Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 599
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. linka

    Pod Trzeźwym Aniołem

    blah!, aaaa zagalopowałam się, wybacz :)
  2. linka

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Wszystko co napiszę, będzie pustym sloganem, bo jestem dla ciebie nikim, nie znasz mnie, ja ciebie, jesteśmy anonimowymi personami w syfie internetu, co nie? To czego tu szukasz? Powiedz? Tylko chcesz się wygadać? Trudno mi w to uwierzyć..... Człowieku atrakcyjność jest dla ciebie miarą wartości ludzkiego istnienia? Może jesteś na takmi etapie swojego życia, nie szydzę tylko wiesz, to jest poza mną...... nikt inny tylko ja sama stanowię swoje jestestwo. Nie to jak widzą mnie inni tylko to co ja widzę gdy na siebie patrzę. Pewnie, że ciężko żyć samemu - ale z doświadczenia, lepiej samemu ale w zgodzie ze sobą niż w toksycznym związku. Peeewnie lepiej być super zakochanym, szczęśliwym - i to było m dane, ale tak pięknie to w życiu nie jest i po raz kolejny TYLKO OD CIEBIE ZALEŻY co zrobisz z tym co dało ci życie. To zbieranina ciężkiej pracy ale i przypadku i szczęścia .... nie każdy je ma. Yhhh co mam ci mówić, ja odrobiłam swoje, trzy lata, tydzień w tydzień ciężkiej terapii - człowiek się uczy sporo o sobie...
  3. linka

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Czy ja tak gdzieś pisałam? Nikt nie musi ci nic dawać. Powinieneś sam brać od świata :) Nie istotne czy się prosiłeś czy nie. Jesteś tu i to jest ważne. Jesteś kowalem własnego losu. Tak to wygląda. Życie może cię rzucić w wir chujowych wydarzeń i zdeptać jak szmatę i tylko od ciebie zależy co z tym zrobisz..... poddasz się i zostawisz to tak jak jest czy zaczniesz powoli sprzątać ten ściek..... a zaufaj mi, syf sprząta się latami, ale, nie, że się nie da :)
  4. linka

    Pod Trzeźwym Aniołem

    W trzeźwości na 100% od 2 lutego - mało, ale to zawsze coś, początek drogi, chcę pomagać, chcę być opką, nie jest mi łatwo ale daję z siebie to co potrafię :) -- N kwi 05, 2015 9:09 pm -- taa jasne, lansiarz moi znajomi z forum ..... większość odeszła, bo za długo tu gniję a tak poważnie, mam z nimi kontakt, przyznaję, ze obecna administracja w wyjątkami jest mi obca. Ale może to dobrze? Nie spędzam to całego czasu jak kiedyś... mam kogoś na wyciągnięcie ręki :) Szydło z worka powiadasz? W jakim sensie ? Jestem pewna siebie, bezczelna - ale to ani nie umniejsza moich osiągnięć jeśłi idzie o życe ani ich nie eskaluje...... często jestem odbierana jako osoba zarozumiała, taki mechanizm obronny -- N kwi 05, 2015 9:12 pm -- Jeśli sam siebie tak postrzegasz, to niby czemu ktoś inny miałby widzieć coś innego? Jeśli sam uważasz, że nie zasługujesz na uwagę, szacunek miłość - to czemu ktoś miałby ci go dać ? Klucz......
  5. linka

    Pod Trzeźwym Aniołem

    dwa lata? ...... to spoko, dwa lata to mgnienie ja do momentu w którym zaczęłam leczenie dochodziłam kilka razy dłużej a pizda to słabe, słabe określenie....trzeba się zeszmacić, skurwić w indywidualnym słowa znaczeniu. Nie myśl, że jesteś wyjątkowy, że jesteś sam w tym co czujesz.... picie, palenie, cokolwiek co łamie nasze normy moralne, usilne szmacenie się, kac moralny, fizyczny, autodestrukcja... każdy musi poczuć...
  6. linka

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Bo brak :) Kilka lat życia z nerwicą i zaburzeniami a teraz życie z osobą uzależnioną w trzeźwości, nie jest łatwo układam życie od jakichś 7 lat na okrągło.... ale nauczyłam się cieszyć życiem, tylko równowagi mi brakuje, takiego bezdennego spokoju, ciągle z czymś się zmagam, ale może taki mój los ? Pokonałam nerwicę, depresję, tak mi się wydaje ..... trzy lata terapii, leków, teraz pięć lat bez leków i w stabilizacji, ostatnio kryzys przeszłam sama... chyba czegoś się nauczyłam, ale to chyba początek drobi..... -- N kwi 05, 2015 8:58 pm -- Jakie? Wymieniać można bez tchu, pierwsze promienie wiosennego słońca, uczucie, że żyjesz, każda nowo poznana osoba, dzień bez lęku, duma i radość z każdego dnia w trzeźwości - twojej albo osoby którą kochasz, miłość do siebie, szacunek, z rzeczy przyziemnych? Nagradzanie siebie za każdy przeżyty dobrze dzień, każdy, nawet najmniejszy krok do przodu..... Ja wiem jak to jest, nic nie ma sensu i wszystko jest do dupy, trzeba znaleźć punkt zaczepienia.... nie łatwe, ale można....
  7. linka

    zadajesz pytanie

    Idę i może być zabawnie bo jest polsko- niemieckie Kiedy czujesz się gorzej na wiosnę czy na jesieni ? Edit: palę, od 14 lat...... kaszana...... Kiedy czujesz się gorzej na wiosnę czy na jesieni ?
  8. linka

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Heh, jest tyle zajebistych rzeczy do zrobienia, do zobaczenia, do poczucia, dla każdego, na wyciągnięcie ręki....... choroba zabija wszystko, a szkoda, bo radość może dać nawet spacer z psem, dobra książka czytana na wiosnę w parku ..... sama wiem jak to jest kiedy, nie chcesz się zabijać ale nie chcesz żyć.... kilka lat tkwiłam w takim egzystencjalnym stanie wegetatywnym. To się da przejść, da się, ale to walka, codzienne zmaganie się ze sobą latami, trudne wyczerpujące fizycznie, psychicznie... ale jeśli jest determinacja jest szansa.
  9. linka

    wasze marzenie:)

    Kiedyś ..... żeby wyzdrowieć.....teraz kiedy jestem zdrowa, żeby być szczęśliwą.....
  10. linka

    Michał

    Hej :) W tym wieku, to nie dziwota, że nie wiesz czego chcesz od życia, masz czas jeszcze się dowiedzieć :) Witamy.
  11. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=vxq2N38aXGk][/videoyoutube]
  12. linka

    Co teraz robisz?

    Dobijam się psychicznie, jestem w rozterce.....yhhh
  13. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=ioY3S-iI_Ds][/videoyoutube]
  14. Który nie ma nic wspólnego z zaburzeniami osobowości typu narcystyczno- paranoicznymi..... wiem coś o tym. Żyję z taką osobą od kilkunastu lat.....
  15. 10 tysięcy to nie koniec świata.... ale nie to jest głównym problemem. Psychiatra i ewentualne leki+ terapia indywidualna + grupa wsparcia. Inaczej nie ma opcji wyjścia. Mogę polecić dobry ośrodek leczenia uzależnień ale to bardzo droga impreza. Poszukaj mitingu AH w swojej okolicy ( http://www.anonimowihazardzisci.org/mitingi.html ) i spróbuj, to pierwszy krok do zdrowienia.
  16. Jednoosobowa - powinien być lekarz psychiatra w komisji, ale różnie to bywa.
  17. Ksero karty od psychiatry wystarczy :) Si, pracuję w tymże przybytku :) Nie ma się czym stresować.
  18. Zdefiniuj znaczenie słowa "poważniejsze zaburzenia" ?
  19. Straciłam sporo nerwów i sporo czasu... ale sporo zyskałam i wolę na tym się skupiać
  20. Mogę odpowiedzieć jako osoba "z drugiej strony" . Zostałaś wylosowana przez system albo pracodawca kazał cię sprawdzić- to nie tak, że pracownik zusu złośliwie cię wzywa. Nie ma się co złościć i denerwować , tylko podejść do sprawy systematycznie. Stres nie pomoże i nic nie da. Postaraj się zebrać możliwie jak najwięcej dokumentacji medycznej. Karta od psychiatry, wypisy ze szpitala i zgłoś się na komisję. Tyle.
  21. linka

    leki a uczenie się

    Mi leki pomogły przetrwać studia inaczej mogę stwierdzić ze 100% pewnością, że bym je zawaliła. 3 lata brałam fluoksetynę + doraźnie alprazolam. Jedyne co mi zostało to specyficzne delikatne "zobojętnienie" - ale nie wiem czy to nie reakcja obronna organizmu na stres, sposób radzenia sobie, niezbyt zdrowe ale zawsze. Nie jem leków już od około 3-4 lat, jest ok.
  22. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=llRTFhSuuiU][/videoyoutube]
×