Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. monk.2000

    Na co masz ochotę?

    Ja nawet pijąc drinka na Miami Beach nie byłbym zadowolony. Ale mam ochotę żeby to działało.
  2. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Wkurza mnie, że chciałbym coś wiedzieć o różnych tematach. Znać się na czymś. Niestety nie ma takiej rzeczy.
  3. monk.2000

    Trzy pytania

    1. Sprawnie myśleć. Obracać sprawnie faktami i nie martwić, że stanę się warzywem. 2. W narzekaniu. 3. Nie pamiętam. 1. Co cię najbardziej nudzi? 2. Co zrobić, gdy nie można naprawić błędu? 3. Rada dla osoby z derealizacją? A jak nie masz rady, to twoje wyobrażenie, jak to jest z tym żyć.
  4. monk.2000

    nie jestem nowa....

    Ja się chyba poddałem. Objawy były zbyt silne, a ja zbyt słaby. Teraz nie wiem co dalej. Nie można ciągle fantazjować o nieistnieniu. Z choroby uczyniłem sposób na życie. Chociaż właściwie to nie była moja decyzja. To poddanie się polega na tym, że mniej się martwię i zastanawiam. Kiedyś chodziłem po specjalistach, czytałem jakieś książki, które wytłumaczą co się ze mną dzieje. Nawet to forum częściowo tak traktowałem. Teraz to zwykła rutyna. Zastanawiam się, czy ze stanu takiej obojętności i znieczulenia da się z powrotem zaangażować. Przeżywać sprawy polityki, czy sportu. Etc.
  5. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Też się przywitam, pobędę swoją niewidzialną obecnością tutaj. czarnobiała mery, czyj koncert?
  6. monk.2000

    nie jestem nowa....

    O, zdobyłaś jakieś lekcje. Mogą się przydać. Ja cię o dziwo zapamiętałem. Wtedy to forum było czymś nowym dla mnie i zwracałem większą uwagę na nicki. Teraz tylko muskam wzrokiem litery, nie nadążając za pojawianiem się i znikaniem użytkowników. Co za szalone czasy nastały.
  7. carmen1988, pamiętam cie z początków mojej obecności tutaj. :-)
  8. libertynka, to miłe. No tak, zdjęcia to plus. Te z ostatniego zlotu zdarzyło mi się już kilka razy oglądać.
  9. monk.2000

    Niechęc do pracy

    Ja mam niechęć do pracy, częściowo opartą na doświadczeniu. Aktualnie nie muszę pracować, ale wiem, że kiedyś dobre może się skończyć. Ja nie wiem, praca nie jest taka zła. Nie wyobrażam sobie wizji świata, gdzie nic nie trzeba robić, a ludzie siedzą sobie i oglądają przykładowo TV przez cały czas. W filmie animowanym "Wall-E" była przedstawiona taka wizja rzeczywistości i jakoś wszyscy zapragnęli wrócić na Ziemię i budować społeczeństwo. Ostatnio próbowałem ogarnąć rynek informatyczny, zobaczyć co tam mógłbym zdziałać no i może miałbym szansę, tylko gorzej by było być może z nadążaniem za postępem. Szybko te języki się zmieniają, pracodawcy wymagają umiejętności, które nie są uczone w szkołach i są znane w zamkniętych grupach. Po długim czasie siedzenia w domu, uwierzcie, że chętnie wstawałbym rano, golił się, ubierał garniak, wsiadał do samochodu i jechał do firmy, bo czekają jakieś zlecenia.
  10. libertynka, teraz dopiero zobaczyłem że to veganka pod nowym nickiem. Miło mi, że ktoś mnie zapamiętał. Muszę coś zrobić, żeby się lepiej angażować w relacje. Ostatnio kot mi zdechł i nawet nie było mi przykro. Może na zlocie ktoś coś wymyśli, albo da przykład.
  11. wieslawpas, ja rzadko oglądam TV. Ostatnio tylko Wiadomości czasami. Mają fajne niebieskie studio i wszystko jest tak na poważnie, że lubię ten klimat. Niby dadzą żart na koniec czasami, ale i tak jest sztywniacko.
  12. khaleesi, niby dzień trwa tyle samo, też sporo siedzę, ale jakoś posty się nie pojawiają. Muszę kamerę w pokoju zainstalować i będę analizował na co tracę czas.
  13. khaleesi, głosów nie słyszę. Ale czuję się nieszczęśliwy. Chciałem na zewnątrz udawać, że jest okej. Wykonywać te wszystkie obowiązki i tyle. Jestem cierpliwy, może wymyślą jakieś nowe leki. Poczytam sobie forum dzisiaj, może znajdę jakąś wskazówkę.
  14. W sumie o ile pamiętam sam kiedyś tutaj żartowałem. Więc albo się zrobiłem bardziej znudzony, albo przejadło mi się forumowanie. A że o wszystkim to mnie pociesza. Mogę opowiadać o temperaturze za oknem, albo o zawartości lodówki i innych nudnych rzeczach. Ech. Chyba na stałe się przeniosę do "jęczarni".
  15. Cześć. Fajna zabawa we wronach-darkach. Wygłupy, żarty. Podziwiam tych którzy znając się tylko przez komputer, mają tyle wyobraźni, żeby obdarzać tych nieznajomych jakimiś uczuciami. Chyba się przenoszę na forum dla upośledzonych umysłowo.
  16. monk.2000

    Samotność

    Ja jestem samotny sam ze sobą. W tym sensie, że nawet w towarzystwie czuję się samotny. Ludzie ostatnio napawają mnie niepokojem. Są żywi, mają działającą psychikę w większości. Wyjątkowo mnie męczy towarzystwo dzieci. One zazwyczaj są bardzo wesołe, mają różne pomysły, marzenia, są ciekawe świata. Nie chciałbym ich zarazić moją dekadencją. No i niezbyt wiem jak się mam zachować. Jak przychodzą kuzynki to im włączam komputer, w coś pogramy. To je zajmuje i nie zwracają takiej uwagi na mnie.
  17. monk.2000

    Zlot w Toruniu, czerwiec

    Napisałem posta, a zniknął. Zobaczymy, trochę się martwię organizacyjnie, czy dojadę w jednym kawałku, nie zapomnę wpłacić pieniędzy za domki, itd. Zawsze mnie to stresuje.
  18. W sumie to oglądanie Kubusia Puchatka i koktajl truskawkowy.
  19. monk.2000

    Zlot w Toruniu, czerwiec

    Z jednej strony chciałbym się spotkać, z drugiej myślę, że to może być plama. Wiecie, będę siedział na krześle i patrzył się na wprost, nie wiedząc co powiedzieć. Sorry, że wpisuję tu osobiste problemy, ale sam już zwątpiłem, musiałbym z kimś na gg porozmawiać, żeby mi zrobił test przydatności zlotowej.
  20. Mnie można zrobić na 50%. Ostatnio jestem coraz bardziej zwarzywiony i obawiam się, że nie miałbym tematów do rozmowy.
  21. Mam podobny problem. Ostatnio się tym nie przejmuję, ale fakt, przydałoby się jakoś wyregulować ten rytm dnia i nocy.
  22. No to trochę inna sprawa. Tutaj by nie było dużo radości z dawania, bo nie lubię takich nudnych obowiązków. Wyrzuciłbym te śmieci i by to było wszystko bez najmniejszych emocji.
  23. monk.2000

    Witam

    Właśnie opowiedz coś. Naczytałem się już trochę historii, ale jakoś jestem ciekawy.
×