  23. Może tam gdzie Ty mieszkałaś tak, w mnie w mieście 90% osób pracowało w dużych zakładach produkcyjnych na takich samych zasadach, więc i pensje były identyczne ... różnicy za dużej nie było. Teraz jest jak w klasie spotykają się dzieci z rodziny której nie stać na kolonie dla dziecka nad Bałtykiem i takie które zwiedziło już wszystkie egzotyczne kraje.... Wtedy nie wolno było marudzić
  24. To raczej temat do psychologi......a nie do działu leki. Poza tym, ja się osobiście z tym nie zgadzam.
  25. Na alkoholizm teraz też się dostaje rentę - co jest idiotyzmem moim zdaniem... no ale cóż....
×