jasaw
Użytkownik-
Postów
8 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jasaw
-
Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy
jasaw odpowiedział(a) na Waleria temat w Nerwica lękowa
Carlsberg, mnie tego typu zawroty głowy towarzyszą przy okazji drobnego zdenerwowania czy emocji...mnie pomagały kiedyś i teraz, łykam od roku, tabletki Cavinton, przepisane przez neurologa. -
Laima, wczoraj wieczorem nie byłam na forum, a rano przeczytałam jakieś dziwne posty dot.Kropki. Czy wiesz o co chodzi, może na pw??
-
problemy z bratem-czy powodem mogą być zaburzenia psychiczne
jasaw odpowiedział(a) na siostraA temat w Problemy w związkach i w rodzinie
siostraA, znam podobną historię...syn mojej znajomej, jak się okazało, jest uzależniony od hazardu, też narobił długów, tez "zawala" różne sprawy, cały czas jest rozdrażniony, niestety, ale okrada własną matkę itd...może i Twój brat ma tego typu problemy??? -
Schab w sosie koperkowym, kasza gryczana i duuuuuużo surówki - sałata lodowa, pomidorki koktajlowe, koperek, szczypiorek-dymka, natka.
-
slow motion, to raczej z powodu zmian temperatury...do przeżycia. kropka1905, historia to moja pięta achillesowa, niestety...
-
Ja też oglądam Must........., popijam inkę z cynamonem i mlekiem. I jeszcze boli mnie głowa
-
Mirabeleee,
-
http://www.youtube.com/watch?v=SILsykh9P7o&feature=related
-
krul, Twoje wypowiedzi są bardzo rozsądne, konkretne. Podobają mi się... Czy pytasz mnie o samopoczucie.?? Jeśli tak, to przejściowa sprawa, nie tracę optymizmu mimo to...
-
mamasita, Miło nam , miejmy nadzieję, że Forum spełni Twoje oczekiwania Tak było w moim przypadku
-
sweethomealabama, , powodzenia
-
dominika92, , właśnie tak ...
-
martini1290, przede wszystkim nie "wkręcaj się" w lęk...to chwilowe, zaraz przejdzie...od tego, naprawdę się nie umiera. Przekonałam się o tym nie raz. Jesli masz coś na uspokojenie, np.ziołowego - łyknij sobie. Posłuchaj czegoś naprawdę spokojnego,bo muzyka naprawdę bardzo wycisza. Włącz sobie Radio internetowe Eden, ale jedną z relaksacji i nie musisz wykonywać żadnych ćwiczeń, tylko słuchaj...spokojnie, powoli oddychaj...przy wydechu mów sobie...SPOKÓJ!!!
-
martini1290, oczywiście...nie tylko z oddychaniem, ale też z tętnem. I aż trudno było mi uwierzyć, kiedy po relaksacji, odczułam lekkość i głęboki oddech, a do tego obniżenie pulsu. Mąż nie wierzył, ale przekonał się, bo sam zmierzył mi ciśnienie i tętno dominika92, oczywiście po troszeczku warto próbować, wiem, że niektórzy psycholodzy/psychologowie???/, też stosują w czasie terapii różne relaksacje, np.Jacobsona czy Schulza / tez mam do nich linki/
-
martini1290, wiem, wiem, na początku strasznie mnie to denerwowało, ale pokonałam niechęć i naprawdę, mogę powiedzieć, że to mi pomogło bardzo. Oczywiście, niczego na siłę nie da się zrobić, ale lekką niechęć można pokonać...małymi kroczkami
-
martini1290, to wszystko jest męczące..ale trzeba trochę popracować nad sobą. Najpierw dobrze byłoby wyciszyć swoje pędzące, negatywne myśli.. Ja leżałam w ciszy, wsłuchiwałam się w dźwięki spokojnej muzyki, później słuchałam relaksacji-medytacji, następnie wykonywałam /i wykonuję/ kilka lekkich ćwiczeń. http://hjdb.wrzuta.pl/audio/4X8G0SAMsQa/rozluznianie-medytacja http://hjdb.wrzuta.pl/audio/4X8G0SAMsQa/rozluznianie-medytacja Posłuchaj tego, tylko uprzedzam, nie każdemu to odpowiada, ale może Tobie akurat spodoba się... Ja korzystam jeszcze z kilku innych nagrań, zależnie od potrzeb.
-
dominika92, zgadzam się z Tobą... Ja akurat należę do kobiet, u których instynkt macierzyński obudził się bardzo wcześnie, miałam około 20 lat. Kochałam, kocham dzieci, nie tylko swoje... fascynują mnie małe 'Ludziki", ich rozwój, wzrost itp...mam wiele cierpliwości dla nich. Rozumiem - nie każdy musi być ojcem czy matką, ale skrajna niechęć do człowieka budzi moje zdziwienie, a nawet przerażenie...
-
dominika92, chyba każda osoba, która ma problemy nerwicowe, zna takie stany... Ja zawsze mam ze sobą jakieś tabletki, które ew.mogłyby mi pomóc, a poza tym przed wyjściem, jeśli czuję się niepewnie, łykam "ziołówki" . Dzisiaj własnie zastanawiałam się, czy to już zawsze tak będzie /???/, mimo, że nawet już nieźle sobie radzę... Ostatnio jestem zmuszona radzić sobie sama, Mąż nadal nie czuje się najlepiej. Dzisiaj zrobiłam zakupy, w drodze do sklepu też miałam mnóstwo "wariacji" w głowie, ale poradziłam sobie..
-
dominika92, ja też przeżywam najróżniejsze stany...zwątpienie - wydaje mi się, że już nigdy nie będę funkcjonować zupełnie normalnie. Dzisiaj sama wybrałam się na dłuższy spacer i drobne zakupy. Miałam mnóstwo różnych myśli...wyrzucałam złe, wypierając innymi, przyjemniejszymi. Przyznam, że słabsze samopoczucie Męża, źle na mnie wpływa... :( Udaje mi się jednak panować na tą huśtawką emocjonalną, choć czasem bywa trudno...
-
dominika92, robiłam to codziennie przez ponad pół roku, przed snem głównie. Teraz już od czasu do czasu, w razie potrzeby, tak jakby psychika sama upomina się o relaksację. Ta, którą Ci podałam jest mi bardzo pomocna, bo u mnie, w wyniku stresu szczególnie następuję spięcie karku... Zapewniam Cię, że nie miałam żadnego transu... Kiedyś przy okazji innej relaksacji, gdy poczułam się niepewnie, po prostu przerwałam..
-
amelia83, :brawo: Mój Mąż musi wykonywać to co rok...miłe nie jest,mówiąc delikatnie - wiem z relacji Męża
-
dominika92, rozumiem Ciebie, nawet nie wiesz, jak ja się bałam, miałam identyczne wątpliwości.. Nie miałam jednak wyjścia, bo nie dawałam już rady.. Dlatego wybrałam sobie takie, które nie budziły moich obaw, były raczej ćwiczeniami... http://hjdb.wrzuta.pl/audio/4X8G0SAMsQa/rozluznianie-medytacja Potem, gdy już troszkę poczułam się pewniej włączyłam inne. Może wysłuchaj jej najpierw, na luzie, i przekonasz, czy to Ci odpowiada /:?: /.