Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Nerwica natręctw, moze jej początki......powinnaś pogadać z jakimś psychologiem skoro nie daje ci to spokoju.
  2. wiola173 ma moim zdaniem racje od dawna są ludzie którzy poprostu nie radzą sobie z życiem i pomagają sobie jak potrafią, jak pozwalają na to czasy.......czy wydaje wam się, ze ludzie po wojnie nie mieli PTSD? Tylko zajęli się życiem - a do dziś (jak mawia moja babcia) są takie rzeczy że budzą ją w nocy i nie dają spać, boi się. Czy tak jak pisze Wiola, skąd w PRLu było tyle alkoholizmu? Sposób na radzenie sobie z beznadzieją, z życiem......ktoś wtedy w Polsce słyszał o terapii? Chodzisz do psychiatry, bierzesz leki - jesteś świrem....a alkoholizm był traktowany pobłażliwie....przyszły tata 90' zaczeły się narkotyki, te twarde.....to samo....teraz coraz większa świadomość społeczna i coraz większy dostęp do leczenia sprawiają, że ludzie zaczynają "wychodzić z ukrycia". Ja pośród ludzi od 20 lat do wieku moich rodziców nie spotkałam się jeszcze z jakimkolwiek negatywnym odzewen w związku z moją chorobą....mam nadzieję, że nie jestem wyjątkiem
  3. montechristo, jakbym czytała o sobie sprzed jakiegoś zcasu, też pierwsze leczenie przerwałam sama po 3 miesiącach bo mi się wydawało, ze już się tak fantastycznie czuję.....no i wróciło ale już się częściowo wyleczyło. Pewnie, ze depresja może całkiem pozbawić chęci do najprostszych czynności życiowych, nie wspominająć o jakimkolwiek życiu towarzyskim ...... co teraz? Działaj - lecz się i zdrowiej
  4. linka

    Wypadanie włosów

    matrona, mam/miałam depresję i nerwicę, nie widze tu potrzeby wyflaczania sie od tego mam psychologa to długa i nudna historia. To, że wydaje ci się, ze wszystko w twoim życiu jest ok to jak widać nie prawda skoro twój organizm tak daje o tym znać. Może wystarczy jak nauczysz się technik relaksacyjnych, nauczysz się rozładowywać napięcie i kontrolować stres - w tym pomaga psycholog, naprawdę.
  5. tstech, bierzesz leki i nie wiesz na co? Jaki lekarz ci to przepisał? Jeśli ogólny....to radzę szybko wybrać się do psychiatry bo te leki brane bez kontroli specjalisty mogą zdziałać więcej złego niż dobrego. Poza tym: ataki-jak-wygl-daj-jak-sobie-radzimy-t4461-2702.html 200 stron o atakach nerwicowych.........
  6. Ampułek, true Ja wolę być wierząca niepraktykująca niż latać do kościoła co niedzielę a tak naprawdę mieć to wszytsko w d....... Poza tym zgadzam się w 100% z Wiolą
  7. depresyjny098, może zamiast "uspokajaczy" (nie wiem o jakich lekach mówisz? o benzodiazepinach? ) trzeba zacząć brać leki na stałe, stabilizatory nastroju, leki przeciwlękowe, antydepresanty jak pisze Majster, ale do tego trzeba cierpliwości - no i psychoterapia wskazana.
  8. linka

    Wypadanie włosów

    matrona, ja tak miałam badania krwi super, tarczyca super, dermatolog "nic nie widział" jadłam skrzyp, witaminki i nic..... leczyłam się Fluoksetyną ( na depresję i stany lękowe) no i oczywiście psychoterapia. Z tym, że sekret nie tkwi raczej w jakimś konkretnym leku tylko w wyleczeniu się, nauczeniu kontrolowania stresu, poradzeniu sobie z problemami. Nie leczyc objawów zaś przyczyny.
  9. Majster, Yyy a czemu nie?? Dziecko to nie jest choroba na Boga..........przecież jeśli jedna lub druga babcia zgodzą się zostać z berbeciem te pół nocy nic się nie stanie........ Jeśli to ze ktoś nie chce kogoś zabrać na imprezę jest oznaką tego, że mu nie zależy... Poza tym skąd my możemy wiedzieć czemu nie chce cię zabrać ? Pytałaś się go? Dlaczego niby nie wypada? Może tak został wychowany, takie ma przekonania albo co? Hmm a dowiedziałaś się o tym teraz? Przed ślubem nie było w ogóle rozmów o takich rzeczach? Nie bardzo rozumiem czemu nie wypada - nie jesteście jeszcze starymi grzybami, jesteście młodzi i fajnie by było dla związku czasem się gdzieś wyrwać. Moze sama coś zorganizuj, ustaw opiekę dla dzidziusia ładnie się ubierz i zaproś męża na kolacje a potem idźcie do kina czy potańczyć.
  10. christina122, skoro masz nerwicę to pewnie ją leczysz, jeśli chodzisz na terapię - powinnaś raz zabrać tam chłopaka i psycholog powinien wytłumaczyć mu, czym jest twoja choroba. Jeśli nie chodzisz na terapię - warto zaczać a z racji tego że masz problemy z obcymi moze warto na grupową? Jeśli rozmaowa nie pomaga i to nie pomoże to wybacz ale skoro osoba która rzekomo cię kocha robi ci jazdy o takie rzeczy....to hmmmm. może jeszcze nie dorosła do związku a zerwać? może nie koniecznie .....ale długa rozmowa, wytłumacz mu na czym polega nerwica itd........ludzie rozchodzą się z ważnych problemów a nie po kłótni o obcych ludzi
  11. miałam identyczny przypadek - a na dodatek ktoś ze znajomych mojego chłopaka powiedział ze jestem przemądrzała bo siedziałam ponoć "jak królewna" i się nie odzywałam U mnie pomogło wydarcie sie na chłopaka i powiedzenie krótko, że jest mi przykro ale nie mam ochoty zmuszać się do niczego, czułam się niekomfortowo a na dodatek zostawił mnie samą bo polazł gdzieś gadać./ Przykro mi, że mam z tym problem ale trudno - życie, musi się przyzwyczaić a ja postaram sie nawiązać z kimś kontakt. W razie totalnego niezrozumienia tematu - zabrałabym takiego chłopaka na party w towarzystwie moich znajomych których pierwszy raz na oczy widział i zostawiłabym go na pastwę losu plotkując cały wieczór z koleżanką
  12. Hmm domyśalm się że to grupowa, to możesz dostać niezłą burę za to, wiesz o tym? Nie radzę tak więcej robić, bo za kilka nieusprawiedliwionych zwolnieniem lekarskim nieobecności mogą cię wykopać.....
  13. No tym tokiem myśłenia to 90% forum ma schizofrenię Spokojnie to napewno nie to
  14. Razorbladerka_, ale poszłaś w końcu na tą terapię?
  15. Ktoś mi ostatnio polecił film "Spider" - Pająk z 2002 r. - tam jest o schizofreni, ponoć dobry film. Nie wiem, czy to może się podpiąć ale "Lśnienie" - na podstawie książki Stephena Kinga,
  16. Piszesz bardzo dobrze, tylko dużo rzeczowiników z dużej litery :):) To potwierdza, że z Niemiec pisze [Dodane po edycji:] Jeśłi nie jest to praca wymagająca oceny lekarza typu policjant (posiadanie broni), zawodowy żołnierz itd - to fakt, że ktoś się leczył w szpitalu psychiatrycznym nie jest odnotowywany w papierach. Nie pamiętam jak to jest, jak sie jest na zwolnieniu to trzeba je donieść do pracy do kadr (chyba tak?) no i wtedy wiadomo kto wystawia zwolnienie.
  17. wovacuum, ja nigdy nie klinuję - ale rosołek i południowa drzemka postawiły mnie już z grubsza na nogi
  18. Majster Jak masz bezsenność i leczysz ją u psychiatry to jesteś chory psychicznie na bezsenność? Zastanów się dwa razy zaczym coś napiszesz i sprawdź znaczenie terminu ZABURZENIE i zobacz czym się różni od CHOROBY PSYCHICZNEJ. Ja np nie mam zamiaru wmawiać sobie że jestem chora psychicznie bo depresja to jest ZABURZENIE tak samo jak i nerwica. Chorobą pschiczną może być dla mnie schizofrenia......więc uświadamiaj SOBIE dalej swoją chorobę psychiczną ale nie wmawiaj bzdur innym - ok ?
  19. JUż tłumaczyłam.....nie jestem alkoholikiem....jestem.....SMAKOSZEM Alkoholik ma taki pejoratywny wydźwięk Poza tym, dewoto jedna,moherku kochany, cel był zbożny bo jak się nowej chaty nie opije to się będzie źle mieszkać a ja dbam o przyjaciół i chciałbym ażeby byli zadowoleni z nowego lokum
  20. Ridllic, starcze zamilknij....bo pamiętam jak ostatnio sam konałeś z powodu syndromu dnia następnego wovacuum, znajomi wprowadzili się na nowe mieszkanie i parapetówka była przy kominku....ostatnio o tym gadałyśmy, pamiętasz
  21. Nadmieniam tylko, że nerwica ani depresja to nie są choroby psychiczne.........
  22. Słuchawka to jest kontakt z ze studiem reżysera.
  23. mocne faktycznie, ja np ci się nie dziwię, wiesz jak to jest, nie wolno się do niczego zmuszać ale jak wszytsko porzucisz to też będziesz na siebie zła...wyważ to, jeśłi na tym kursie jest tak jak piszesz, to się nie dziwię że ci się nie podoba, płacisz - wymagasz - ja bym zmieniła na inny a nie rezygnowała :)
  24. Eh i po raz kolejny trzeba rozwiać takie stereotypy, antydepresanty w tych czasach już nie sprawiają, że człowiek jest zombiakiem, pewnie mają nieprzyjemne skutki uboczne na początku ale to wszystko mija a jak nie mija - zmienia się lek One są własnoie po to żeby żyć normalnie, w depresji poporodowej też stosuje się leki które mają postawić młodą mamę na nogi i pozwolić jej opiekować się bobaskiem. Ja absolutnie nie namawiam cię na leki - to twoja prywatna decyzja - ale pamiętaj, że one mają pomagać a nie szkodzić
×