Zupapomidorowa
Użytkownik-
Postów
2 280 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Zupapomidorowa
-
Mój szkicownik.
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Bardzo przepraszam ale jeszcze chwilę to potrwa. Latam po lekarzach i nie mam czasu wstąpić do koleżanki żeby zeskanować. Niebawem wrzucę także zdjęcia obrazów olejnych :) -- 26 wrz 2013, 01:49 -- -- 26 wrz 2013, 01:51 -- A tutaj obraz 2 na 3 m. Impulsem do namalowania go byly dreczace skutki uboczne Prozacu. -- 26 wrz 2013, 01:52 -- A tutaj obraz 2 na 3 m. Impulsem do namalowania go byly dreczace skutki uboczne Prozacu. -- 26 wrz 2013, 02:08 -- Jak ktoś zainteresowany kupnem to proszę na prv -
Ojciec niszczy moje życie
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Lola Rose temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Lola Rose, sama mowisz ze nie masz sie do kogo zwrocic ze swoimi problemami. Mozesz zdobyc psychologa na NFZ i nie bedziesz musiala placic za wizyty. Skierowanie wypisze Ci lekarz pierwszego kontaktu. Ja zaluje ze tak pozno zglosilam sie do psychologa. Rozmowy z nia zmieniaja moje zycie. Gdybym przyszla do niej wczesniej nie popelnilabym tylu bledow i szybciej uporala sie z problemami. Czemu bronisz sie przed pomoca? -
Mój szkicownik.
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Luk dig. A no pewnie ze zrobimy. Moze wirtualnie? -- 04 wrz 2013, 10:05 -- Luk dig. A no pewnie ze zrobimy. Moze wirtualnie? -- 04 wrz 2013, 10:05 -- Luk dig. A no pewnie ze zrobimy. Moze wirtualnie? -
Ja podobną sytuację miałam gdy byłam 9latką. Biegałam z koleżanką po podwórku. Wbiegłyśmy do klatki a tam facet ze zwierzęcym uśmiechem na twarzy, z wywaloną fujarą trzepał sobie konia patrząc na nas. Uciekłyśmy w popłochu. Na studiach było dość zabawnie. Kiedyś mieliśmy nagiego modela na rysunku, właściwie to na 1 roku ciągle malowaliśmy akty. Modele w różnym wieku, zmieniali się co 2 tyg. Raz maluję sobie faceta w średnim wieku, naguśkiego oczywiście. Wychylam się zza tej sztalugi co chwila, nagle patrze - facetowi stoi jak ta lala. I tak przez cztery godziny - opada i staje, opada i staje. Później okazało się, że ten facet jest z tego znany. Inna grupa się poirytowała i przy kolejnym ustawianiu aktu postawiła go twarzą do ściany XD
-
Ojciec niszczy moje życie
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Lola Rose temat w Problemy w związkach i w rodzinie
monk.2000 dobrze prawisz. Ja bym w swoim życiu dorzuciła złych facetów, których spotykałam na swojej drodze (uzależnionych, pijących, wyzywających zupełnie jak ojciec). Co za porypani ludzie na porypanym świecie. -- 03 wrz 2013, 19:14 -- Lola Rose, nie jesteś w swoim cierpieniu sama. Zawsze możesz tu zajrzeć i porozmawiać z nami. Większość z nas ma podobne problemy. Osobiście bardzo Ci współczuję, dla mnie jesteś jeszcze dzieckiem - tym bardziej martwi mnie Twoje cierpienie. -- 03 wrz 2013, 19:21 -- Martwi mnie, że najlepsze lata swojego życia upłyną Ci na cierpieniu w samotności. Do pewnego będziesz wszystko przetrzymywała, tłumaczyła sobie, że inni mają gorzej, że nie jest tak źle. Ale to znęcanie pozostaje w głowie dalej, w życiu dorosłym. Zakrada się za nami i pokazuje się znienacka. U mnie w wieku 24 pękła stara rana(psychopatyczny ojciec, wspomnienia z parszywego dzieciństwa) i skończyło się nerwicą, depresją, lekami i terapią. Gdybym była w Twoim wieku i miała tą wiedzę co teraz, szukałabym pomocy u szkolnego psychologa albo wychowawcy w szkole. Kogoś spoza domu, kto może pomóc. Już teraz mogłabyś spotykać się regularnie z psychologiem, który pomógłby Ci przetrwać dorastanie w dysfunkcyjnym domu. -
Mój szkicownik.
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Jak tu wesoło. Cudownie :) luk_dig, dobrze zeskanuję coś dla Was niebawem. Dziękuję za miłe słowa. -
Mój szkicownik.
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Jakie słodkie :) też coś narysuje... -- 03 wrz 2013, 01:10 -- http://sketchtoy.com/49530260 -
Mój szkicownik.
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Powietrzny Kowal, piękny grzyb :) -
Jak sobie poradzić z czrnymi myślami?
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Depresja i CHAD
nie mam pojecia jaki ma typ depresji. Pamietam ze w liceum mialam mysli samobojcze spowodowane sytuacja w domu. Ale chyba w moim zyciu dominowalo pozytywne myslenie i wiara w pasje, ludzi. Nigdy nie mialam proby samobojczej. Dwa lata temu sie posypalam... -- 01 wrz 2013, 23:28 -- Reiben, Przewidujesz przyszłość, jak to możliwe? Tylko swoją przyszłośc przewidujesz? monk.2000, rozumiem, że ze schizofrenią żyje się jeszcze ciężej, ciekawe bo nie znam nikogo kto jest dotknięty tą chorobą. Gdzieś na tym forum przeczytałam, że uśmiechanie się do siebie na siłe w takich chwilach oszuka mózg. i rzeczywiście dziś mi to pomogło. Smutek znacznie ustąpił. Wydaje mi się, że gdy znajdę partnera który będzie blisko łatwiej mi będzie pokonać chorobę. Od dziecka nie byłam zbyt kochana tylko bita itp. strasznie mi brakuje miłości. -
Jak sobie poradzić z czrnymi myślami?
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Depresja i CHAD
przewidujesz swoją przyszłość? Ciekawe. Opowiedz proszę coś więcej. -
Jak sobie poradzić z czrnymi myślami?
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Depresja i CHAD
Co za gowniane chorobsko. Podobno sie z tego wychodzi. Ja chyba nie wyjde z tego dopoki nie znajde przyjaznej duszy, dopoki nie bede mogla zasypiac wtulona w drugiego czlowieka. -
Jak sobie poradzić z czrnymi myślami?
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Depresja i CHAD
Monk. Ja dopiero zaczelam terapie (6 spotkanie) wczesniej sie cieszylam, ale teraz boje sie juz troche do niej chodzic. Zawsze wycodze jeszcze bardziej zmeczona. Mowienie o traumach z przeszlosci jest ciezkie. A jeszcze tyle przed nami do przerobienia... Ona chce zebym brala leki na czas terapi, a ja lekow sie boje. Doprowdzily do tego ze mam hashimoto i niedoczynnosc tarczycy. Chcialabym zeby ktos mnie przytulil. To by mnie uspokoilo. Ale nie mam nikogo takiego. Mimo ze mialam szanse przytulic sie do nowo poznanego chlopaka ktory byl u mnie na noc w ten weekend. Spalismy w jednym pomieszczeniu ale zadne nie zrobilo kroku by sie przytulic. -
Jak sobie poradzić z czrnymi myślami?
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Depresja i CHAD
Ja juz nie mam sily sie ruszyc, dlatego sprzatanie mnie nie ratuje. A programy w tv mnie coraz bardziej irytuja i poglebiaja beznadzieje. Strasznie sie mecze, nie wiem co robic... -
Jak sobie poradzić z czrnymi myślami?
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Depresja i CHAD
niestety mam w domu rodziców i nie mogę mówić do siebie głośno bo pomyślą ze mnie całkiem powaliło heh. Ciężko mi bardzo, już nie pomaga czytanie książek czegokolwiek, żeby odwrócić uwagę od cierpienia. -
midorinohi, Też jestem z Radomia. Napisz do mnie proszę na priv.
-
Od miesiąca nie biorę leków, antydepresantów. Mam strasznego doła i nie chce mi się żyć. Czuję w środku ból i smutek. Czy ktoś wie jak sobie z tym poradzić? Jak wy sobie radzicie w takich sytuacjach?
-
Czy to prawda, że w szpitalach gwałcą?
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na imbroken temat w Poradnie i szpitale psychiatryczne
Dlatego ja tam nie pójdę. Boję się bycia z rodziną (znęcanie psychiczne) ale wolę to od dodatkowych traum. -
Moja sympatia do tego forum jest egoistyczna. Zaglądam tu zwykle wtedy gdy dzieją się ze mną złe rzeczy. Kiedy jest dobrze (potrafiło to trwać miesiącami gdy brałam leki) zapominałam o tym forum. Dziękuję, że zawsze dostanę odpowiedź na moje pytania, pomoc która jest bezcenna. Mimo zaburzeń jakie macie, odnoszę wrażenie, że takich empatycznych, wrażliwych i inteligentnych ludzi nie spotykam często na co dzień. Dzięki ludzie!
-
zujzuj popieram i popsuję się pod tym co napisałeś
-
Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na LDR temat w Nerwica lękowa
Ech, to jedziemy na podobnym wózku. Tak bardzo bym chciała, żeby ktoś z nas to zdjął w jednej sekundzie. Dziś załatwiałam sprawy na mieście. Ledwo chodzę, oczy przymknięte, ból ciała i w środku. A w domu nikt nie pocieszy, nie ma do kogo się przytulić. Tak za tym tęsknie... -
To może być kolejny toksyczny osobnik myślący tylko o własnym tyłku i nieustającej imprezie i laskach.
-
Kurcze, ja to bym chciała odpowiedzialnego faceta. Ale Ci na których trafiam, a są to różne przedziały wiekowe - nie za bardzo chcą budować wspólne życie. Jeden z którym spotkam się niedługo ma 33 lata, mieszka sam, pracuje. Daje mi do zrozumienia, że życie osobno jest fajne bo można mieć przestrzeń dla siebie. Że nasz wspólny kolega przygasł jak zamieszkał ze swoją dziewczyną. Jezuuu...
-
PoznacSiebie, właśnie zaczęłam myśleć o tej opcji o której mówisz. Myślę, że nie ma innego wyjścia niż udanie się do dawnego psychiatry i przedstawienie mu jak sprawa wygląda. Bo kurna mać, z jednej przewlekłej choroby (depresja) w drugą (hashimoto)?!
-
Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na LDR temat w Nerwica lękowa
Dżejmson, to jeszcze większa trauma u Ciebie. Bardzo mi przykro. Ja swojemu nie potrafię póki co wybaczyć, a terapia wzmaga we mnie nienawiść do niego. Ale chyba to normalne. Mimo to terapia ma na celu wybaczenie jednak to nie jest proste i nie przyjdzie od tak. Ja przez niego nienawidzę siebie i żałuję, że się urodziłam i muszę żyć. Odebrać życia sobie nie potrafię bo się boję. -
Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2
Zupapomidorowa odpowiedział(a) na LDR temat w Nerwica lękowa
Możesz korzystać z różnych przychodni. Ja do psychiatry chodziłam prywatnie a do psychologa na NFZ. Niestety terapeutka powiedziała mi, że nigdy się nie zapomni, że trzeba nauczyć się z tym żyć i w końcu wybaczyć. Ale to nie przyjdzie samo, jest potrzebna długa psychoterapia. Z serca radzę Ci pójść pierw do psychologa-terapeuty. Jeśli uzna, że potrzebne Ci leki, skieruję Cię do psychiatry. Może uda Ci się przejść przez terapię bez leków, tego Ci życzę. Mam taka samą sytuację jak Ty. Ojciec alkoholik i w moich oczach psychopata znęcał się nade mną i moją mamą psychicznie i fizycznie. Nigdy nie przeprosił i zawsze go tłumaczyli, że to przez to, że jest chory - ma ranę od 30 lat na nodze. Błagałam matkę, kiedy byłam dzieckiem żeby się rozwiodła. Nie zrobiła tego. Teraz jej to wypominam. Ona nie rozumie, mówi "za co byś skończyła studia?" Wolałabym szorować kible i mieć normalną psychikę, niż te studia. I tak nie nadaje się teraz do pracy bo mam ostrą depresję.