Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tańczący z lękami

Użytkownik
  • Postów

    1 482
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Tańczący z lękami

  1. lunatic, wiem, ale pewne cechy miansy i mirty są wg. mnie anty-nasenne
  2. wg. wikipedii blokada alfa1 hamuje a blokada alfa2 pobudza -- 05 mar 2014, 19:12 -- stąd w mojej ocenie zarówno miansa jak i mirta mogą pobudzać, ale np. taki trazodon nie ma blokady alfa2 co może być bardziej prosedatywne i bardziej naturalne dla snu?
  3. a czy bierze ktoś ten lek dłużej np. kilka miesięcy i może powiedzieć, że działanie tego leku nie słabnie? -- 05 mar 2014, 19:32 -- za kilka dni idę prosić o ten lek zamiast mirty, bowiem w teorii może być dla mnie lepszy
  4. Jednej rzeczy nie rozumiem: skoro blokada rec alfa2A to działanie sympatykomimetyczne (pobudza układ sympatyczny-rozszerzenie źrenic) to ono wywołuje działanie cholinomimetyczne (pobudza układ parasympatyczny-zwężenie źrenic)? Studiuje ostatnio wikipedię i przyznaję, że moja logika jest tu nieco skołowana pyt 2. skoro blokada rec alfa2-adrenergicznych pobudza układ sympatyczny (wzrost ciśnienia, rozszerzenie źrenic)- to dlaczego występuje ona w lekach typu mianseryna i mirtazapina, skoro są na sen a więc wyciszenie?
  5. folium menthae, Twój post brzmi bardzo optymistycznie, trzymam mocno kciuki, by lek Ci dobrze służył Sam mam chrapkę na trittico
  6. a ja słyszałem, że coaxil może potęgować, ba nawet zwiększyć dwukrotnie siłę tianeptyny
  7. depresyjny, płacz daje niesamowitą ulgę, odblokowują się uczucia, ale radziłbym uważać ze zbyt dużym zjazdem w lekach, moim zdaniem warto po obniżce dłużej posiedzieć na niższej dawce i wtedy porównać czy jest lepiej czy gorzej. Powodzenia!
  8. bedzie.dobrze, kombinujemy z lekami -- 02 mar 2014, 19:56 -- powyższe zdanie wyszło tak ładnie, że aż mnie rozpiera, aby z niego uczynić zgrabne motto
  9. lunatic, domyślałem się, że działanie dziurawca będzie słabsze miko84, czyli zasada w suplementacji będzie taka sama jak przy SSRI: ta anielska serotonina nadal będzie gwałcić szatańskie receptory Tylko dlaczego niektórzy mają tak dużo tych receptorów: a)rodzą się z nimi b) długotrwałe obniżenie serotoniny upreguluje je/ zwiększa ich ilość c) obie odpowiedzi d) żadna z powyższych
  10. depresyjny, ważne, żeby organizm trochę się spocił, sport pomaga podobno na odbudowę hipokampa, ale leki moim zdaniem są silniejsze w tym zakresie. Jak ja po 7 latach odstawiałem paro to mi psychiatra nakazała codzienny ruch więc CODZIENNIE biegałem pół godziny, ale najcięższy epizod i tak przyszedł jak zszedłem z paro do 0 mimo codziennego biegania. Sport nie wyleczy z głębokiej depry, ale pomoże podobnie jak dieta- trochę. PS. powiedz mi czym się różni "franek" od SSRI na Twoim przykładzie w działaniu. Czy podczas wejścia na "klomi" też jest to nieprzyjemne pobudzenie jak na eseserajach i mega lęk?
  11. pytanie do ekspertów: czy jeśli zwiększymy serotoninę w sposób bardziej naturalny: większa ilość tryptofanów w pożywieniu, ew suplementacja 5htp, dziurawiec, etc to czy wytworzona przez organizm serotonina będzie działać w ten sam sposób co SSRI czyli pobudzać nadmiernie np. rec 5ht2? Na logikę chyba będzie podobne działanie, ale proszę o odpowiedź, jeśli ktoś wie
  12. od kilku dni na ciut mniejszej dawce i jest dużo lepiej, stabilnie, spokojnie, jestem bardziej otwarty, towarzyski, jest naprawdę dobrze. Zawsze tak mam po odstawce/zmniejszaniu SSRI, ale jak odstawiam zupełnie to licho jednak wraca po jakimś czasie. Ale wiem, że istnieje u mnie ścisła zależność między działaniem SSRI a nadmiernym, lękowym pobudzeniem. Ogólnie mówiąc SSRI mi szkodzą i pomagają jednocześnie
  13. elfrid, a jak wspominasz przygodę z trazodonem, brałeś go chyba kiedyś? Pytam, bo interesuje mnie jego działanie u osób źle reagujących na eseseraje
  14. depas, mam ten lek na uwadze, choć lekarka proponowała ostatnio anafranil to jednak wcześniej wspomniała o trazodonie. Cóż, życzę Ci, aby trazodon stanął na wysokości zadania
  15. lunatic, obecnie mirta dobrze mnie usypia, ale przebudzenia mam, ostatnio średnio 2-3 nad ranem, ale chyba wolę mirtę niż miansę, ale skoro miansa bardziej zamula to pewnie pójście w stronę hydro nie koniecznie mi podejdzie. Po miansie byłem pobudzony i wkurwiony a zarazem wieczorem "naćpany". Po mircie jest trochę lepiej, wieczorem fajnie koi, dystansuje, szkoda, że za dnia tak nie działa. W większych dawkach z kolei za bardzo mnie pobudza, więc taka jest optymalna depas, a trazodon jak się ma do miansy i mirty? Również nie próbowałem- przez wiele lat byłem w monogamii z paro bez żadnych skoków w bok
  16. Dark Passenger, dzięki za obszerną i szczegółową analizę. Hydro ma z tego co widzę znacznie prostszy mechanizm a więc można się spodziewać innej "jazdy" niż na mircie i miansie. Korci mnie od dawna, żeby tego spróbować, tyle lat praktyki w jedzeniu tabsów i grzech, że nigdy tego nie posmakowałem.
  17. witam, nie brałem jeszcze tych cukiereczków i zastanawiam się nad tym, aby brać to na sen i ogólnie na problemy somatyczne. Czy ktoś z Was stosował również mirtazapinę albo mianserynę w małych dawkach? Jak się ma hydro do tych 2 leków, czy działanie jest podobne czy istotnie różne?
  18. odbywawywują się tu jeszcze jakieś spotkania naukowo-towarzyskie?
  19. perfekcjonizm - przekleństwo doskonałe, na szczęście i w tym nie jestem idealny, choć często dokucza
  20. moyraa, ja kiedyś pisałem, próbowałem kręcić filmy i trochę grałem na gitarze, więc to co tworzysz jest mi bardzo bliskie. Niestety nie czuję się w żadnej dziedzinie wystarczająco mocny, by uczynić z tego sposób na życie. Naprawdę mam jednak dosyć tych zawodowo-korporacyjnych kompromisów z samym sobą- kiedy Cię coś nie kręci, nie możesz temu poświęcić całego życia, ja już tak nie chcę
  21. a co robicie w życiu tak bardziej zawodowo i hobbystycznie? Ja pracowałem w wielu miejscach przeważnie w biurze (co rok zmieniam pracę), ale rzy.am tym, nie wiem co bym chciał w życiu robić. W głowie wiele sprzeczności, nie wiem którą drogą iść: pracować dla kasy czy szukać swojej własnej drogi, ale jak ją znaleźć? Jak znaleźć "własną legendę"?
  22. lunatic, senność może oznaczać po prostu uspokojenie organizmu, być może się w ten sposób relaksuje
  23. ja też mam raczej melancholijną, bez leków zawsze byłem smutny, lękliwy, fatalnie reagowałem na stres, stąd wycofywałem się z życia. Pomógł dopiero alkohol, lecz na szczęście się w niego nie wciągnąłem. Wysoki kortyzol a zwłaszcza problemy ze snem, wybudzanie i osłabienie pamięci to potwierdza. Jedyna ciekawostka, że często wieczorem czuję się gorzej, choć przez ostatnie 2 dni jest na odwrót. Może SSRI trochę "psocą", gdyż biorę je rano i jak się "rozchulają" to potęgują mi napięcie. Nie wiem. Ale bardzo blisko mi do melancholii i troszkę do CHADu, ale za to prędzej obwiniam działanie kortyzolu. To jest oś obu zaburzeń- HPA.
×