bei
Użytkownik-
Postów
2 608 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
Czekam na zajecia z angielskiego.
-
Zjadlam jesze makrele w pomidorach i 500g gotowanych buraków. Wreszcie czuje sie w miarę najedzona.
-
Pączek i musli z mlekiem, a teraz jem makaron z sosem grzybowym.
-
Jak świętujesz? Kłótnie nie są takie zle, gdy ludziom na sobie zależy i się szanują nawzajem. Jak ma sie przypadek osób które mają wywalone na to jak wygląda ich relacja lub chociaż jedna z nich tak ma, to nie ma chęci żeby kłótnia doprowadziła do czegoś pozytywnego.
-
Nie wyspalam sie. Najgorsze, że to moja wina, bo za późno się położyłam.
-
Widze że podobnie do mnie jestes fanem promocji w marketach. Ja ogólnie robie zakupy "metoda promocyjną" (sama wymyśliłam nazwe), tj. przeważnie kupuje to co jest akurat na promocji biorac tez na zapas. Mi ogólnie chyba dzień w pracy. Cały czas sie cieszę ze zmieniłam prace, a już minęło ponad 3 miesiace od tego wydarzenia.
-
Powiem wam, że już przy pierwszym gryzie poczułam, że coś jest nie tak i pomyślałam, że dobrze, że nie przyjechalam do pracy samochodem. Tam się ewidentnie coś komus rozlalo/wiało za dużo.
-
Wiem. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że to od firmy . Dobrze, że ro nie była zasadzka . Zastanawialam sie czy ktoś chcial zrobić tak tego paczka, czy coś komuś się pomyliło.
-
Dobra ile pączków zjadacie? Ja mam tak, że od jakiegos czasu sama nie kupuje tylko jem w pracy. Zjadlam trzy (z marmoladą, z adwokatem i z czekoladą). Pączek z adwokatem, który myslalam że będzie z budyniem był tak przeładowany alkoholem, że była to chyba najbardziej alkoholowa rzecz jaką jadłam. Szczerze to trochę czułam sie po nim wstawiona.
-
Praca, terapia, biblioteka, angielski, zakupy. Środa jak zwykle aktywna. Wypowiedziałam umowę na zajecia z angielskiego, ale jak dobrze pojdzie to już w sobote będę miała korepetycje z inną osobą.
-
Tak jakos dziwnie, niby wyspana, ale zmęczona.Wczoraj zresztą podobnie.
-
Przeczytałam Pacient Juan Gómez-Jurando.
-
I twoim sposobem na to jest ciągłe dowalanie sobie i dolowanie się? Ja sie czuje dzisiaj spoko, tak jakby nowy tydzien był szansa na przeżycie go lepiej niz poprzedni. Ostatni tydzien miałam dość slaby, późno wstawałam, weekend w dużej mierze spędziłam w łóżku.
-
Uszka z zamrazarki z barszczem z torebki.
-
31? Wstałam raz do toalety, przebralam sie i położyłam znowu.
-
Przespałam sobote.
-
Nie mieszczą mi sie puzzle na stole, na biurku też sie nie zmieszcza, nie wiem co robic .
-
To chyba chodzi o tradycję. Tak naprawde dla wielu osób to jest jedyna okazja do zatańczenia tego tańca i poczucia się jak na balu.
-
Nie byłam, nie żałuję, ze nie byłam, ale żałuje że moje życie wyglądało tak że nie żałuję tego ze nie byłam. Byłaby to dla mnie kolejna sytuacja konfrontacji z rówieśnikami. Wystarczy mi, że bralam udział w próbach poloneza bo były w trakcje zajęć i czułam sie an nich jak zaraza. Potem byłam z chłopakiem, który mówił że on był nie pamietam dokładnie na 12 czy 14 studniówkach.Najlepsze jest to, że nie umiał tańczyć. Na naszym ślubie orkiestra miała zagrać poloneza, myślałam że to mi jakoś zrekompensuje tą straconą studniówkę, ale się rozstaliśmy.
-
Ja dwonią w celach awodowych radze sobie dobrze... kwestia praktyki, w celach prywatnych gorzej.
-
Ale zeby sie przekonac czy cos jest dla, kogoś to trzeba spróbowac, inaczej skad bedziesz wiedział że szydełkowanie nie jest dla ciebie, jak nie sprubujesz. Praktycznie przez rok 3 razy w tygodniu biegałam, ćwiczenia zajmował mi ok .4-5godzin tygodniowo... przestałam bo nie lubiłam tego. Nawet bym nie powiedziała że bieganie to nie moja pasja, e nie mam talentu... może kiedyś jeszcze spróbuję. Teraz próbuję z puzlami. Ułożyłam 500 i bedę zabierać się za 2000. Zobczę czy to dla mnie, czy to może stać się moją pasją.
-
Kuchenka nie moja ... wynajmuje. Może kupie czyjnik gazu.
-
Już nie pierwszy raz zgasla mi kuchenka w trakcie gotowania. Dobrze że gaz ma zapach... .
-
Jak dla mnie jest za zimno.
-
Możesz im dac jakąś cześć pieniedzy z wymajmu. Jeszcze wyjda na tym na plusie, bo pewnie łóżko dla ciebie się znajdzie a jedzenie i tak gotują wiec dodatkowa porcja nie powinna stanowić problemu. Tylko żeby znaleźć bezproblemowego lokatora... . Jak nie dasz rady to moze faktycznie lepiej nie. Widze, że masz bliską relacje z rodzicami niczym ja ... .