-
Postów
11 608 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
He ? Co to za dziwaczne myślenie ? Są kobiety, nawet sporo które nie mają zamiaru mieć dzieci. Albo chcesz mieć dzieci albo nie - to już nie ma nic wspólnego z twoją orientacją.
-
Są - spróbować . Niezależnie od tego jakiej jesteś orientacji - związki czasami nie wychodzą, z różnych powodów. To, że nie wychodzi nie znaczy zaraz, że trzeba kwestionować swoją orientację, może nie wychodzi bo pakujesz się w związki z niedojrzałymi ludźmi, może sam jesteś niedojrzały, może nie miałeś w swoim życiu żadnego przykładu - jak powinien wyglądać zdrowy związek i dlatego w nie nie potrafisz ? Poza tym dlaczego tak ci zależy żeby wpakować się w jakieś sztywne ramy ? I już teraz w tej chwili określać sztywno czy jesteś biseksualny czy nie ? Jeśli okaże się, że jesteś - co w tym złego ?
-
Ale nikt nie pisze że to co je matka nie ma wpływu na mleko - w kwestii żywienia - "dieta matki karmiącej" - ma być zdrowa i pełnowartościowa. Oznacza to że tak jak dla każdej innej osoby - ma być zbilansowana. Za dużo tłuszczu, cukru czy spożywanie alkoholu ma wplyw na pokarm. Ale czy bedzie jesć ostre, wzdymające czy niby "uczulające" rzeczy - nie ma to absolutnie żadnego znaczenia dla dziecka.
-
Pytanie jest zasadnicze - czy te zmiany widzisz Ty czy te zmiany widzą inni ?
-
Mleko u matki karmiącej tworzy się z jej krwi a nie z zawartości jej brzucha . Więc ani nic ostrego ani słonego nie ma wplywu na to co dzieje się z dzieckiem.
-
Eendometrioza - dwie operacje za mną - kontrolowana regularnie - biorę leki. Lekkie nadciśnienie i podwyższony cholesterol- kontrolowane regularnie i biorę leki. Z ostatnich atrakcji - operacja prostowania przegrody nosowej z powodu przewlekłego zapalenia zatok i problemów z uszami. Zobaczymy czy wszystko się uspokoi. Do tego co pięć lat kolonoskopia - regularnie, z powodu podwyższonego ryzyka raka jelita grubego. Plus klasycznie - mammografia, cytologia, dentysta, raz w roku ogólne badania krwi i moczu. Przy mojej historii chorób w rodzinie - brak profilaktyki i kontroli byłby bezmyślny. Chęci na te rzeczy nie mam w ogóle, ale szanuję swoje zdrowie na tyle, żeby wiedzieć, że im wczesniej coś zostanie zauważone tym łatwiej to ogarnąć.
-
Sam sobie ustalasz to dawkowanie - tak raz pół, raz całą a później taki dziwny tydzień przerwy ? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że jakiś lekarz powiedział ci że masz sobie brać te leki jak chcesz.....
-
Masz zdiagnozowaną schizofrenię ?
-
Czasami dzieje się coś dobrego - i czlowiek chce odpocząć od całego klimatu chorobowego .
-
Pierwsze kroki do psychiatry - musi wystawić skierowanie na oddział dzienny. Później szukasz placówki ktora prowadzi oddziały dzienne, dzwonisz albo jedziesz i pytasz jak wyglada proces przyjecia, ile się czeka itd.
-
Pogorszenie objawów depresyjnych po pseudoefedrynie
linka odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Nie powinno się w ogóle łączyć SSRI z pseudoefedryną ze względu na m.in. zespół serotoninowy - można sobie zrobić krzywdę. Być może to jakieś skutki uboczne, być może to osłabienie organizmu,może to zwykły zbieg okoliczności, ciężko powiedzieć. -
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
linka odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Pytanie brzmi - czego oczekujesz od związku ? Dlaczego chciałbyś być w związku ? -
Ja też liczyłam na coś "nowatorskiego" a tu klops....smuteczek.
-
To zabawne i urocze, że myślisz że ktoś tutaj żywi wobec ciebie jakiekolwiek wyższe uczucia gdyż w rzeczywistości nikogo nie interesujesz swoimi wyjątkowymi poglądami - no może poza mną, mam dobry humor a ty mnie rozbawiasz. Keep going.
-
Riposta z cyklu "chyba ty" - to jedyne na co stać twój onecellowski - o przepraszam- incellowski mózg ? Słabiutko, liczyłam na coś bardziej wyrafinowanego
-
O widzisz, już piszesz z sensem nazywając to schorzeniem - cudzysłów jest zbędny. Na całe szczęście nie musisz być tu, gdzie są te podstępne kobiety, ani nigdzie indziej. Myślałeś może o zamkniętym klasztorze męskim ? To wydaje się być spoko miejsce .
-
Nie psuj zabawy . Niech chłopak to wyrzuci z siebie, lżej mu się zrobi .
-
I w czym problem ? Ja nienawidzę kaszy manny na mleku, nie jem jej i jestem szczęśliwym człowiekiem, ale nie biegam po ulicy informując o tym napotkanych ludzi .
-
Bo nie lubię jak sobie ktoś mną mordę wyciera. Do czasu aż nie wymieniłeś mnie osobiście, zwisała mi ta dyskusja dokumentnie.
-
Jeśli uważasz że jesteś w stanie wzbudzić we mnie jakiekolwiek inne uczucza poza współczuciem dla ciebie to się mocno mylisz . Zaprwniam cię, że nic w zwiazku z tobą mnie nie boli. . Ja zapomniałam o twoim istnieniu Może kiedyś uzmysłowisz sobie, że to, że ktoś cię ignoruje znaczy, że może jesteś nudny, upierdliwy, chamski, zarozumiały albo najzwyczajniej w świecie cię nie lubi i nie ma ochoty na dyskusję z tobą, a nie, że jest twój rozmówca jest mało inteligentny. Spójrz na swoje wypowiedzi - zobacz jak nas obrażasz. Od nas z kolei w twoją stronę nie poleciał żaden epitet. O czymś to świadczy, czyż nie ? Tak, ludzie nie muszą cię lubić - szok prawda ? Bo w koncu tak wybitna jednostka jak tu powinna budzić uznanie i zachwyt. Kazdy kto tego nie ogarnia jest mało inteligentny jak widać .
-
Moim zdaniem jest super, ale jak to zwykle bywa w grupie, a już szczególnie w "naszych" kręgach, czasami trzeba się dostosować, bo ktoś na coś zwraca uwagę. Ponadto na logikę, ludzie którzy znają się lepiej i dłużej pozwalają sobie na więcej wobec siebie, jak to w towarzystwie . Jeśli ktoś mimo prośby zachować się nie potrafi - patrząc na dobro ogółu jest uciszany. Tak czy inaczej - zapraszamy. Tylko uwaga - to uzależnia .
-
Lata doświadczeń z ogarniania bandy zaburzonych ludzi - z sobą włącznie
-
@MicMic a Ty nadal przeżywasz ? Ja już zupełnie o Tobie zapomniałam, ale to miło, że tak intensywnie o mnie myślisz i dalej mnie wspominasz . Zastanawia mnie co Cię bardziej boli, to że nikt nie wziął twojej strony czy, że uciszyła cię kobieta ? Teraz znowu obrażasz ludzi ? No i po co ci ten dc skoro tam sami źli, bez honoru, manipulantki, ludzie bez wykształcenia, słabo oczytani, skoro to towarzystwo jest poniżej twojego poziomu to chyba dobrze, że już nie musisz się poniżać i wchodzić z nami w interakcje ?
-
Ja sobie wypraszam, ja i @Heledore mamy zróżnicowaną, zdrową dietę - to, że twoje menu nie różni się od diety wybrednego 15 latka to już inna sprawa, pożeraczu ryżu i kluch .
-
Byłam, bawiłam się super, studniówkę mialam w czasach antycznych gdy jeszcze organizowało się je samemu w szkole, dekoracje, próby poloneza itd. Nie żałuję. Natomiast kiedyś nie bylo opcji, żeby przyjśc samemu, reszta patrzyła się jak na ufo więc kończyło się to tak, że ludzie brali "kogoś w ciemno" - różnie się to kończyło - i zmiana podejścia do tego tematu bardzo mnie cieszy. W chwili obecnej z tego co mi wiadomo sporo osób jest solo na takich imprezach i wszyscy bawią sie w swoim towarzystwie. Uważam, że yo super podejście na plus. Natomiast jeśli ktoś nie bardzo ma znajomych w szkole, nie lubi tańczyć, nie lubi głośnej muzyki, to nie ma najmniejszego sensu się zmuszać - bo i po co ? To droga impreza i watro wtedy tą kasę wydać na coś innego .