Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 608
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Zdefiniuj znaczenie słowa "poważniejsze zaburzenia" ?
  2. Straciłam sporo nerwów i sporo czasu... ale sporo zyskałam i wolę na tym się skupiać
  3. Mogę odpowiedzieć jako osoba "z drugiej strony" . Zostałaś wylosowana przez system albo pracodawca kazał cię sprawdzić- to nie tak, że pracownik zusu złośliwie cię wzywa. Nie ma się co złościć i denerwować , tylko podejść do sprawy systematycznie. Stres nie pomoże i nic nie da. Postaraj się zebrać możliwie jak najwięcej dokumentacji medycznej. Karta od psychiatry, wypisy ze szpitala i zgłoś się na komisję. Tyle.
  4. linka

    leki a uczenie się

    Mi leki pomogły przetrwać studia inaczej mogę stwierdzić ze 100% pewnością, że bym je zawaliła. 3 lata brałam fluoksetynę + doraźnie alprazolam. Jedyne co mi zostało to specyficzne delikatne "zobojętnienie" - ale nie wiem czy to nie reakcja obronna organizmu na stres, sposób radzenia sobie, niezbyt zdrowe ale zawsze. Nie jem leków już od około 3-4 lat, jest ok.
  5. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=llRTFhSuuiU][/videoyoutube]
  6. To dajcie sobie szansę na życie, jesteście w takim wieku, że jeszcze wszystko możesz ułożyć na nowo, zacząć od początku. Terapia, terapia, terapia i odcięcie się od tej Pani która zatruwa ci zdrowie....
  7. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=6iKFn8dlxX8][/videoyoutube]
  8. Jak najszybciej, uciekaj od niej, szukaj dobrego terapeuty i ułóż sobie życie na nowo, spokojnie........masz szanse, masz koło siebie kogoś kto cię kocha i wyciąga do ciebie rękę, ale on nie będzie czekał wieczność. Masz pracę? Dalibyście sobie radę bez pomocy materialnej mamy?
  9. Po alkoholu to się włącza tryb nieśmiertelności - człowiek się czuje świetnie, lęki, zmory opuszczają czerep.... tylko co z tego jak wygrzebanie się z tego i doprowadzenie do piony zajmuje 10 razy tyle czasu...heh czy to warto? Może jak ktoś wie, że wypije jedno piwo i koniec....to luz, ale jak się ma problem ze "stop" to warto w ogóle sobie odpuścić.
  10. Mi było szkoda własnego organizmu, bo kilkuletnie branie leków pozostawiło ślad na moim zdrowiu i bez picia, więc po co pakować kolejną substancję psychoaktywną w siebie? Widzisz a może dlatego mi wystarczyły 3 lata leczenia a Tobie 8 - kto wie :)
  11. Techniki relaksacyjne, higiena snu, sport, prawidłowe odżywianie, suplementacja omega 3 i magnezu, rozmowa z kimś zaufanym - to pomaga a człowiek przy okazji zmienia nawyki na lepsze. Poproś terapeutę żeby nauczył cię technik relaksacyjnych, treningu autogenicznego, wizualizacji i afirmacji. No a jak już źle to można poprosić psychiatrę o coś doraźnego, brane sporadycznie przyniesie ulgę a nie uzależni. Hydro - ja tam nie wiem, najpierw poszłam po tym spać a później nie działało więc dla mnie kiszka.
  12. Potwierdzam.... mało tego, kac po fluoksetynie potraffił trwać nawet trzy dni jak mocno walnęłam w palnik przy 20 mg......no i "cofał" - jak już czułam się w miarę stabilnie to lazłam się bawić (czytaj pić) i znowu kibel na drugi dzień - dwa tygodnie dochodzenia do siebie, a próby wątrobowe coraz słabsze....... mało zabawne to się zaczęło robić. W końcu stwierdziłam, że maks to jedno piwo albo kieliszek wina - to po co pić i tak półtora roku, nie wypiłam nawet kropli. Da się :) Gorsze jest to, że ciężko się nauczyć "bawić" bez alkoholu..... smutne......
  13. Wiele osób miało i ma tak jak Ty. Tak, z tego da się wyjść, ale nie, że samo przejdzie. Jedyna porada - potuptać jak najszybciej do poradni zdrowia psychicznego, umówić się na wizytę z psychiatrą, porozmawiać, wziąć skierowanie do psychologa i zapisać się na terapię - a w razie bycia majętnym - znaleźć prywatnie dobrego terapeutę i czas zacząć walkę.
  14. Jadłam swojego czasu różne generyki i nie odczułam różnicy, xanax, alprox ... jeden szajs.
  15. Jedyną konkretną radą jest znalezienie porządnego psychoterapeuty dziecięcego, najlepiej w nurcie behawioralnym i stosować się do jego zaleceń. Poza tym..... to jakie jest dziecko, zwłaszcza w tym wieku jest skutkiem wychowania, więc terapia rodzinna i dużo pracy.
  16. niepojęta poza lekami - była terapia? -- Wt sty 27, 2015 9:51 pm -- Nie. To droga impreza i nie zadziała...... - tak jakbyś się chciała u internisty mailowo diagnozować. Teściom mówisz, że masz wizytę u psychologa, umawiasz się i jedziesz. Lej na to, co kto będzie mówił, to twoje zdrowie jest najważniejsze!
  17. linka

    Czy to nerwica?

    Stres :) Czy ten opis pasuje: Derealizacja – zaburzenie psychiczne określające różnego rodzaju odczuwanie zmian otaczającego świata. Osoba dotknięta derealizacją ma poczucie jakby otaczający ją świat był w jakiś sposób zmieniony, nierealny, oddalony. Główną przyczyną pojawienia się tego zaburzenia jest lęk, jednak może do niej również doprowadzić zmęczenie. W derealizacji, występującej jako efekt zaburzeń nerwicowych, bądź depresyjnych, osoba nią dotknięta, ma zachowany pełny krytycyzm do swoich objawów, oraz ma w pełni zachowaną świadomość. Często jednak stan derealizacji powoduje pogłębienie się lęku ze względu na strach przed objawami, a co za tym idzie- osoba taka często obawia się zwariowania, chorób psychicznych, utraty kontroli nad sobą, czy utraty świadomości. Obawy takie, są jednak spowodowane lękiem i często ustępują po poinformowaniu cierpiącego o stanie derealizacji jako naturalnej defensywie mózgu. To jak zmieniło się twoje życie ostatnio może to usprawiedliwiać.... dużo tego :) Zastanów się, czy może nie poszukać psychologa który pomógłby się z tym uporać - po co się męczyć ?
  18. Piątaka dla cwaniaka powiadasz..... Kalebx3 ja mam na odwrót, jak mi źle - zawsze znajduję, a przynajmniej kiedyś znalazłam ogromne wsparcie, ale to za czasów początków walki z chorobą.... aż nie mogę uwierzyć, że ja tu już od 8 lat. Zafajdane życie :/
×