mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Czy naprawdę w Polsce jest tak strasznie? Ucieczka młodych.
mark123 odpowiedział(a) na padaka temat w Socjologia
Z moich obserwacji wynika, że znaczna niezaradność życiowa to w większości efekt bycia wyręczanym, rzadko jest to efekt zaburzeń. Zdecydowana większość ludzi zarówno wśród zaburzonych jak i wśród "normalsów" jest przynajmniej w miarę zaradna życiowo. Forum dla osób niezaradnych raczej nie ma; zawsze można takie założyć, ale raczej byłby na nim znikomy ruch. -
Dzisiaj mi się śniło, że spotkałem się z pewną dziewczyną z forum.
-
Wprowadzenie 7-dniowego tygodnia roboczego dla pijaków, bez prawa do urlopu.
-
Może to depresja o przebiegu "napadowym", czyli niezaburzone samopoczucie na przemian z napadami depresji.
-
Jestem większym egocentrykiem "niż ustawa przewiduje". Zauważyłem, że mój egocentryzm rośnie z wiekiem, w dzieciństwie byłem mniej egocentryczny niż obecnie.
-
Miejsce kiboli powinno być w więzieniu, dożywotnio, bo tacy ludzie się nie zmieniają, zawsze będą chcieli szkodzić społeczeństwu.
-
- lęk, że po zbliżającym się weselu w rodzinie powróci dawna przeszłość
-
W gimnazjum, do którego chodziłemm dyrekcja i nauczyciele trzymali dyscyplinę i nie było fali.
-
Ja bym się chyba w ogóle nie golił, gdyby nikt tego ode mnie nie oczekiwał, moje nieróbstwo jest tak silne, że nawet golenie się mnie wku.ia
-
Piję colę o smaku wiśniowo-migdałowym.
-
- ojciec jest jedynie od pilnowania, by dziecko było spokojne, a poza tym od wychowywania dziecka jest matka
-
No po 50 rozmowach może tak. Na razie ja na rozmowie kwalifikacyjnej to trochę tak jak człowiek z jakiegoś całkowicie niecywilizowanego plemienia w buszu zesłany nagle do dużego miasta, umiejętności dostosowawcze do "warunków" rozmowy kwalifikacyjnej prawie zerowe.
-
Ja mam czasem ochotę wyrwać z siebie wewnętrzne dziecko i rozwalić mu łeb.
-
Powinno się wysłać mojego poj.nego wewnętrznego bachora w jakieś miejsce klęski żywiołowej na "szkolenie".
-
To tylko taki element ćwiczenia, bo i tak mnie nie przyjmą. Ale może, jeśli przejdę z 50 rozmów, to nauczę się trochę ogarniać rozmowę kwalifikacyjną.
-
Spróbować nie wyjść na niedorozwiniętego na rozmowie kwalifikacyjnej.
-
Kupienie napoju z Chin o smaku kremowo-waniliowym.
-
Ja mam problem z odróżnieniem znaczeń słów "bynajmniej" i "przynajmniej".
-
Ja staram się pisać poprawnie, a gdy zauważę jakiś błąd w pisowni po wysłaniu, to natychmiast poprawiam. Gdy zauważę błąd w jakimś swoim starszym poście, to się czasem we mnie tak "gotuje", że mam ochotę pobić administratorów forum za ograniczenia czasowe w edycji posta. Błędy innych mnie nie denerwują (z kilkoma wyjątkami).
-
Takie ustawienie można śmiało porównać do autobusu uciekającego sprzed nosa
-
W przypadku ojców katów i matek "w miarę normalnych" powinno być oczywiste, że znacznie bardziej winny jest ojciec. Natomiast w przypadku ojców mentalnie nieobecnych w wychowywaniu, bardziej ma się odczucie, że matka jest winna, nawet jeśli starała się, jak mogła, bo powstaje skojarzenie, że jak ona wychowywała to ona przyczyniła się do powstania problemów.
-
Ja obwiniam matkę, natomiast do ojca odczuwam ogólną wrogość "o wszystko i o nic".
-
Jeśliby się opierać na opisie fetyszowych preferencji seksualnych na Wikipedii, to "aseksualność" mojego fetyszu i ogólnie brak uczuć seksualnych może być po prostu efektem mechanizmu wyparcia.
-
Ja z odczytem ironii zazwyczaj nie mam problemu, natomiast jeśli chodzi o sarkazm, to nawet nie rozumiem jego definicji i nie wiem, co to jest sarkazm.
-
Nie jest to chore. Jeśli fetysz nie zakłada szkodzenia innym oraz nie wpływa negatywnie na fetyszystę, to nie ma w nim nic chorego. A co do dziwności, to dla niektórych będzie to dziwne, dla niektórych nie.