Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zupapomidorowa

Użytkownik
  • Postów

    2 280
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Zupapomidorowa

  1. Witam darki. Ach te powroty, pewnie zabawię tu dłużej (pare miesięcy) bo wróciłam do rodzinnego miasta a moi przyjaciele zostali w stolicy.
  2. Zwracam się do Was z prośbą o jakąś poradę. Niedawno wróciłam do rodzinnego domu, przez pięć lat żyłam w akademiku w innym mieście. Studiowałam dziennie i byłam na garnuszku rodziców plus dorabiałam sobie dorywczo. Od dawna mam problem z agresywnym ojcem. Myślę, że w dużej mierze doprowadziło to do mojej depresji i nerwicy. Wydawało mi się, że ojciec przez ostatnich parę lat uspokoił się. Wróciłam do rodzinnego domu by napisać tu pracę mgr której obronę mam we wrześniu oraz pomóc rodzicom w firmie. Myślałam, że zapiszę się na terapię u psychologa bo teraz będę miała na to czas. Niestety moje piękne plany zaczęły się sypać w chwili gdy się wróciłam do rodziców. Ojciec nadal jest bardzo agresywny. Pożyczyłam koleżance kamerę, którą on mi kupił i jak się o tym dowiedział to dostał szału. Zbluzgał mnie, zaczął się wydzierać. Sądzi, że pewnie mi jej nie odda albo bóg wie co zrobi. Całe szczęście dzięki antydepresantom potrafię zachować spokój i kiedy on się na mnie drze nie podnoszę na niego głosu. Gdybym to zrobiła pewnie by mnie uderzył jak kiedyś. Od niedawna choruję na hashimoto i to tez utrudnia mi nieco życie. Myślałam, że przy boku rodziców uda mi się wyjść zdrowotnie na prostą (terapia z psychologiem, ustawianie hormonów u endokrynologa), ale wygląda na to, że będę musiała zmienić swoje plany. Jednak nie czuję się na siłach. A może są jakieś sposoby na taką agresję? Przepraszam, wiem że piszę chaotycznie ale jestem "świeżo" po akcji z agresywnym ojcem i mam totalny mętlik w głowie. Nie mam pojęcia jak jutro mu się uda skupić nad pisaniem pracy mgr.
  3. A ja od jakiegoś czasu zastanawiam się czy mam problemy z piciem. Od 5 lat mieszkam w akademiku. Przez ostatni rok piję częściej. Zdarza mi się, że piję dwa dni pod rząd. Potrafię wypić całą butelkę wina plus dwa piwa w ciągu jednej imprezy. Wino szczególnie mi smakuje. No i to mnie martwi. Nie robię głupot po alkoholu. Potrafię odmówić. Ale lubię się też zabawić. Odreagować. Mówiłam o tym mojemu psychiatrze. Zapytała czy zapijam kaca. Odpowiedziałam, że nie. Nie tknę piwa na kacu. Nie doszukała się jakiegoś szczególnego problemu. Ale z drugiej strony potrafię wypić sama parę lampek wina np. do filmu. Macie podobnie?
  4. Zupapomidorowa

    [RADOM]

    Witajcie radomianie i radomianki. Wracam do Radomia na lipiec i sierpień. Może warto się spotkać, hmm?
  5. Na depresję leczę się 2 lata. Od kilku miesięcy leki przestały działać i ciągle spałam. Przytyłam znacznie (10 kg). Okazało się, że to hashimoto. Od dwóch lat jestem samotna. Obracam się w towarzystwie młodszych, ładniejszych i szczuplejszych koleżanek. Branie hormonów spowodowało, że już nie śpię tyle i mam więcej energii do życia. Niestety nie wystarczająco dużo. Kiedyś chodziłam na siłownie, teraz nie chce mi się nawet iść na zakupy po jakąś letnią bluzkę. Czasami to mi się umyć nie chce. Noszę się jak lump. Byle jak i umazane w farbie (jestem malarką). Męczy mnie moja samotność ale przy tych gabarytach (172 cm i 79 kg) nie mam szansy na zainteresowanie u płci męskiej. Żyję w samym centrum Warszawy a tutaj kobiety wyglądają jak z pierwszej strony Vogu'e Czy ktoś z Was zmaga się z hashimoto? Jak poradzić sobie z motywacją? Za półtora miesiąca mam obronę pracy mgr, przed którą chciałabym uciec. Co z tego, że licencjat obroniłam z wyróżnieniem rektorskim, nie znoszę mówić przed publicznością o swoich obrazach i tego czego one dotyczą. Najchętniej uciekłabym na jakąś wieś i zaszyła się z dala od ludzi na długie miesiące.
  6. Sluchajcie za 4 miesiace mam obrone dyplomu. Mam juz polowe pracy za soba. Ale przestaje miec sily. Mam ochote uciec do rodziny. Podjac jakas sensowna terapie i dac sobie czas. Czuje ze tego pragne. Ale boje sie ze bede tego zalowac. Nie wiem co robic.
  7. Sluchajcie za 4 miesiace mam obrone dyplomu. Mam juz polowe pracy za soba. Ale przestaje miec sily. Mam ochote uciec do rodziny. Podjac jakas sensowna terapie i dac sobie czas. Czuje ze tego pragne. Ale boje sie ze bede tego zalowac. Nie wiem co robic.
  8. Sluchajcie za 4 miesiace mam obrone dyplomu. Mam juz polowe pracy za soba. Ale przestaje miec sily. Mam ochote uciec do rodziny. Podjac jakas sensowna terapie i dac sobie czas. Czuje ze tego pragne. Ale boje sie ze bede tego zalowac. Nie wiem co robic.
  9. Nie mam terapii. Chyba miec powinnam. Ostatnio rozmawiam ze studentka psychologii piatego roku. Nic sensownego nie mowi. Krytykuje psychoanalitykow twierdzac ze wracanie do dziecibstwa to dlugotrwala i bokesna sprawa i ze to moze trwac latami. Ze ini w ten spisob uzalezniaja chorego od lekarza.
  10. Biore antydepresanty od 1, 5 roku. Tteraz Cital 10 mg. Ciagle mam problem z samotnoscia. Leki nie wypelnia pustki w moim zyciu. Mam pasje ale one uuz mnie tak nie ciesza. Nie mam po co wstawac. Jestem DDa i DDD. Nie czulam sie kochana przez ojca. Pragne kogod kochac ale zeby stworzyc zwiazek trzeba byc silnym a js jestem dlaba. Kolo sie zamyka i coraz czescuej mydle o smierci.
  11. Raksza, bardzo Ci współczuję. Przechodziłam przez to samo. Ojciec pił, bił mamę i mnie. Był nerwowy. Teraz jestem na studiach. Lata katorgi odbiły się na moim zdrowiu psychicznym i relacji z mężczyznami. Nie potrafię utrzymać długo związku, leczę się na depresję i nerwicę. Ale kiedy jestem z dala od domu jest mi lepiej. Na Twoim miejscu wyprowadziłabym się z domu albo poszła na terapię, żeby nie mógł Cię zniszczyć.
  12. wyszlo mi: TSH 4,610 -- 08 lut 2013, 18:46 -- na 4,200
  13. Kochani, leczę się na depresję od roku. Ostatnio zrobiłam sobie ogólne badania i wyszło, że zczyna się u mnie rozwijać niedoczynność tarczycy. Czy ktoś z forumowiczów cierpi na tą chorobę? Przyznam, że bardzo się boję.
  14. Byłoby bosko! Ja idę do kliniki Volta w stolicy. Dziewczyny, dam wam znać w przyszłym tygodniu po wizycie, jak to wygląda, ok?
  15. Kochane, ja nie wiem czy ona może poradzić w bulimii. Jeśli pomoże mi opanować łapczywe jedzenie i żarcie w stresie to może będzie w stanie leczyć bulimię.
  16. Ja też jestem zdziwiona. Ale cieszę się, bo wiem, że mam problem z pocieszaniem się jedzeniem. Może mi pomoże. Nie mogę się doczekać :)
  17. We wtorek mam pierwsze spotkanie z psychodietetykiem. Nie umiem zrzucić sama 15tu kg które przybrałam po antydepresantach. Niby wiem co jeść, żeby nie tyć ale raczej mi to wszystko nie wychodzi. Czy ktoś z Was kochani korzystał z takiej terapii?
  18. Brałam Seronil przez rok, teraz biorę Cital od około 3 tyg. Od miesiąca-dwóch chodzę ciągle senna, śpie w dzień. Ogólnie tak przesypiam 16 g. dziennie. Nie wiem co mi jest i jak to przezwyciężyć. Czy ktoś z Was miał tak po lekach?
  19. Kochani, przez tabletki antydepresyjne, ospałość i brak motywacji do ruchu przytyłam 10 kg. Nie za bardzo wiem jak zrzucić te parę kilo i od czego powinnam zacząć. Jak myśle o pójściu na siłownie to sama myśl mnie męczy. Kiedyś chodziłam na siłownię dość regularnie. Rany, może powinnam pójść do dietetyka. Sama nie wiem.
  20. monk, też nie wiem ile jest winy w moim lenistwie. Ale pamiętam siebie aktywną i zmotywowaną. I do tego chcę wrócić. A anie taki zombiak, tylko spanie i jedzenie, spanie i jedzenie. Przytyłam 10 kg po tych prochach (biorę rok). Bardzo mnie to gnębi.
  21. NadziejaWBeznadzieji, całe szczęście zaczęłam się lepiej czuć. Nie śpię już w dzień, mam lepszy nastrój i bardziej aktywny umysł. Widać mój organizm musiał przyzwyczaić się do nowego leku i większej dawki. Dziękuję za wsparcie.
  22. Większą dawkę zażywam zaledwie od tygodnia. Możliwe, że tak jak mówisz mój organizm musi się przyzwyczaić. Mam nadzieję, że zacznę mieć motywacje i chęci do działania, bo teraz nawet wyjście do sklepu stanowi dla mnie ciężką przeprawę.
  23. Od ponad roku leczę się na nerwicę i depresję. Na początku brałam Seronil. Czułam się dobrze, chudłam, miałam energię i skończyło się nocne podjadanie. Później kilogramy wróciły z nawiązką, czułam się senna i nie miałam energii. Teraz od około dwóch tygodni biorę Cital. Na początku kiedy brałam 1/4 tabletki świetnie się czułam ale lekarz kazał mi stopniowo dojść do 20 mg czyli całej tabletki. Znów tylko śpię, jem i nie potrafię się zmotywować do tego żeby zawalczyć z nadwagą, pójść na siłownię. Czy Wy też tak czujecie się po tabletkach? Pewnie jak pójdę za 2 tyg, do mojej lekarki to znów mi zmieni tabletki. Nie mam już siły.
  24. położyłam się po powrocie do domu, pospałam 3 godziny i teraz nie mogę spać :) no tak, jest dość wcześnie a na jutro jakie macie plany? praca, uczelnia, relaks?
×