-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Potwierdzam. miałem napady paniki, tylko że na podłożu lęku związanego ze sprawami religijnymi. Ale panika to panika, bardzo nieprzyjemne.
-
Znasz jakieś dobre filmy historyczne? Mam ochotę poczuć na sobie oddech historii. Powiedz coś o sobie, może o filmach i muzyce jakie lubisz. Dla mnie to też przydatna wiedza, bo może czymś się zainteresuję.
-
Gods Top 10, ściąga piracką Wikipedię.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
monk.2000 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
monkeyslut, ale za to masz ciekawy styl pisania. Dodać duże litery i przyjemnie czytać. -
Tomcio Nerwica, mam gg do niej, ale nie odpisuje. Myślałem, że to taka grzeczna osóbka. Na zdjęciu jadła kefir czy jakiś gorący kubek. A mogła przecież pić jakiś wywar z krwi niemowląt. Szkoda, że taka nieśmiała, bo wiele o niej nie wyciągnąłem. Niby parę rozmów, a nadal nic o niej nie wiem. Przyjedziesz kiedyś na zlot?
-
lifeislife, ja cie rozumiem. Nerwica i podobne to mój chleb powszedni. Nie jestem psychologiem, ale szansa jakaś że wyjdziesz z tego szybko i bez zadr jakaś istnieje. Ale na pewno coś będzie trzeba zmienić w swoim życiu. Pytanie jak głęboko.
-
DuchMyrcelli, jasne. Myślałem żeby dać na bloga artykuł, w stylu: "Psychologiczna analiza zjawiska fenomenu serii gier Gothic wśród młodzieży". Oraz towarzyszące temu zjawiska. Myślę, że zainteresowanie twoje i innych przyspieszyłoby prace.
-
Tomcio Nerwica, sorry. Znowu mi się pokręciło. Masz jakiś namiar do Snejany? Taka uroda nie może się marnować na byle smutki.
-
greengreen, cześć. Nie jest łatwo znerwicowanym. Ciężki ich los. Dla mnie wszelkie zaburzenie psychiczne jest czymś ciekawym, to jakby bunt przeciwko zastanej rzeczywistości, zewnętrznej i wewnętrznej. Chaos. Ponoć na początku był chaos. Może to początek czegoś nowego? Pospaceruj po forum, fachowych wpisów wiele tu nie ma. Bardziej liczy się człowiek i jego przeżycia. Na bieżąco można śledzić, co ludziom w duszy gra.
-
1234qwerty, nie jestem ekspertem, ale podejrzewam że istnieją prądy religijne, gdzie seksualność jest bardziej wyzwolona. Seks może być ścieżką do Boga, nawet w starożytnym Rzymie uczty gdzie panowała tzw. rozpusta nie były zjawiskiem nietypowym. A cywilizacyjnie Rzym stał wysoko. Nie dziwota, że wraz z przyjściem chrześcijaństwa przyszła moda na orkę starego porządku. Rzym utożsamiano z Królestwem Złego, kolejnym Babilonem, który miał upaść za swoje grzechy. Więc myślę, że nie zawsze seks był czymś złym. Pytanie tylko co było złe w Rzymie?
-
Tomcio Nerwica, cześć. Fajny masz ten awek. Taki zamyślony ten koleś, pewnie wojna już go męczy. I słusznie. Co robicie ciekawego teraz?
-
socorro, głównie to nic nie robię. Przejścia psychiczne powiedziały, że nie wszystko złoto co się świeci. Nadal wykonuję codzienne czynności, ale cytując pewnego nauczyciela medytacji, nie zatracam się w robieniu. Główne zajęcie to przeglądanie Internetu oraz słuchanie muzyki. Muzyka gra u mnie od rana do wieczora. Często puszczam to co już znam, ale bywa że szukam czegoś nowego. Moje motto w tym roku to: "nie przeciążać umysłu nadmiarem rzeczy". Liczę także na podświadome procesy, które poukładają w całość to co już wiem. Raz na jakiś czas poczytam książkę. Głównie jakieś naukowe i popularnonaukowe. Dziedziny: muzyka, przemysł, czasem filozofia. Mam bardzo silny popęd do wiedzy (praktycznie od dziecka), ale staram się go poskramiać, na koszt nazwijmy to: prostego życia. Często zdaję się na podświadomość i życie jakby żyje się samo za mnie. Niekiedy tylko chwytam za ster. Zastanawiam się czy aby nie powiedzieć "stop" i silniej nie uderzyć z aktywnością. Na razie czekam na lepszy moment, bo jestem mocno przemęczony (między innymi: dwa epizody schizofrenii). Zawodowo jestem na rencie jeszcze przez rok, zastanawiam się nad podjęciem pracy, oraz jestem w połowie szkoły policealnej o profilu informatycznym. Na żywo znajomości nie mam, mieszkam w małym mieście. Rodzina natomiast potrafi tylko stawiać dziwne wymagania, natomiast nie potrafi nic bezinteresownie dać od siebie. Stąd kontakty z nimi traktuję tylko jako mój społeczny obowiązek.
-
socorro, mogę opowiedzieć o sobie?
-
zielona miętowa, London Calling! Żeby istniała wiara, musi istnieć gwałtowny podział. Jahwe to władca. A jedna z zasad władców absolutnych to "dziel i rządź". Trzeba działać na zasadzie zerojedynkowej. Tej samej która występuje w przyrodzie. Człowiek rozwinięty dostrzega więcej kolorów i poziomów. Dobro i zło niewiele różni się od "walcz-uciekaj". Modlitwa jest dobra, hmm, to co jest złe? Otwieramy zawory maszyny losującej. Padło na: masturbacja i seks pozamałżeński, pośrednio pornografia. Okej, wszystko jasne. Dodać jakiś herb, hymn i Królestwo Boże na Ziemi ukonstytuowane. Czemu nie republika boża?
-
Cześć. Fajnie się czuję, takie lekkie rozpłynięcie. Przydałoby się iść do pracy, miałbym więcej kasy na media.
-
Cześć, widzę sytuacja krytyczna. Moje głosy wyginęły, były gadatliwe. Teraz tylko psychotropowa pustka. Żadnych głosów. Ale uwierzcie, że to nawet jest lepsze od głosów. One przeważnie nie są troskliwe, wyrażają głębiny irracjonalnej psychiki, dlatego ich zachcianki są niemożliwe do spełnienia. Słucham Led Zeppelin i nawet jest fajnie. Mam film/koncert: "The Song Ramains The Same" (1973). Ostatnio rzadko czuję się taki zrelaksowany. Coś w tym jest, że po burzy przychodzi cisza.
-
U mnie lekka mżawka. amelia83, co tam? Opowiadaj. Rozkręć wrony.
-
Wicket, wiele osób lubi sobie wmawiać różne choroby, to się nazywa hipochondria. Ciekawie jest gdy wmawia się choroby psychiczne. Najlepiej jak pójdziesz do psychiatry. Poważne schorzenia jest dość łatwo zdiagnozować. Jeśli np. ktoś rozmawia z głosami to lekarz wtedy nie ma wielu wątpliwości.
-
Cześć, pogada ktoś. Ja niby miałem się zająć czymś ambitniejszym niż samym siedzeniem na forum, ale oberwało mi się, że prowadzę tzw. nędzny żywot. Nie dość że chory, to jeszcze jestem krytykowany jakbym sam tę chorobę wybrał. Miało być czytanie filozofii, muzyka, granie w ambitniejsze gry.
-
Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)
monk.2000 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
deader, i tak będę mówił na ciebie w myślach, czytając forum: [dider] a nie [deder]-poprawnie.