mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Moi tak samo. U mnie pije matka i od niej "wszyscy się odwrócili" --> jej słowa, w rzeczywistości tylko jej rodzice się od niej odwrócili, nigdy zresztą się nami wszystkimi nie przejmowali, no chyba, że coś chcieli, a rodzina od strony mojego taty chciała pomóc w leczeniu mojej matki i dlatego jej zdaniem oni się od niej odwrócili. Ciągłe jakieś uwagi na ich temat... "Patrz! Wszyscy są tacy źli, a ja taka dobra, bo nie ćpam ani Cię nie zabiłam!" Ale do rzeczy... Słuchaj, ja widzę jedną drogę, tą, którą ja obrałam. Wybierz się do najbliższego Ośrodka Terapii Uzależnień i Współuzależnienia, tam Ci pomogą. (wszystkim to radzę, bo wiem z autopsji, że to odpowiednia droga ) -- 19 lis 2012, 02:12 -- PS. Ile masz lat? Mam 22 lata. Ja akurat nie znam przyczyny z powodu której zostały zerwane kontakty ze sporą częścią rodziny. Chyba nie poszło o alkohol, bo rodzina raczej nie wie, że mój ojciec nadużywa. Żeby rozpocząć naprawę swojej psychiki, to najpierw musiałby mi się chociaż zmniejszyć lęk przed relacjami społecznymi, może wtedy pojawiło by się choć trochę motywacji, bez tego nie ruszę. Druga sprawa to taka, że te sytuacje, które miały miejsce od momentu dzieciństwa, które pamiętam, na zdrowy rozum chyba nie mogły wywołać DDA (no chyba, że mój organizm inaczej reaguje w wyniku problemów neurologicznych) przez co mam obawy, że może być potrzebna hipnoza, żeby dowiedzieć się, co naprawdę działo się w dzieciństwie, którego nie pamiętam, co tym bardziej mnie zniechęca, bo nie palę się tego, by być zahipnotyzowanym.
-
Jem kolację, piję colę, przeglądam forum i rozmyślam.
-
Nie rozumiem tylko pewnej rzeczy, bo zazwyczaj DDA pamięta awantury, a u mnie jakoś to jest wszystko dziwnie. Rozważałem także, żeby poszukać jakieś strony, gdzie by można było napisać do specjalisty zarówno o tym, jak i o moich pewnych objawach (czy jedno ma związek z drugim), ale na razie się waham, bo pisanie od razu bezpośrednio do kogoś konkretnego bardziej mnie krępuje.
-
Psychicznie chyba od kofeiny i internetu.
-
Mój ojciec pił już podobno, zanim się urodziłem. Jest osobą, której lepiej za bardzo się nie sprzeciwiać. No i podobno w jego dzieciństwie też był problem alkoholowy w jego rodzinie. Brat mojej matki też pił. Moja matka jest częściowo nadopiekuńcza, częściowo rozpieszczająca. Moja babcia od strony mojej matki jest rozpieszczająca. Nie wiem za bardzo, jak to na początku wyglądało. Z tego, co mi matka mówiła kiedyś, to gdy była w ciąży dochodziło do awantur i przemocy. W pierwszym roku mojego życia moja matka, ojciec, babcia, brat mojej matki i ja mieszkaliśmy pod jednym dachem. Później już tylko ja z rodzicami. Po moim urodzeniu w moich pierwszych 5-ciu latach życia podobno czasem zdarzało się, że z matką musiałem uciekać do pewnej osoby, bo ojciec za bardzo się awanturował. Zaś mój ojciec twierdzi, że całe moje dzieciństwo było bardzo spokojne. Ja z moich 5-ciu pierwszych lat życia nie pamiętam całkowicie nic, więc nie wiem, czy racje ma mój ojciec czy moja matka. Odkąd pamiętam swoje dzieciństwo, mój ojciec pił codziennie, ale nie było już żadnych awantur. Jedynie drobne incydenty czasami się zdarzały, typu kłopotliwy powrót ze spotkań rodzinnych, albo gdy przyjeżdżał czasami pijany z pracy i potem marudził. Tylko raz z tego, co pamiętam zdarzyło mu się, że przez chwilę mnie nie poznawał. Po tego typu sytuacjach matka zostawiała mu jakąś karteczkę, a potem głośnawo o tym rozmawiali. Poza tym było już normalnie. W zasadzie, to w tej części dzieciństwa nie przeszkadzał mi alkohol w rodzinie, jedynie, gdy ojciec np. na mnie krzyknął, lub dał klapsa, albo zamknął na chwilę w pokoju, to czułem się zagrożony. Po następnych kilku latach nawet incydentów już nie było, mój ojciec przestał także czasem wracać pijany z pracy, w dni robocze pił tylko po pracy i tak zostało. Moja matka często grzebała w "moich" rzeczach, ale wydawało mi się to normalne. A gdy np. wybrała coś za mnie w sklepie co miało być dla mnie, to nie protestowałem w obawie przed konfliktem (a gdybym np. nie chciał, żeby ruszać coś "mojego" lub gdybym chciał wybrać coś, co się mnie podoba, a nie jej, to by wrzeszczała lub by się obraziła. No i wyręczała mnie w wielu rzeczach. Spotkania rodzinne były przeważnie nudne. Większość osób piła alkohol (ale przy spotkaniach rodzinnych to chyba normalne) i rozmowa była głównie o chorobach, a ja słuchałem i się nudziłem. Gdy miałem coś koło 11 lat, spotkań rodzinnych już nie było. Moi rodzice zaczęli narzekać, że ten to jest taki, a ten taki, przede wszystkim w innych widzieli wady. Gdy zaś bywałem u babci, to przez nią już byłem w pełni wyręczany, pełny luz i często lubiła zdrobniale do mnie gadać. Często chodziłem z nią do jej znajomych u słuchałem rozmów o chorobach. Czasem przebywał u niej mój wujek (brat mojej matki), często oglądałem u niego filmy z kaset, również raczej nie przeszkadzało mi, że on w międzyczasie pije, gdy oglądam film. 2 lata temu po wielu latach przerwy doszło to pewnych dwóch incydentów, najpierw pomiędzy moimi rodzicami, później pomiędzy moim ojcem, a mną. Od tamtej pory coś mi się dziwnego stało, bo wiele rzeczy u moich rodziców zaczęło mnie denerwować, zaczęło mnie również denerwować to, że ojciec pije. Jeśli o mnie chodzi obecnie to gdy coś już robię, to jestem strasznym perfekcjonistą w obawie przed krytyką, a gdy jeszcze nie robię, to próbuję uniknąć odpowiedzialności za to; w realu ustępuję nawet temu, kto nie ma racji; czuję strach przed kimś, kto jest nade mną i przed gniewem. Często bywam bardzo nerwowy, ale staram się tego nie okazywać, w obawie przed krytyką, a gdy czasem bywam smutny, to również staram się zbytnio tego nie okazywać, tu zaś obawiam się jakby nadmiernej uciążliwej litości. Gdy się śmieję, to robię to cicho, nie wiem czemu, mam wrażenie, że nie powinienem się głośno śmiać. Czuję się znacznie gorszy niż inni, mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, jestem pesymistą, ale ogólny nastrój mam raczej normalny. Jestem obojętny na pochwały itp. gdyż mam wrażenie, że na to nie zasługuję, kojarzy mi się to jakoś też z uciążliwą litością. Nieswojo się czuję w towarzystwie osób wyluzowanych, ale przede wszystkim tych młodych. Od wielu lat lubię pić colę i od jakiegoś czasu napoje energetyczne, mając nadzieję, że będzie mi potem fajnie. Nie wyobrażam sobie dłuższego czasu bez coli. Czasami mam myśli, czy byłoby mi fajnie, sięgając po alkohol. Mam też wrażenie, że ze względu na swoją nerwowość nie miałbym cierpliwości do dzieci, ale to mi nie grozi, bo raczej nie zamierzam zakładać rodziny z pewnych innych powodów. Nie wiem, co jest istotne, a co nie, dlatego napisałem tyle. Czy na podstawie mojego opisu da się stwierdzić, czy jestem DDA lub DDD czy nie jestem ?
-
Moje najśmieszniejsze natręctwa to np. gdy miałem jakieś 13-14 lat brudziłem sobie dłonie dłonie, wiele razy mnie matka przyłapała, wiedziałem, że będzie krzyczeć, ale nadal tak robiłem i zdarzało się, że z takimi rękami byłem wśród ludzi.. Inne natręctwo, które mam od paru lat to związane z napojami gazowanymi, które czasem też przy ludziach robię. Muszę dokręcić konkretną ilość razy, bo inaczej mam uciążliwe myśli, że się całkiem wygazuje. Zaraz potem muszę tak jakby posmerać nakrętkę w drugą stronę, inaczej mam myśli, że gwint się zniszczy. Jeszcze mam też tak, że jak wieczorem gaszę światło, to muszę jeszcze popukać w przełącznik, mimo, że widzę, że światło jest zgaszone. Ze śmiesznych, to chyba tyle.
-
Rodzice, niektóre zachowania ludzi i to, że nie rozumiem siebie.
-
Zdolność otwierania się,mówienia o swych problemach.
mark123 odpowiedział(a) na 331ania temat w Psychologia
Czy mi forum pomoże, tego nie wiem. To forum może być dla mnie mini terapią lub sprawdzianem, kiedy będę gotowy na psychologa/psychiatrę. Wiem, że ze wszystkich zaburzeń forum mnie nie wyleczy, ale teoretycznie może zmniejszyć mój lęk przed relacjami z ludźmi, który jest dość silny i pisanie na forum jako zarejestrowany użytkownik wywołuje u mnie pewien dyskomfort. Dopóki nie ośmielę się znacznie udzielać w dyskusjach to u psychologa/psychiatry raczej nie mam czego szukać, bo tam stres jest znacznie większy. -
Moje marzenia przed 18-tym rokiem życia: zdać jak najlepiej maturę, dostać się na porządne studia i skończyć je z jak najlepszym wynikiem, dostać się do CERN lub do NASA, badać zagadki fizyki kwantowej i wszechświata Moje marzenia po 18-tym roku życia: poznać przyczynę moich zaburzeń, diagnoza lekarska ale przy całkowitym braku narażenia na stres, prowadzić życie bez rozwiązywania jakichkolwiek problemów, mieszkać w górach, mieć spokój ze wszystkim
-
Dziwne zachowania i objawy od dzieciństwa, co one oznaczają
mark123 odpowiedział(a) na mark123 temat w Pozostałe zaburzenia
Poczytałem trochę i wydaję mi się, że ja nie pasuję w pełni ani do zespołu Aspergera, ani do autyzmu wysoko funkcjonującego, z autyzmu to chyba bardziej ASD-NOS. -- 17 lis 2012, 01:35 -- Nie mogę edytować, więc pisze osobny post. Mam też takie pytanie, czy jest w ogóle możliwe zdiagnozowanie, że się ma lub nie ma AS itp. jeśli się nie wie, jak przebiegał rozwój mowy i nie pamięta się kilku pierwszych lat życia ? -
Ja sobie zrobiłem test na zaburzenia osobowości. Jeśli dobrze interpretuję wynik, to spośród wszystkich zaburzeń osobowości, w pięciu z nich mam powyżej 50 % wszystkich możliwych cech. Miejsce pierwsze zajmuje właśnie osobowość unikająca, której wg tego testu posiadam 70 % możliwych cech. Ciekawe czy można częściowo wierzyć takiemu testowi
-
Dziwne zachowania i objawy od dzieciństwa, co one oznaczają
mark123 opublikował(a) temat w Pozostałe zaburzenia
Witam Mam 22 lata i od wczesnego dzieciństwa pojawiały się u mnie dziwne objawy. W nawiasach napisałem, w jakim okresie dany objaw występował. Od zawsze - znaczy, że odkąd sięgam pamięcią, to dany objaw już występował (a pamięcią sięgam do okresu, gdy miałem 5 lat, wcześniej nic nie pamiętam). Z uwagi na różne objawy, nie byłem pewien, w którym dziale napisać, bo nie wiem, z czym są one związane. Moje objawy: - mam problemy z niektórymi uczuciami (od zawsze) - lubię się bujać (od zawsze), ale gdy nikt nie widzi - wykonywałem dziwne ruchy rękami podczas silnego zadowolenia (w dzieciństwie - prawie do końca okresu podstawówki) - nie jestem zainteresowany kontaktami z ludźmi (poza najbliższą rodziną) oraz mam lęk przed nimi takimi kontaktami (od zawsze) - przy ludziach zawsze byłem bardzo spokojny, chyba nawet nadmiernie, a w stosunku do rodziców i w szkole uległy, też chyba nadmiernie - nie wymawiam litery r - mam bardzo słabą sprawność manualną w rękach (od zawsze) - mam nietypowe zainteresowania (od zawsze) - nadmierne fantazjuję myślami (od zawsze) - jestem powolny (od mniej więcej 7-8 roku życia) - lubiłem chodzić czasem w kółko (we wczesnym dzieciństwie - do początku okresu podstawówki) - miałem paraliże senne i lęki nocne przez kilka lat (w dzieciństwie) - mam bardzo niską ogólną sprawność fizyczną (od mniej więcej 7-8 roku życia) - miewam problemy z koncentracją (od kilku lat) - mam problem z powiedzeniem konkretnego tekstu własnymi słowami (od zawsze) - mam niekontrolowane odruchy w chwilach stresowych (od zawsze) - jestem nerwowy (lekko - od początku okresu podstawówki, bardzo - od kilku lat), ale nie okazuję tego - w podstawówce denerwowało mnie, gdy brakowało śruby na moim krześle, gdy ktoś zaświecił światło w klasie za mnie oraz gdy świeciła się tylko część świateł - znaczna nadpobudliwość ruchowa (od kilku lat), przeważnie, gdy nikt nie widzi - odczuwam chęć śmiechu w niektórych nieodpowiednich sytuacjach (od zawsze) - miewałem huśtawki nastrojów: od płaczu i myśli samobójczych do śmiechu bez wyraźnego powodu, nadpobudliwości ruchowej i błaznowania, zmiana czasem kilka razy w ciągu dnia (tylko w wieku 14 lat) - natręctwa (od kilku lat) - opóźnienie fazy snu (od kilku lat) - zawroty głowy (od 2 lat) - ciemność przed oczami podczas większego wysiłku (od 2 lat) - niskie poczucie własnej wartości (od kilku lat) - jestem pesymistą (od kilku lat) - nie mam motywacji (od kilku lat) - czasem mówię do siebie szeptem, gdy nikt nie widzi i nie słyszy (od kilku lat) - miewam problemy z panowaniem nad snem podczas nudnych czynności (od 2 lat) - miewałem szczękościsk podczas budzenia się (od kilku lat, ale rzadko; od kilku miesięcy spokój) - czasami, gdy się mocno zamyślę lub słucham ulubionej muzyki, to wpadam w jakieś dziwne nastroje: albo poczucie beznadziei i płacz, albo poczucie tajemniczości lub potęgi, albo rozpiera mnie energia, potem nastrój wraca do normy (od ponad 2 lat) Mam też wiele cech DDA. Mój ojciec jest alkoholikiem, a moja matka jest częściowo nadopiekuńcza, częściowo rozpieszczająca (obydwoje rodziców są z rodzin dysfunkcyjnych). Odkąd sięgam pamięcią moje dzieciństwo było w większości spokojne bez awantur, poza raczej niewielkimi incydentami. Nie wiem, jaka była atmosfera w domu wcześniej (to jest w moich 5-ciu pierwszych latach życia), bo mój ojciec mówi, że zawsze miałem spokojne dzieciństwo, a moja matka, że były spore awantury. Nie wiem, kto ma rację. Dokładniej o sytuacji w rodzinie mogę napisać później, jeśli to istotne. Kilka lat temu dowiedziałem się, że teoretycznie jestem leworęczny, ale zostałem przestawiony w bardzo wczesnym dzieciństwie na praworęczność, mam też wrodzoną wadę wzroku. Nie wiem, czy to może wpływać na niektóre moje objawy, czy nie.