-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
1. Nie wiem, jak zwykle będzie spontanicznie urządzany pewnie gdzieś u znajomych - na szczęście chłopak ma wolne w tym roku więc gdziekolwiek mi odpowiada byle z nim. 2.Sprzed kilku lat, urządziliśmy sylwestra u kolegi w myjni samochodowej (brak innego miejsca) ale byli wszyscy znajomi, świetnie się bawiłam, nie schodziłam z parkietu do rana. 3. Nie myślałam o tym nigdy, ale chciałabym gdzieś albo : -ośnierzone góry i góralska chata -jakieś ciepłe kraje - witać nowy rok na plaży Obie opcje oczywiscie chciałabym spędzić z ludźmi których kocham
-
Nie, po co mi złość....wystarczy że mam depresję i nerwicę....jeszcze mam się złoscić? Jak już mi się spaprało życie to się wolę skupić na naprawianiu go a nie na bezsensownym rozmyślaniu czemu ja itd - poza tym nie wypada, to nie choroba śmiertelna, nie rak ani coś takiego, więc coś da się z tym zrobić. Masa ludzi odeszła - ale ja się cieszę, w końcu wiem na kogo mogę liczyć i komu zaufać. Poza tym, to że ktoś od nas odchodzi moze być też naszą winą, nie zauważyłaś tego monika03, że nerwicowcy uwielbiają odpychać ludzi od siebie, albo nie tłumaczyć na czym polega choroba - jakby to dla wszystkich było jasne a nie jest.
-
Yhmmm a w związku z tym jak brzmi pytanie które zadałaś w tym poście?
-
Tak tylko że posty o nerwicy wyrwane z kontekstu moim zdaniem zupełnie nie nadają się do interpretacji....no nic, administrator rozstrzygnie
-
Na żadnym forum nie spotkałam się z opcją żeby można było zapisywać sobie jeden post kogoś ? Jak to miałoby wyglądać.....
-
Może według niego masz brzydki....... Jak się kogoś pytamy co o nas sądzi toi trzeba brać pod uwagę że powie że jesteśmy paskudni - jego prawo, jest szczery. A jak się odzywa niepytany to trzeba powiedzieć, że nas to nie interesuje....nie widzę sensu szukania w tym głębszego sensu.
-
To jest dla mnie dziwne......jak chcesz żeby wiadomość była widoczna w mailu to wyślij komuś maila....a wiadomości na forum to wiadomości na forum....nie wiem jak to opisać. Generalnie w ogóle nie bardzo rozumiem, może za długo jestem na ta forum bo ja nie widzę problemu z kwestiami które zostały wymienione, ważne informacje są czytelne i widoczne. Nie bardzo rozumem: Stwórz sobie folder w przeglądarce internetowej i pozapisuj sobie linki....
-
pozna-t2603.html?hilit=poznań Oferty z Poznania pozna-okolice-t1446.html Temat o Poznaniu. Warto czasem poszukac...zaczym się założy nowy temat......
-
Heh "winny się tłumaczy" gdybyś nie miała problemów z kompleksami nie przejmowałabyś się tym co gadają ludzie i nie zakładałabyć takich tematów - które moim zdaniem potrzebne są po to ażeby ludzie potwierdzili, że kompleksów nie masz.....a jak widać nie jesteś tego taka pewna.
-
To może idź do psychiatry on napewno lepiej się zna i coś ci zapisze atrax podziała kilka dni i przestanie chyba że będzie stosowany doraźnie a nie co noc a ten bellergot to chyba ziołowy jest.....
-
Nie chciałam o tym pisać....ale taka prawda...ja przeszłam taki etap....tyle, że nawet nie spałam a leżałam i sobie tępo patrzyłam w sufit, w ścianę.... kwintesencja depresji......
-
zarka70, moim zdaniem to nie jest normalne.....ja na pierwszej wizycie siedziałam w gabinecie 40 minut żeby o wszystkim popwiedzieć.......
-
Kiedyś się uczyłam o tym to się zwie moralność relatywna, tak naprawdę nie wiemy jak postąpimy w jednej konkrenej sytuacji ...bo wszystko zależy od okoliczności.....powiesz (mówię to bezosobowo , generalnie), że nigdy nie zabijesz drugiego człowieka.....a teraz wyobraź sobie, że ów człowiek trzyma nóż na gardle twojego dziecka....czy wtedy można być pewnym takiej tezy? Nie rodzimy się z nabytą moralnością, owszem w podświadomości społecznej jeta takie coś że rozpoznajemy archetypy, mity - czujemy co jest dobre a co złe......ale to wszytsko wynosimy z domu. Wydaje mi się, ze tu rodzice mają podstawowe znaczenie. I mogą pięknie wpoić dziecku zasady moralne albo skutecznie je dno nich zniechęcić. Tak jest właśnie z tym chodzeniem do kościoła na siłę...... Wykształcenie działa tu moim zdaniem na niekorzyść - bo stajemy się mądrzejsi, sprytniejsi, potrafimy sami sobie przetłumaczać zasady tak ażeby nam służyły, dociekamy ........a moralność "przekręcamy" i podpasowujemy ją do siebie. Coraz trudniej jest nam szanować zasady narzucone nam odgórnie, szukamy sensu w wierze........a nie o to chodzi, zeby Bopga dało się wytłumaczyc naukowo, nie ma na niego wzoru, nie ma definicji.......a ludzie w niego wierzący i stosujący się dojego przykazań, może i są naiwni, może i są bezmyślni.....ale są też zwykle szczęśliwi.
-
Majster, ja to brałam pewien czas na zawroty głowy, które męczyły mnie non stop, to raczej nawet nie zawroty, co to paskudne uczucie iestabilnoći, co krok to miałam wrażenie, ze jestem na statku......ale to od zwykłego lekarza dostałam, jak się potem okazało, nie działał bo to wszytsko było na podłożu nerwowym i pomogły antydepresanty
-
No tak mniej więcej po miesiącu lęk wolnopłynący przestał mnie męczyć cały czas, pojawiał sie tylko w sytuacjach stresowych, jakichś ważnych momentach, - i miewałam takie , kurcze jak to nazwać, za lekkie to było żeby nazwać ataki, miałam lekkie napady takiego lęku - ale z tym można sobie już poradzić i go kontrolować....... W ogóle coś do dupy dziś dzień jest, też miałam w szkole fazę, serducho zaczeło walić, niedobrze mi było, gorąco, duszno ..bleeee, dobrze, ze się ogarnęłam
-
Majster, też jadłam kiedyś Betaserc, dziadostwo drogie jak cho-le-ra....a i tak mi nie pomagało
-
Jeśłi faktycznie źle się czujesz, a to choć troszkę pomaga - to moim zdaniem możesz wziąć. No bo na lęk wolnopłynący działają tylko chyba leki....nasenne (w moim przypadku - tylko jak spałam to było mi dobrze ) No i niestety antydepresanty brane regularnie przez długi czas - u mnie to wyeliminowało taki stan, ale trwało to około miesiąca niestety...... Eh, zależy ile wytrzymasz- staraj sie teraz robić wszytsko co cię wycisza( wiem, ze to niełatwe jak człowiek jest w takim stanie, ze go nosi i rozsadza z nerwów ale trzeba) - jeśli za dzień, dwa nie przejdzie - radziłabym wybrać sie do lekarza
-
Fluoksetyna (ceny takie "mniej więcej') Andepin kaps.0,02 g 30 kaps. (Synteza) 5,46 zł; Bioxetin tabl.0,02 g 30 tabl. (Sanofi-Synthelabo) 16,44 zł; Deprexetin kaps. 0,02 g 30 kaps. (ICN Polfa Rzeszów/Valeant) 17,35 zł; Fluoksetyna tabl. 0,02 g 30 tabl. (Anpharm) 10,63 zł; Fluoxetin kaps. 0,02 g 30 kaps. (Polpharma) 7,67 zł; Salipax kaps. 0,02 g 30 kaps. (Mepha) 7,32 zł; Seronil kaps. 0,02 g 30 kaps. (Orion) 12,60 zł.
-
Jeśli samo nie przejdzie to zostaje psychiatra i lekarstwa (przeciwlękowe, antydepresanty) no i terapia. Na lękw wolnopłynący dorażne afobamy czy xanaxy nie pomogą, chyba że te SR .
-
Nie zgodziłabym sie z tym twierdzeniem.......niestety Cięzko o soiebie dbać jak człowiek boi się własnego cienia, nie wychodzi z domu, nie jest w stanie wysiedzieć u fryzjera, iść na basen czy wejść do sklepu.......
-
jantarek, sama depresja czy nerwica nie są w stanie sprawić, że ktoś będzie gorzej albo "inaczej" wyglądał, gorzejs ię rozwijał. Niestety konsekwencje choroby już tak, te choroby mają to do siebie że człowiek pod ich wpływem często: -nie wychodzi z domu -nie dba o siebie -nie dba o ubiór - je zbyt dużo lub nie je wcale Na skutek tego można być:bladym, zapryszczonym, niezadbanym, niechlujnie ubranym, z nadwagą lub bardzo wychudzonym człowiekiem - ale to wszystko da się szybko zniwelować w trakcie konkretnego leczenia.
-
Brałam Fluoksetynę 3 miesiące, przerwałam sama bo czułam się ok, potem było około pół roku spokoju. Później klasyczny nawrót - zaczęłam brać leki i chodzić na terapię. Po roku odstawiłam leki, na terapi jestem cały czas........no i jakoś to płynie.... Gdy miałam nawrót, to całkiem nieźle poczułam sie po jakichś dwóch miesiącach. montechristo, 5 dni jak na lek psychoaktywny to matutko, sam wiesz, na rezultaty czeka się około miesiąca. No i pomyśl o terapi.