-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Ja tu nie widzę żadnych urojeń, tylko zwykłą zgryźliwość, życie jej się nie ułożyło, jest sama, zgorzkniała, zła na świat i nic jej się nie podoba, siedzi w domu nic nie robi i ...knuje. Ja bym raczej namówiła ją żeby sobie znalazła zajęcie, kupiła psa, zaproponowała wyjazd do sanatorium, zapisanie się do klubu emeryta albo coś takiego. Oczywiście jeśłi da się namówić na wizytę u psychiatry to nic nie zaszkodzi ale pewnie tak łatwo nie będzie ją przekonać.
-
Hydro to slabiutki lek przeciwlękowy....ona się nie nadaje na lek stały a już napewno nie zastąpi antydepresantów. U mnie było to samo przy fluo + mdłości - ale przeszło po miesiącu samo.
-
-
anka74, leki antydepresyjne (nie mylić z benzodiazepinami, Clonami itd) nie uzależniają fizycznie więc strachu nie ma. Tyle, że ty piszesz, że powalczysz miesiąc i chcesz je odstawiać? nie bardzo rozumiem - w przypadku nawrotu depresji i nerwicy z tego co wiem 1rok brania leków to absolutne minimum...........mówisz, że rozmowy z psychologiem troszkę pomagały, powinnaś iść na terapię a nie tylko sobie "gadać" s terapeutą, bo choroba ma jakąś przyczynę - prawda? Mam nadzieję, ze będziesz się czuła coraz lepiej i wszystko się ułoży.
-
Adaś a czy gdzieś jest napisane, ze muszę akceptować twoje poglądy? Mi to np. dokumentnie zwisa, że Ty mnie nie akceptujesz - radzę i tobie przyjąć taką samą postawę
-
zdesperowany1, wiesz no o takich rzeczach rozmawia się z lekarzem, skoro paroksetyna za bardzo cię pobudzała było poprosić o coś "spokojniejszego". Mnie z somatyzacji wywlekła Fluoksetyna, ale na początku też nieźle dawała kopa, z tym, że przy moich skłonnościach depresyjnych to nawet dobrze mi z tym było. Praktycznie każdy antydepresant ma za zadanie zminimalizować somatyzację, porozmawiaj z psychiatrą - napewno znajdziesz lek dla siebie, głowa do góry :)
-
Nie. Nie wpadło mi do głowy żeby prześledzać IP użytkowników, za dużo by tego było. Ja piszę wprost, nikomu nie słodzę, nie mam tez ochoty oczu nikomu wydłubywać......to jak ty postępujesz jest twoją sprawą, a ja nie prosiłam o dobre rady w tym temacie.Ja jej nie znam, i nie wiem nawet czy lubię czy nie, napisałam tylko, że to jak postąpiła w tym temacie jest niefajne.. Co do śmiecenia: magdalenabmw, jeśli dla ciebie nie ma różnicy między dyskusją o forum a opowiadaniem o: -infekcji swoich dróg rodnych -preferencjach seksu oralnego -tajnikach swojego makijażu No to wybacz....... Z mojej strony EOT. [Dodane po edycji:] Oh, to dobrze, ze już wiemy
-
magdalenabmw, jesteś tu od maja i nawaliłaś ponad 1300 postów więc zastanów się jeśli piszesz o zasmiecaniu forum
-
LARISA FERFETTA, to przeczytaj sobie regulamin forum i to sobie przeczytaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta i może jeszcze to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie .
-
LARISA FERFETTA, strasznie nic nie rozumiesz jak na psychologa....nas takich zwykłych ludzików....
-
LARISA FERFETTA, boże, nie grozi ci nic poza tym, że ludzie mogą cię nie traktować poważnie.....bo osoba która kasuje konto, potem loguje się pod innym nikiem i nawet nie mówi kim jest, jest poprostu niewiarygodna. Niechęć....czy ja wiem, wpadasz tu, nie mówisz kim jesteś, w temacie absolutnie nie dotyczącym ciebie, oskarżasz Namiestnika, robisz wielkie halo.....wiesz ja naprawdę nie wiem o co chodziło w sprzeczce i mnie to tak naprawdę nie interesuje.
-
Za obrażanie na tym forum dostaje się ostrzeżenie - skoro ktoś cię obrażał trzeba było zwrócić się do administratoraa nie teraz poniewczasie to wypominasz. Jak się o coś nie ma żalu to się o tym nie pisze po raz kolejny i kolejny...... Ojej...przeraziło mnie to No chyba właśnie tego nie rozumiem.A na co ja się narażam w tym momencie ? Wytłumacz mi koniecznie linka. (...)Moje zniknięcie miało na celu rozproszyć "tłum" i tak się stało Słuchaj mało mnie to interesuje co spowodowało że wykasowałaś konto, a co ci grozi, nie wiem, chyba sama rozumiesz przez co się wypisałaś z tego forum....a jeśli starsz się być ironiczna to ci nie wychodzi naprawdę..........dla mnie takie usuwanie konta, potem kolejne logowanie się i wszczynanie znowu jakichś krzywych jazd jest poprostu dziecinne i to takie tupanie nóżką, a macie, za karę skasuję konto. Zapomnieliście o mnie? To się znowu zaloguję. Czy Ty komuś grozisz? Wiesz nikt cię siłą nie będzie zatrzymywał, twoja sprawa czy skasujesz następne konto czy nie......a to, że jest funkcja kasowania własnego konta wszyscy wiemy.
-
Czy wszystkim wszystko musi się podobać? Ważne, że tobie się tu Paranoja, podoba i tylko to się liczy. Nie chcecie tu być, czujecie się źle to nie wchodźcie, jak macie się tylko dołować.......po co to.
-
magdalenabmw, a Ty poprostu wysłałaś im CV czy odpowiadałaś na konkretne ogłoszenie?
-
Związek po zdradzie ze strony kobiety - czy to możliwe?
linka odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Związek wybudowany na zdradzie....no nie wiem.....dla mnie nie do przyjęcia, ale jak wiadomo różnie się w życiu układa i często nasze "żelazne zasady" są weryfikowane -
Związek po zdradzie ze strony kobiety - czy to możliwe?
linka odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Jeszcze w życiu nie słyszałam, żeby jakiś związek się umocnił po zdradzie...... -
-
zagadka - Dejwid Koperfild
-
Lejdisy :-P ja wam dziękuję za miłe słowa, a w tym roku od świętego zażyczę sobie zdrowia dla naszych forumowych nerwusków i depresyjek, o ps. Ale nie odważyłabym się napisać, ze jestem zdrowa, jeszcze nie(mam do tego duży dystans po nawrocie) - chyba za parę lat, może się uda
-
magdalenabmw, powiem ci tak - jak nie spróbujesz to się nie przekonasz, co ci szkodzi? Najwyżej zdobędziesz tylko doświadczenie a nic nie stracisz
-
No to chyba ja zdrowieje Leki po ponad roku brania odstwaione w sierpniu.....no i ......zupełnie nic Są gorsze dni i lepsze dni, jednak we wszystkich znajduję coś miłego, wiem już co na mnie wpływa stresogennie a co nie, jak to po trosze opanować, żyję sobie tak jakoś fajnie i zwyczajnie. Cieszy mnie to co powinno, bawi to co powinno, nie boję się......i liczę na pierwszego udanego od kilku lat sylwestra
-
Tak to jest jak ludzie przestają zauważać granicę między internetem a światem realnym, z całym szacunkiem TO JEST TYLKO FORUM INTERNETOWE Jakkolwiek np. dla mnie bardzo ważne jednak to tylko świat wirtualny, trzeba dać na wstrzymanie, dystansu, zrozumieć, że tak naprawdę to nikogo przez internet dobrze poznać się nie da..... Jak coś się pisze w swoim poście to trzeba być gotowym i na to, że absolutnie nikt z obecnych nie poprze twojego zdania ale nawet je skrytykuje - ile osób tyle opinii........wolność słowa. Dopóki nikt nikogo nie obraża ma pełne prawo krytyki. Skoro raz skasowałaś swoje konto i teraz je zakładasz po raz drugi to sama narażasz się na to co spowodowało twoje odejście - rozumiesz to? Co do zdrowia psychicznego innych, najpierw trzeba się zająć swoim a potem cudzym, jeśli w ogóle, bo jeżeli posty tu na forum wywołują u kogoś tak silne pogorszenie stanu psychicznego to jest chyba temat do obgadania z terapeutą......
-
O bleeeee, jak ja nienawidzę jak mnie jacyś starsi panowie w rękę całują, paskudny, przestarzały i niehigieniczny sposób powitań - fe....... odczuwam to jako naruszenie mojej "strefy". Co do całowania się w policzki - nie robię tego z komś kogo widuję codziennie albo co kilka dni, bo wyglądałoby to komicznie. Natomias jak młodzi ludzie dają sobie buziaka w policzek czy w usta zupełnie mi nie przeszkadza, tylko takie namolne przysysanie się do siebie, na ulicy, w szkole......mnie to razi, są na to inne miejsca jak już ktoś musi to robić outside.....park, las itd