Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 599
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Bardzo ważne jest żeby poza związkiem mieć swój mały świat, żeby nie dawać bez reszty całego siebie tej drugiej osobie, ona musi wiedzieć ( tak samo i ty) że cały czas musicie o siebie "zabiegać" nie jest tak, że mamy siebie i tak jest i będzie, kontrolą nic się nie wskóra, można tylko zniechęcić, chyba chodzi o to, żeby ta druga osoba sama z siebie chciała rezygnować z pewnych rzeczy dla dobra związku a nie trzeba jej było tego zabraniać. Ona nie może być całym twoim światem, bo zdarza się i zdarzać się w życiu będzie że będziecie narażeni na rozłąkę - 2 miesiące to nie jest dużo - i wtedy trzeba jakoś żyć, nie w udręce i umęczeniu ale zająć się czymś, swoją pasją, swoim hobby, spotykać się ze znajomymi, tęsknota będzie - wiadomo jak się kogoś kocha to jest, ale nie może tobą zawładnąć do tego stopnia, że wycofujesz się z egzystencji. Nie możesz znieść tego, że nie wiesz co się u niej dzieje, chciałbyś ją chronić od świata - tak się nie da, ona jest dorosła i też chciałaby przeżyć coś fajnego w życiu, jest daleko, poznaje nowych ludzi - to nie musi się wiązać ze zdradą. musisz się z tym pogodzić.
  2. Deckard, da się jeśłi rozstanie przebiegło...hmmm...normalnie. Obie strony stwierdziły, że związek się wypalił i nic więcej z tego nie będzie. Jak dorośli ludzie, nikt nikogo nie zdradził, nie było kłótni, oskarżeń ...... i tak wyszło.
  3. Nie kpię, pisze to jak najbardziej serio, ale widzę, ze w głowie ci się to nie mieści..... Jak jest tu na miejscu to owszem może wychodzić, z koleżankami czasem wyjdzie pogadać, utrzymuje kontakt z ludzi, to nie jest zwierze! To dobrze, że MOŻE wychodzić..... to dlaczego miałaby tam nigdzie nie wychodzić? Skoro tu jej ufasz, to tam też chyba możesz? Poproś ją żeby była ostrożna i żeby było bezpiecznie i będzie ok. Pomijam fakt, że wybacz ale dla mnie to jest wypaczenie jak dwie osoby w związku sobie czegoś zabraniają, a tak jak piszesz to była u was częsta praktyka...... Lubisz mieć kontrolę i gdy jej nie masz to cię zabija, no to już jest tylko i wyłącznie twój problem, bo jedyną osobą jaką powinieneś kontrolować jesteś Ty sam, ona jest już dorosła i skoro tyle czasu jesteście razem wie jak się zachować.... Powinieneś udać się do psychologa - bo to co opisujesz to nie są normalne reakcje..... Najdziwniejsze jest dla mnie to, że nawet słowem nie wspomniałeś, że tęsknisz za nią, że ci jej brakuje - nie, tylko cały czas podejrzenia, oskarżenia ........ ps. Przestań cytować moje posty....widać że odpisujesz na nie......nikogo innego w tym wątku nie ma....
  4. No właściwie radziłabym być ostrożna, z tym wiązaniem się z takim młodym chłopakiem i nie chodzi mi o fakt, że jest młodszy od ciebie nati2405, tylko, że ma dopiero 19 lat...... nie wiem jakie chłopak ma plany na przyszłość? Studia, praca? A co jak mu się "znudzi",Ty sobie poradzisz, a twój synek?
  5. no tak jakby to chyba od niej zależy czy da się przelecieć czy nie .....skoro o coś takiego podejrzewasz swoją dziewczynę z którą jesteś od 2 lat, że da d..... pierwszemu lepszemu kolesiowi ...no to powodzenia i szczęścia w związku...... Tutaj w domu też musi ci się tak spowiadać, dokładnie gdzie, z kim, po co i dlaczego wychodzi? Poważnie, strasznie ją kontrolujesz...... dlaczego nie wolno jej nigdzie wychodzić? Czemu ma siedzieć w domu? Ja się nie nabijam ...ale to co piszesz, to normalne nie jest ...taka podejrzliwość, obiecywanie, ze się nigdzie nie wyjdzie..... może w ogóle nie powinna z nikim rozmawiać......
  6. Powinieneś udać się do psychologa, masz konkretny problem, jesteś maniakiem kontroli!! Jezu, czy Ty w ogóle o czymś innym z nią rozmawiasz poza pytaniem kto, gdzie, kiedy i z kim? Ile wy macie lat? Pojechała do pracy, ale bez przesady, że ma chodzić jak robocik, praca-spanie-praca-spanie, jest wśród ludzi więc z nimi przebywa, jak wszyscy idą to co ona ma sama siedzieć jak dzikus? Nie wspomnę już komentarza: bo mam znajomego we Włoszech i wiele mi powiedział o nich co tam robia. a ja mam znajomego który mi powiedział, ze wszyscy Polacy to dziwki i złodzieje ...i co w związku z tym? Prawda? Ogarnij się i uspokój, jak będzie chciała cię zdradzić to i tak na to nic nie poradzisz......więc zostaje albo zaufać albo się rozejść.....
  7. 3 dni to żadne spóźnienie.... miałaś jakąś sytuację, "dzięki" której możesz się spodziewać ewentualnej ciąży? Zabezpieczasz się? -- Pn sie 20, 2012 9:06 am -- A jakiś ginekolog, porządny, kompetentny też to potwierdził?? Jezu, naprawdę "podziwiam" dziewczyny boją się zjeść tabletkę apapu w ciąży, żeby dziecku nie zaszkodzić a tu ciąża na antydepresantach ...w pełni świadomie i z premedytacją....
  8. Idą dalej, zostawiają przeszłość za sobą.......ja też nie lubię gdy mój partner ma kontakt z byłymi dziewczynami, w końcu jakiś był powód rozstania .... poza jedną którą dobrze znam i tak samo jak Candy14, utrzymujemy z nią i jej narzeczonym kontakt bo najzwyczajniej w świecie, fajna z niej babka
  9. nati2405, tak jak piszą dziewczyny, kijem Wisły nie zawrócisz, masz już tak dużo spraw na głowie, że po kij jeszcze zajmować się jego rodziną, wspieraj go w decyzji jaką podjął....a rodzina, albo się z tym pogodzi albo no cóż trudno.... ale nie ma też się co jej dziwić, chłopak ma 19 lat, to jeszcze bardzo młody chłopak i (spójrz na to oczami matki) już pakuje się w związek z dzieciatą dziewczyną... no ale, nie znając cię nie mieli prawa obrażać, w ogóle nie mieli prawa tak mówić o! Rób co do ciebie należy i żyj nie martwiąc się o kolejną rzecz, nieistotną tak naprawdę.
  10. linka

    Psycholog kliniczny online

    Tak, ale na zasadzie rozpoznania problemu, broń boże jako "miejsce" prowadzenia terapii, taki psycholog powinien namawiać na terapię, pomagać przy wyborze stacjonarnego terapeuty, ewentualnie doradzić pójście do psychiatry. Natomiast fakt - pomoc online jest zbawieniem dla ludzi z daleko posuniętą FS czy lękami przed wyjściem z domu.
  11. niewypowiedziana, to też zależy od człowieka, mam kolegę który na każde ugryzienie kleszcza reaguje rumieniem, a co jakiś czas wykonuje badania na boreliozę ......
  12. PROSZĘ BRAK REAKCJI NA TEGO TYPU POSTY, EWENTUALNIE O RAPORT Dyskusja z nim nie ma najmniejszego sensu, takimi reakcjami tylko go nakręcacie. KOSZ!!
  13. PROSZĘ BRAK REAKCJI NA TEGO TYPU POSTY, EWENTUALNIE O RAPORT. TO NIE MA NAJMNIEJSZEGO SENSU, DYSKUSJA Z TYM OSOBNIKIEM JEST BEZCELOWA.
  14. Temat chwilowo zostaje zablokowany, do konsultacji z administracją.
  15. linka

    Homoseksualizm

    ala1983, taak może jedna na tysiąc błagała o przebaczenie a może nawet i nie... tak nagle, zakładam, ze to drugi czy trzeci partner i nagle, nagle tuż przed ślubem zebrało się jej i jemu żeby żałować współżycia i iść do kościoła? Gdzie Ty żyjesz..... Napisałam, że czytałam o wszystkich religiach, także i o religii katolickiej, o ich różnorakim podejściu do celibatu, do antykoncepcji, do invitro i nie mogłam zrozumieć - jeden bóg a tyle różnych zasad. Czytałam o seksie przedmałżeńskim, o dzieciach urodzonych bez małżeństwa, o homoseksualizmie i to najzwyczajniej w świecie nie zgadza się z moim światopoglądem - a skąd mogę wiedzieć, że akurat te zasady to nie wymysł czasów, soborów, omylnej interpretacji biblii? Nie potrafię pogodzić się z tym, że gardzi się ludźmi którzy poza tym, że sypiają z kim sypiają i kochają tak a nie inaczej bo tak sobie ktoś tam rzekł, a może i nie....
  16. Pół roku?? W przypadku uzależnienia? DDA? PTSD?? No to szaleństwo, jak już pisałam, ja pierwsze pozytywne efekty poczułam po pół roku, a gdzie tam do końca terapii ....... idiotyczna reklama.
  17. linka

    Homoseksualizm

    Kalebx3, Ty teraz walczysz z katolikami i ich doktryną - rozumiesz to czy nie bardzo?
  18. Oh, określenie jebnięta, psychiczna, nienormalna towarzyszą nam tu na co dzień :'> Należy się uodpornić, bo walka z tym nie ma sensu, przynajmniej na poziomie ludzi na którym nam nie zależy To wszystko co opisujesz, trochę się pogubiłaś, każdy ma w życiu takie chwile, jednym pomaga rozmowa z przyjacielem, innym pomaga psycholog..... trzeba się uspokoić, pomyśleć co się liczy w życiu,dlaczego teraz jest tak a nie inaczej, jak być powinno.......to wymaga czasu i sporo pracy. Dobry terapeuta pomoże to wszystko poukładać.
  19. linka

    Homoseksualizm

    Kalebx3, ja przytaczam twoją doktrynę moralności, o swojej nie wspomniałam w tym kontekście ni słowa, więc skoro przedstawiasz się nam jako gorliwy katolik - to kochaj ich, w przeciwnym razie, taki z ciebie ortodoksyjny katolik jak z koziej........ trąbka. Ja zadałam pytanie katoliczce i uzyskałam odpowiedź tylko tyle, a Ty masz zdecydowany problem z agresją, chodzisz na terapię? Bo hodowanie w sobie takiego syfu niszczy........ Aha, ok. To przynajmniej wiele wyjaśnia. Co takiego wyjaśnia? Że nie życzyłam sobie indoktrynacji przez zidiociałego katechetę? Że wolałam sama czytać o religiach? Aha, czyli nie wystarczy być dobrym człowiekiem całe życie, jedno bzykanko bez ślubu - i klapa - sczeźniesz w czeluściach piekielnych? Zasłużyć na białą suknię? W obecnych czasach? Gdzie dziewczyny z brzuchem w białej kiecce bluźnią przed ołtarzem? Od 10 lat u spowiedzi nie byli ale tak to pędzą do kościółka, bo ślub kościelny trza mieć..... I to ja jestem gorsza? Bo nie mam ochoty oszukiwać siebie i boga tymi durnymi frazesami i wolę nie brać ślubu kościelnego? -- Pt sie 17, 2012 2:25 pm -- Faktycznie, heh i ja jako moderator się wciskam niepotrzebnie z tym offtopem. Do tematu, niestety mam w pracy taką sytuację, kilka babek po 50' w pokoju i dzielimy się dwie z nich : że cioty i pedały to be, powinni się ukrywać, co to znaczy, że w sejmie, ze tu, że chcą śluby cywilne brać i dzieci wychowywać..... ja już nie mam siły z nimi walczyć, przygnębia mnie to i dołuje, że ktoś może mieć tak ograniczone, zamknięte poglądy....
  20. jasminumdalia, diagnozowałaś jakoś swoją przypadłość? Psycholog, psychiatra?
  21. carlosbueno, dlatego napisałam, studia to w czasach obecnych żaden wyznacznik wysokiego poziomu kultury ani inteligencji. To o czym piszesz, te dwa przypadki z lat 60 czy 70 - to wtedy akurat żaden wstyd nie był, normalne, chcieli iść do pracy, zdobyli zawód - takie było ich założenie i je spełnili, wtedy wiele osób kończyło zawodówki - i dobrze, było przynajmniej pełno fachowców. To w chwili obecnej mamy jakieś dziwne, sztuczne parcie na wykształcenie, a brakuje nam hydraulików, spawaczy, szewców..... Ja sam jakimś intelektualistą wielkim nie jestem ale nie wyobrażam sobie bycia z dziewczyna która często przeklina, nie przeczytała w życiu żadnej książki a za to całe dnie spędza na malowaniu paznokci i oglądaniu seriali, śledzeniu życia celebrytów i słucha jakiegoś dance tandetnego. Otóż to - a jest zapewne wielu mężczyzn którym by to odpowiadało, i dobrze - tacy ludzie też łączą się w pary..... szkoda tylko, ze w takim układzie nikt nikogo nie motywuje do nauki, poznawania świata itd. Ja też czasem maluje pazury, czytam pudla - ale tak jak Ty nie wyobrażam sobie że mój facet kompletnie nie wie kim był mój ulubiony pisarz, scenarzysta itd..... -- Pt sie 17, 2012 11:27 am -- Sama miłość nie wystarcza
  22. kafka, ja już skończyłam terapię, 2 lata tuptałam co tydzień i większość moich problemów jest już, powiedzmy "załatwiona", ponadto zmieniłam otoczenie, wyprowadziłam się, żyję na własny rachunek ...i powoli przekonuję się, że moje życie może wyglądać inaczej myślę, ze potrzebuję jeszcze troszkę czasu i własnych doświadczeń i powinno być ok
  23. akademiaeft, a tak się spytam, ok - jest wyznaczony cel, i terapia trwa 2 lata, dajmy na to, że udało się cel zrealizować - nagle pacjent dostaje rachunek za 2 lata terapii????
  24. W ciągu roku przytyłam z 55 kg do 72 ...... nawet przy moim wzroście, to nie mało. Nigdy nie miałam nadwagi a tu nagle..... byłam, delikatnie mówiąc...nalana, to było fe, wszystkie ubrania do wymiany, koszmar, trzęsące się galaretowate cielsko blee. Pomijam fakt, że zaczęłam mieć problemy z cholesterolem (w tym wieku, przy teoretycznie prawidłowym BMI !!) Ale nie dość, ze sama źle się z tym czułam, to odpychałam od siebie partnera.......no i trzeba było się za siebie zabrać, raz w tygodniu basen, raz długi spacer, odrzuciłam słodycze, chleb, wszelakie makdonaldy, pizze, frytki, jadłam masę warzyw, owoców, piłam hektolitry wody, czerwonej herbaty, ograniczyłam alkohol znacznie. Udało się spaść do 62 i było idealne..... teraz czuję, że znowu "rosnę" i chyba znowu trzeba się za to zabrać....
×