Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 568
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Kiedyś się uczyłam o tym to się zwie moralność relatywna, tak naprawdę nie wiemy jak postąpimy w jednej konkrenej sytuacji ...bo wszystko zależy od okoliczności.....powiesz (mówię to bezosobowo , generalnie), że nigdy nie zabijesz drugiego człowieka.....a teraz wyobraź sobie, że ów człowiek trzyma nóż na gardle twojego dziecka....czy wtedy można być pewnym takiej tezy? Nie rodzimy się z nabytą moralnością, owszem w podświadomości społecznej jeta takie coś że rozpoznajemy archetypy, mity - czujemy co jest dobre a co złe......ale to wszytsko wynosimy z domu. Wydaje mi się, ze tu rodzice mają podstawowe znaczenie. I mogą pięknie wpoić dziecku zasady moralne albo skutecznie je dno nich zniechęcić. Tak jest właśnie z tym chodzeniem do kościoła na siłę...... Wykształcenie działa tu moim zdaniem na niekorzyść - bo stajemy się mądrzejsi, sprytniejsi, potrafimy sami sobie przetłumaczać zasady tak ażeby nam służyły, dociekamy ........a moralność "przekręcamy" i podpasowujemy ją do siebie. Coraz trudniej jest nam szanować zasady narzucone nam odgórnie, szukamy sensu w wierze........a nie o to chodzi, zeby Bopga dało się wytłumaczyc naukowo, nie ma na niego wzoru, nie ma definicji.......a ludzie w niego wierzący i stosujący się dojego przykazań, może i są naiwni, może i są bezmyślni.....ale są też zwykle szczęśliwi.
  2. linka

    Ceny leków

    Majster, ja to brałam pewien czas na zawroty głowy, które męczyły mnie non stop, to raczej nawet nie zawroty, co to paskudne uczucie iestabilnoći, co krok to miałam wrażenie, ze jestem na statku......ale to od zwykłego lekarza dostałam, jak się potem okazało, nie działał bo to wszytsko było na podłożu nerwowym i pomogły antydepresanty
  3. No tak mniej więcej po miesiącu lęk wolnopłynący przestał mnie męczyć cały czas, pojawiał sie tylko w sytuacjach stresowych, jakichś ważnych momentach, - i miewałam takie , kurcze jak to nazwać, za lekkie to było żeby nazwać ataki, miałam lekkie napady takiego lęku - ale z tym można sobie już poradzić i go kontrolować....... W ogóle coś do dupy dziś dzień jest, też miałam w szkole fazę, serducho zaczeło walić, niedobrze mi było, gorąco, duszno ..bleeee, dobrze, ze się ogarnęłam
  4. linka

    Ceny leków

    Majster, też jadłam kiedyś Betaserc, dziadostwo drogie jak cho-le-ra....a i tak mi nie pomagało
  5. aree1987, o faktycznie nie widziałam wcześniej ale jest Na P około 4,50 w patekach internetowych.
  6. Jeśłi faktycznie źle się czujesz, a to choć troszkę pomaga - to moim zdaniem możesz wziąć. No bo na lęk wolnopłynący działają tylko chyba leki....nasenne (w moim przypadku - tylko jak spałam to było mi dobrze ) No i niestety antydepresanty brane regularnie przez długi czas - u mnie to wyeliminowało taki stan, ale trwało to około miesiąca niestety...... Eh, zależy ile wytrzymasz- staraj sie teraz robić wszytsko co cię wycisza( wiem, ze to niełatwe jak człowiek jest w takim stanie, ze go nosi i rozsadza z nerwów ale trzeba) - jeśli za dzień, dwa nie przejdzie - radziłabym wybrać sie do lekarza
  7. Fluoksetyna (ceny takie "mniej więcej') Andepin kaps.0,02 g 30 kaps. (Synteza) 5,46 zł; Bioxetin tabl.0,02 g 30 tabl. (Sanofi-Synthelabo) 16,44 zł; Deprexetin kaps. 0,02 g 30 kaps. (ICN Polfa Rzeszów/Valeant) 17,35 zł; Fluoksetyna tabl. 0,02 g 30 tabl. (Anpharm) 10,63 zł; Fluoxetin kaps. 0,02 g 30 kaps. (Polpharma) 7,67 zł; Salipax kaps. 0,02 g 30 kaps. (Mepha) 7,32 zł; Seronil kaps. 0,02 g 30 kaps. (Orion) 12,60 zł.
  8. Jeśli samo nie przejdzie to zostaje psychiatra i lekarstwa (przeciwlękowe, antydepresanty) no i terapia. Na lękw wolnopłynący dorażne afobamy czy xanaxy nie pomogą, chyba że te SR .
  9. Nie zgodziłabym sie z tym twierdzeniem.......niestety Cięzko o soiebie dbać jak człowiek boi się własnego cienia, nie wychodzi z domu, nie jest w stanie wysiedzieć u fryzjera, iść na basen czy wejść do sklepu.......
  10. jantarek, sama depresja czy nerwica nie są w stanie sprawić, że ktoś będzie gorzej albo "inaczej" wyglądał, gorzejs ię rozwijał. Niestety konsekwencje choroby już tak, te choroby mają to do siebie że człowiek pod ich wpływem często: -nie wychodzi z domu -nie dba o siebie -nie dba o ubiór - je zbyt dużo lub nie je wcale Na skutek tego można być:bladym, zapryszczonym, niezadbanym, niechlujnie ubranym, z nadwagą lub bardzo wychudzonym człowiekiem - ale to wszystko da się szybko zniwelować w trakcie konkretnego leczenia.
  11. Brałam Fluoksetynę 3 miesiące, przerwałam sama bo czułam się ok, potem było około pół roku spokoju. Później klasyczny nawrót - zaczęłam brać leki i chodzić na terapię. Po roku odstawiłam leki, na terapi jestem cały czas........no i jakoś to płynie.... Gdy miałam nawrót, to całkiem nieźle poczułam sie po jakichś dwóch miesiącach. montechristo, 5 dni jak na lek psychoaktywny to matutko, sam wiesz, na rezultaty czeka się około miesiąca. No i pomyśl o terapi.
  12. Nerwica natręctw, moze jej początki......powinnaś pogadać z jakimś psychologiem skoro nie daje ci to spokoju.
  13. wiola173 ma moim zdaniem racje od dawna są ludzie którzy poprostu nie radzą sobie z życiem i pomagają sobie jak potrafią, jak pozwalają na to czasy.......czy wydaje wam się, ze ludzie po wojnie nie mieli PTSD? Tylko zajęli się życiem - a do dziś (jak mawia moja babcia) są takie rzeczy że budzą ją w nocy i nie dają spać, boi się. Czy tak jak pisze Wiola, skąd w PRLu było tyle alkoholizmu? Sposób na radzenie sobie z beznadzieją, z życiem......ktoś wtedy w Polsce słyszał o terapii? Chodzisz do psychiatry, bierzesz leki - jesteś świrem....a alkoholizm był traktowany pobłażliwie....przyszły tata 90' zaczeły się narkotyki, te twarde.....to samo....teraz coraz większa świadomość społeczna i coraz większy dostęp do leczenia sprawiają, że ludzie zaczynają "wychodzić z ukrycia". Ja pośród ludzi od 20 lat do wieku moich rodziców nie spotkałam się jeszcze z jakimkolwiek negatywnym odzewen w związku z moją chorobą....mam nadzieję, że nie jestem wyjątkiem
  14. montechristo, jakbym czytała o sobie sprzed jakiegoś zcasu, też pierwsze leczenie przerwałam sama po 3 miesiącach bo mi się wydawało, ze już się tak fantastycznie czuję.....no i wróciło ale już się częściowo wyleczyło. Pewnie, ze depresja może całkiem pozbawić chęci do najprostszych czynności życiowych, nie wspominająć o jakimkolwiek życiu towarzyskim ...... co teraz? Działaj - lecz się i zdrowiej
  15. linka

    Wypadanie włosów

    matrona, mam/miałam depresję i nerwicę, nie widze tu potrzeby wyflaczania sie od tego mam psychologa to długa i nudna historia. To, że wydaje ci się, ze wszystko w twoim życiu jest ok to jak widać nie prawda skoro twój organizm tak daje o tym znać. Może wystarczy jak nauczysz się technik relaksacyjnych, nauczysz się rozładowywać napięcie i kontrolować stres - w tym pomaga psycholog, naprawdę.
  16. tstech, bierzesz leki i nie wiesz na co? Jaki lekarz ci to przepisał? Jeśli ogólny....to radzę szybko wybrać się do psychiatry bo te leki brane bez kontroli specjalisty mogą zdziałać więcej złego niż dobrego. Poza tym: ataki-jak-wygl-daj-jak-sobie-radzimy-t4461-2702.html 200 stron o atakach nerwicowych.........
  17. Ampułek, true Ja wolę być wierząca niepraktykująca niż latać do kościoła co niedzielę a tak naprawdę mieć to wszytsko w d....... Poza tym zgadzam się w 100% z Wiolą
  18. depresyjny098, może zamiast "uspokajaczy" (nie wiem o jakich lekach mówisz? o benzodiazepinach? ) trzeba zacząć brać leki na stałe, stabilizatory nastroju, leki przeciwlękowe, antydepresanty jak pisze Majster, ale do tego trzeba cierpliwości - no i psychoterapia wskazana.
  19. linka

    Wypadanie włosów

    matrona, ja tak miałam badania krwi super, tarczyca super, dermatolog "nic nie widział" jadłam skrzyp, witaminki i nic..... leczyłam się Fluoksetyną ( na depresję i stany lękowe) no i oczywiście psychoterapia. Z tym, że sekret nie tkwi raczej w jakimś konkretnym leku tylko w wyleczeniu się, nauczeniu kontrolowania stresu, poradzeniu sobie z problemami. Nie leczyc objawów zaś przyczyny.
  20. Majster, Yyy a czemu nie?? Dziecko to nie jest choroba na Boga..........przecież jeśli jedna lub druga babcia zgodzą się zostać z berbeciem te pół nocy nic się nie stanie........ Jeśli to ze ktoś nie chce kogoś zabrać na imprezę jest oznaką tego, że mu nie zależy... Poza tym skąd my możemy wiedzieć czemu nie chce cię zabrać ? Pytałaś się go? Dlaczego niby nie wypada? Może tak został wychowany, takie ma przekonania albo co? Hmm a dowiedziałaś się o tym teraz? Przed ślubem nie było w ogóle rozmów o takich rzeczach? Nie bardzo rozumiem czemu nie wypada - nie jesteście jeszcze starymi grzybami, jesteście młodzi i fajnie by było dla związku czasem się gdzieś wyrwać. Moze sama coś zorganizuj, ustaw opiekę dla dzidziusia ładnie się ubierz i zaproś męża na kolacje a potem idźcie do kina czy potańczyć.
  21. christina122, skoro masz nerwicę to pewnie ją leczysz, jeśli chodzisz na terapię - powinnaś raz zabrać tam chłopaka i psycholog powinien wytłumaczyć mu, czym jest twoja choroba. Jeśli nie chodzisz na terapię - warto zaczać a z racji tego że masz problemy z obcymi moze warto na grupową? Jeśli rozmaowa nie pomaga i to nie pomoże to wybacz ale skoro osoba która rzekomo cię kocha robi ci jazdy o takie rzeczy....to hmmmm. może jeszcze nie dorosła do związku a zerwać? może nie koniecznie .....ale długa rozmowa, wytłumacz mu na czym polega nerwica itd........ludzie rozchodzą się z ważnych problemów a nie po kłótni o obcych ludzi
  22. miałam identyczny przypadek - a na dodatek ktoś ze znajomych mojego chłopaka powiedział ze jestem przemądrzała bo siedziałam ponoć "jak królewna" i się nie odzywałam U mnie pomogło wydarcie sie na chłopaka i powiedzenie krótko, że jest mi przykro ale nie mam ochoty zmuszać się do niczego, czułam się niekomfortowo a na dodatek zostawił mnie samą bo polazł gdzieś gadać./ Przykro mi, że mam z tym problem ale trudno - życie, musi się przyzwyczaić a ja postaram sie nawiązać z kimś kontakt. W razie totalnego niezrozumienia tematu - zabrałabym takiego chłopaka na party w towarzystwie moich znajomych których pierwszy raz na oczy widział i zostawiłabym go na pastwę losu plotkując cały wieczór z koleżanką
  23. Hmm domyśalm się że to grupowa, to możesz dostać niezłą burę za to, wiesz o tym? Nie radzę tak więcej robić, bo za kilka nieusprawiedliwionych zwolnieniem lekarskim nieobecności mogą cię wykopać.....
  24. No tym tokiem myśłenia to 90% forum ma schizofrenię Spokojnie to napewno nie to
×