Skocz do zawartości
Nerwica.com

luthien

Użytkownik
  • Postów

    507
  • Dołączył

Treść opublikowana przez luthien

  1. Dobrze cię rozumiem, rodzice traktowali mnie dokładnie tak samo. Chwalić się mną umieją przed ludźmi, ale mnie samej nie umieją pochwalić. Nigdy od nich nie usłyszałam, że w czymś jestem dobra, nigdy nie usłyszałam, że mnie kochają. Usłyszałam, że powinnam to wiedzieć. Tylko skąd, skoro oni mi tego nie mówili??? Dlatego teraz mam niską samoocenę, nie potrafię rzetelnie ocenić swojej pracy, strasznie zaniżam tą ocenę. Czuję się po prostu gorsza. A jak coś mi wyjdzie, to zwalam na przypadek, albo litość ludzi. Tak... Mnie się wydaje, że jak ktoś mnie chwali to lituje się nade mną i nic więcej. Włącza się czerwona lampka z napisem "nie zasługujesz na tą pochwałę". Ale staram się z tym walczyć. Mam spore osiągnięcia na studiach i nie tylko, to mi daje poczucie że jestem jednak coś warta. Pomaga mi również wiara, bo jestem jedną z cegieł, z których zbudowany jest Kościół, jedną z wielu, ale równie ważną jak pozostałe.
  2. Kilka lat temu, jak mój stan był bardzo zły, to też czasem zadawałam sobie ból. Nie cięłam się, ale boleśnie biłam. Musiałam wtedy być w niezłym amoku, bo tak ogólnie to boję się bólu i świadomie nie potrafiłabym sobie nic zrobić.
  3. luthien

    potrzebna pilna pomoc !

    Rozumiem ją doskonale. Z jednej strony chciałaby mieć kogoś bliskiego, kogoś kto by ją kochał, wspierał, był zawsze przy niej. Z drugiej boi się, że ją zranisz, że znowu się zawiedzie. Nie wymagaj od niej od razu, że ci zaufa, bo w takim przypadku, to bardzo trudne. Wiem z autopsji. Ja też w dzieciństwie zawiodłam się na swoich bliskich, najbliższych mi osobach i teraz bardzo trudno jest mi zaufać komukolwiek. Ja w tej chwili też jestem w takiej sytuacji. Gdy jestem daleko od niego myślę cały czas o nim, chciałabym być z nim. Ale jak go spotykam, nie umiem mu okazać radości ze spotkania z nim. Boję się cokolwiek zrobić, bo boję się że mnie wyśmieje i bardzo mnie zrani. Poradzić ci mogę, żebyś był przede wszystkim cierpliwy. Żebyś był przy niej bez względu na okoliczności. Żebyś nigdy jej nie zawiódł. Z czasem ona zrozumie, że może na tobie polegać. Ale potrzebuje czasu, a ty dużo cierpliwości. I tego ci życzę, powodzenia.
  4. luthien

    Moje problemy

    rezygnacjaaktywacja dzięki Ja też kiedyś nie mówiłam o niczym nikomu. Bałam się niezrozumienia. Przełom nastąpił, gdy zaczęłam tu pisać, bo okazało się że są ludzie którzy przeszli w życiu to samo, mają takie same problemy. Niektóre historie na tym forum czytałam jak swoje. I to mi pomogło, to że znalazłam zrozumienie. Zaczęłam się otwierać. Potem spróbowałam również prosto w oczy opowiedzieć moją historię. I wierz mi, to lepsze niż duszenie wszystkiego w sobie. Tylko, że trzeba znaleźć odpowiednich ludzi, którzy cię zrozumieją. Ja takie osoby znalazłam. Przekonałam się, że są osoby, które mnie nie wyśmieją jeżeli opowiem im o swoich problemach. Bo kiedyś myślałam, że nikt nie jest w stanie mnie zrozumieć, bo jak nie rozumie mnie własna matka, to kto mnie zrozumie. Myliłam się. To, że własna matka mnie nie rozumiała, to nie znaczy, że wszyscy są tacy. I właśnie tu tego się nauczyłam. Tak jak pisałam, mój stan nie jest najgorszy. Mam problemy, o których mówię i piszę, żeby je lepiej zrozumieć i pokonać je. Tylko mnie się wydaje, że te moje problemy są tak błache, że jak o nich napisze czy powiem, to nikt na to uwagi nawet nie zwróci. Po prostu czuję się czasami nikomu nie potrzebna. Ale walczę z tym, bo znam przyczynę. Nie potrafię jeszcze sobie powiedzieć, że jestem tutaj czy ktoś tego chce czy nie, bo jakby ktoś napisał, że mnie tu nie chce to ja bym go posłuchała i więcej tu nie weszła. Dlatego bardzo się boję oceny innych ludzi. Wiem, że za bardzo uzależniam w swoim życiu wszystko od innych ludzi, ale jak na razie inaczej nie potrafię. Staram się żyć dla siebie, a nie dla innych, ale czasem mi to nie wychodzi.
  5. luthien

    Moje problemy

    Niby od jakiegoś czasu jest ok, ale... no właśnie, jest jedno ale, a może aż dwa... Nie potrafię się pozbyć strachu, że zrobię coś źle. Że coś mi się nie uda, a zwłaszcza, że zauważą to inni. I to przejawia się w takich głupich sytuacjach, jak np. zamieszczenie posta na forum. Boję się, że napisałam coś nie tak i że inni to zauważą. Boję się do tego stopnia, że potrafię po kilka razy czytać swój post zanim go umieszczę na forum, z tym postem pewnie będzie tak samo. Czasem dochodzi do tego, że nie umieszczam niektórych postów, bo wydaje mi się, że ludzie pomyślą, że jestem głupia i że nikt nie będzie chciał ze mną gadać. A jak już coś umieszczę, to czasem panicznie boję się reakcji innych i jak otwieram stronę z forum, to serce z nerwów chce mi wyskoczyć z piersi. Nie potrafię się zdystansować. Wiem, że to głupie, ale tak ze mną jest. A po drugie, to ciągle wydaje mi się, że inni mnie ignorują, że im nie zależy na znajomości ze mną, że interesują się wszyskimi tylko nie mną. Że każdy jest ważniejszy ode mnie. Że nikogo nie obchodzę. Nie wiem czy tak jest, czy na prawdę nikt się mną nie interesuje. W dzieciństwie byłam zawsze pozostawiana sama sobie, nikt się mną nie interesował (chodzi mi o moich najbliższych) i pewnie stąd bierze się moja potrzeba, żeby ludzie zwracali na mnie uwagę. Piszę o tym, bo zauważyłam, że jak się wygadam, to czuję się lepiej, pomaga mi to. Dlatego zdecydowałam, że o wszystkich problemach będę pisać, albo z kimś rozmawiać. Ostatnio miło zaskoczyła mnie moja bliska koleżanka, której opowiedziałam moją historię. Zrozumiała mnie i nie odrzuciła. Jestem jej za to bardzo wdzięczna. Zaczynam się przełamywać i mówić o tym, bo widzę, że niektórzy rozumieją moje problemy. I to nie tylko ci, którzy przeszli coś takiego jak ja. Od jakiegoś czasu lepiej sypiam, nie mam kryzysów. Wiążę to właśnie z tym, że zaczęłam się otwierać. Są problemy, jak te które opisałam powyżej, ale obiecałam sobie, że o wszystkim będę z kimś rozmawiać. Bo najważniejsze, to nie dusić tego wszystkiego w sobie.
  6. luthien

    Przytulanki w offtopie.

    Ja też chcę trochę Proszę bardzo, rozpoczynam przekaz pozytywnej energii...
  7. luthien

    Przytulanki w offtopie.

    Mooni macie ogromnego przytulasa ode mnie i dawkę pozytywnej energii, bo u mnie ostatnio nadmiar
  8. Anti-Flag, My Chemical Romance, Green Day, Iron Maden, Guano Apes, KoRn, Limp Bizkit, Linkin Park, Rammstein, Marilyn Manson, System Of A Down, POD, Evanescence, Muse, The Strokes i inne... czyli rock, punk and metal
  9. O rany, nikogo nie ma więc pozostaje mi picie w pojedynkę. Czuję się taka samotna, zapijam smutki. Zdrowie nieobecnych!!! Zaraz, zaraz co my tu mamy za pazuchą, siup i jest:
  10. Moje: - open your eyes... open your mind... - 666...the number of the beast... - All night with Dracula... - ludzie...mężczyźni...Vin Diesel - I Believe In A Thing Called Love !!! :) - d(-_-)b - d(-_-)b only rock - You Belong To Me My Snow White Queen - "Cztery pory roku" Vivaldiego lekiem na całe zło tego świata :)
  11. Ja też się nie przepadam za mięśniakami, ale ten "brzydal" jakoś mi przypadł do gustu taki wyjątek potwierdzający regułę. Lubię jeszcze ładne i zadbane dłonie u faceta, ale na oczy zawsze pierwsze zwracam uwagę.
  12. Ja, aparat fotograficzny i fiordy w Norwegii Ale na razie brak czasu i kasy więc pstrykam paskudną jesień w mojej okolicy...
  13. miłość, miłość, miłość... i muzyka Vivaldiego
  14. Ja szukam tego, co w załączniku... Do niedawna myślałam, że kręcą mnie tylko buntownicy z wyboru, a tu ostatnio miłe zaskoczenie... A tak serio to lubię poczucie humoru... ale równocześnie żeby facet podchodził do życia serio... i zniewalający uśmiech... taki, co się zaraz ciepło na serduchu robi (i ściska w dołku )... i żeby się nam dobrze rozmawiało, nie koniecznie wspólne pasje... o kurcze, no to właśnie ON
  15. luthien

    Przytulanki w offtopie.

    Przytulam najmocniej jak mogę...
  16. You belong to me my snow white queen - wycinek tekstu z jednej z piosenek Evanescence. Bo jestem zimną królową śniegu, której uczuć nikt nie jest w stanie obudzić.
  17. luthien

    Siamano

    Witaj!!! Na pewno cię wysłuchamy jeżeli podzielisz się z nami swoimi problemami, a może nawet znajdziesz ich rozwiązanie. Miło cię poznać.
  18. luthien

    Witam wszystkich!

    Witaj, mam nadzieję, że to forum ci pomoże w znalezieniu odpowiedzi. Miło cię poznać.
  19. luthien

    I ja też się przywitam

    Hej. Ja też mam nadzieję, że znajdziesz tu to czego potrzebujesz. Witaj.
  20. luthien

    Przytulanki w offtopie.

    Tulę wszystkich, a najmocniej tych którzy tego bardzo dzisiaj potrzebują
  21. luthien

    Witam :)

    My też się cieszymy Witaj!!!
  22. nie mogę spać... i tak się zastanawiam, bo wydaje mi się, że w moim przypadku ta "rewia mody" to tylko wymówka, żeby nie iść w miejsce gdzie jest pełno ludzi, którzy patrzą na ciebie i myślą nie wiadomo co... niestety tym razem wygrała moja fobia społeczna 1:0 dla niej... jak dla mnie to za duże skupienie ludzi na 1 metr kwadratowy... przepraszam dziadku, ale moja choroba okazała się silniejsza... IceMan chciałabym tak jak ty, iść na cmentarz i nie myśleć o tych wszystkich ludziach, ale moja choroba na razie mi nie pozwala myśleć o takim nawale ludzi bez strachu... mam nadzieję, że za rok wygram ja... postaram się...
  23. luthien

    Witam!!!

    Witam. Ja również mam taką nadzieję.
  24. Niestety, z tego co czytam na tym forum mało kto z nas znajduje zrozumienie u swoich bliskich. No i pewnie dlatego piszemy tu. Ja na tym forum w ciągu niecałego miesiąca znalazłam więcej zrozumienia niż od moich bliskich przez całe życie. A to bardzo boli, bo właśnie od bliskich powinniśmy otrzymywać wsparcie i pomoc, ale niestety...
×